[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Dlaczego tak boimy się przegrywać?

Które z życiowych doświadczeń powinieneś wziąć na klatę, aby uniknąć depresji i ryzyka przedwczesnej śmierci?

przegrywanie, odrzucenie
Sir Winston Churchill powiedział kiedyś: „Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”, a inny człowiek sukcesu, Henry Ford, założyciel Ford Motor Company, był uprzejmy rzec: „Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany”. Nic dodać, nic ująć. Jeśli śnisz o potędze albo po prostu nie chcesz być wiecznym przegrywem, nie możesz bać się ryzyka, a to oznacza, że od czasu do czasu poniesiesz porażkę. Ale nasze pokolenie, niestety, śmiertelnie boi się porażki.

Myślimy sobie tak: „Jeśli popełnię zbyt wiele błędów, to ludzie będą myśleć, że jestem niedbały, niekompetentny lub po prostu głupi”. Ostatnie badanie przeprowadzone przez uniwersytety Bath i York St John pokazało, że coraz istotniejsze dla nas jest unikanie takiej hańby. Między 1989 a 2016 rokiem pragnienie sprostania oczekiwaniom innych osób wzrosło o jedną trzecią. Autorzy badania ostrzegają, że perfekcjonizm napędzany m.in. przez media społecznościowe wpędza nas w pogoń za nierealistycznym celem. Dążenie do doskonałości nie sprawi, że będziesz szczęśliwszy lub zdrowszy; w rzeczywistości często jest odwrotnie.

REKLAMA

ZOBACZ: Pokonuj problemy po męsku!

Inne badania, opisane w „Journal of Health Psychology”, wykazały, że osoby z wysokimi wynikami na skali perfekcjonizmu miały znacznie większe ryzyko przedwczesnej śmierci. Wykazano także, że ta cecha koreluje z dysmorfią ciała i depresją. Oczywiście łatwo mówić, kiedy jest dobrze, ale gdy ryzykujemy, że poniesiemy klęskę na całej linii, to trochę tracimy zdolność racjonalnego myślenia. Ale jest na to sposób. Musimy po prostu oszukać swój umysł. Szybko bijące serce, spocone dłonie i suchość w ustach interpretujemy jako oznaki strachu. Ale mamy te same objawy, gdy stoimy przed ekscytującym wyzwaniem.

Jeśli przekonasz sam siebie, że to pozytywne pobudzenie, Twoje płuca zaczną się rozszerzać, tlen będzie swobodnie pompowany do ciała i będziesz w stanie podejmować odważniejsze decyzje. Wmów sobie: „Jestem podekscytowany!”. I pamiętaj, że nikt nie jest doskonały, a porażki są nieodłącznym elementem ludzkiej kondycji. Bez nich nigdy nie osiągniesz sukcesu.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij