Dlaczego pies boi się burzy?

Psy wyczuwają burzę na długo przed tym, jak pojawią się pierwsze błyski. Do tej pory sądzono, że psy boją się huku, który się rozlega w czasie wyładowań atmosferycznych. Okazuje się, że ich wewnętrzny system ostrzegania przed niebezpieczeństwem jest dużo bardziej skomplikowany.

mops, burza, pies shutterstock.com

Z tego artykułu dowiesz się:

Dlaczego psy boją się burzy?

Bo instynkt podpowiada im, że burza to zagrożenie. Składa się na to wiele czynników. Zanim pojawią się pierwsze błyski na niebie, zmienia się ciśnienie atmosferyczne, wzmaga się wiatr, podnosi się wilgotność powietrza. Wyładowania atmosferyczne, jeszcze niewidzialne i niesłyszalne dla ludzkiego oka i ucha są już wyczuwalne przez psie zmysły. Wyładowania atmosferyczne, które mają miejsce wiele kilometrów od nas, powodują pojawienie się ozonu w powietrzu, a ten z kolei uwalnia pyłki i inne substancje drażniące psie nozdrza.

REKLAMA

ZOBACZ: Psy ewolucyjnie wykształciły "rozczulające" spojrzenie

Psy wyczuwają również spadek ciśnienia i naelektryzowane powietrze. Jednak to dźwięk jest czynnikiem, którego najbardziej boją się psy. Ludzkie ucho słyszy dźwięki w zakresie 20 Hz – 20 kHz, a psie – nawet do 65 kHz, czyli te o znacznie wyższej częstotliwości. Odgłosy burzy muszą być dla psiego ucha dużo lepiej słyszalne i wyraźne.

Pies wyczuwa burzę wąsami

Przez to, że psy są wyczulone na znacznie wyższe częstotliwości dźwięków niż my, słyszą odgłos grzmotów znacznie wcześniej niż ludzie. Oprócz dźwięków potrafią wyczuć zmiany ciśnienia atmosferycznego i naelektryzowane powietrze. Pies, podobnie jak inne ssaki, ma na pysku coś, co my nazywamy wąsami, a co w rzeczywistości jest wysoko wyspecjalizowanym narządem wczesnego ostrzegania. Te wąsy, to nic innego jak wibrysy, czyli włosy czuciowe. Są dłuższe i grubsze niż zwykłe włosy, a ich mieszki są osadzone dużo głębiej w ciele, otacza je sieć naczyń krwionośnych i nerwów, które przesyłają do mózgu sygnały dotykowe.

pies, wibrysyshutterstock.com

Wibrysy są wyczulone na najmniejszy ruch i dotyk. Według naukowców aż 40% sygnałów dotykowych u psów odbieranych jest właśnie przez wibrysy. To dzięki nim pies potrafi poruszać się w ciemności, umie orientować się w terenie, potrafi komunikować się z drugim psem – psy zanim zaczną się obwąchiwać, najpierw stykają się wibrysami, żeby wyczuć zamiary drugiego osobnika. Wibrysy potrafią wyczuć zmieniające się warunki zewnętrzne i jako pierwsze wysyłają do mózgu sygnał o nowej sytuacji.

PRZECZYTAJ: Czy masz gen posiadacza psa?

Wibrysy na pyskach ssaków (koty mają wibrysy również na przednich łapach, co ułatwia im polowanie) pojawiły się w czasach, gdy na ziemi rządziły dinozaury. Dużo mniejsze ssaki bały się polować za dnia i wychodziły na żer dopiero po zapadnięciu zmroku. Ten dodatkowy zmysł dotyku doskonale uzupełniał niedowidzące w ciemności oczy. Ludzie też mieli kiedyś wibrysy, jednak jakieś 800 tysięcy lat temu, w drodze ewolucji, pozbyliśmy się odpowiadającego za nie genu.

Pies wyczuwa burzę sierścią

Podczas burzy zmieniają się również ładunki elektryczne w powietrzu. Wielu psom elektryzuje się wówczas sierść, co może wywołać nieprzyjemne doznania w postaci „kopania prądem” – dokładnie tak samo jak u ludzi, gdy naelektryzowani dotkną metalowych przedmiotów. W przypadku psów to doznanie jest szczególnie nieprzyjemne, gdy ten dotknie metalowej powierzchni nosem. To właśnie dlatego wiele psów podczas burzy instynktownie szuka miejsc uziemionych - chowa się w łazience czy w kuchni. W takich przypadkach trzeba pamiętać o tym, żeby z zasięgu jego pyska i łap usunąć wszystkie środki chemiczne. Naelektryzowanemu psu można bardzo łatwo przynieść ulgę przecierając jego sierść wilgotnym ręcznikiem.

Co zrobić, żeby pies przestał bać się burzy?

Psie traumy powstają zwykle w wieku szczenięcym, dlatego małych psów nie powinno się w czasie burzy zostawiać samych. Lęk przed burzą to cecha osobnicza, która może przybierać różne formy: jedne psy reagują na nią zaniepokojeniem, inne ślinią się i dyszą, jeszcze inne wpadają w panikę - rzucają się do ucieczki, robią podkopy, w skrajnych przypadkach może dojść nawet do samookaleczeń. Behawioryści proponują zacząć odczulanie na dźwięki w jak najwcześniejszym wieku.

W tym celu najlepiej znaleźć na YouTube odgłosy burzy i próbować je puszczać psu w domu podczas zabawy z dużą ilością smakołyków. Chodzi o to, żeby pies przestał te odgłosy kojarzyć negatywnie. W sklepach specjalistycznych można kupić kamizelę przeciwlękową (około 150 zł), która wykorzystuje elementy akupresury w celu uspokojenia psa. W niektórych przypadkach dobre rezultaty daje relaksujący masaż. Jak go wykonać, dowiesz się na stronie psy.pl Zawsze dobrym pomysłem jest skorzystanie z usług psiego behawiorysty.

Jak pomóc psu przetrwać burzę?

Przede wszystkim samemu zachować spokój. Nasz niepokój również udziela się zwierzęciu, będąc dla niego dodatkowym stresem. Pozwólmy mu się schować, jeżeli czuje potrzebę izolacji. Nigdy nie zamykajmy go w pomieszczeniu, pies musi mieć otwartą drogę ucieczki i możliwość dostania się do swojego pana. W tej wyjątkowej sytuacji nie zganiajmy go z kanapy.

Jeżeli lęk przed burzą nie jest paraliżujący, starajmy się odwrócić uwagę psa, podjąć z nim zabawę – w takich wypadkach dobrze sprawdza się tzw. kong, czyli wrzeciono, które wypełnia się suchym pokarmem i zalepia np. topionym serkiem. Wylizywanie sera i wyjmowanie go przez wąski otwór bardzo absorbuje uwagę psa. Jeżeli nasz pies reaguje na burzę paniką, trzeba zgłosić się do lekarza weterynarii, żeby przepisał mu odpowiednie środki farmakologiczne.

 

Zobacz również:
Nie bez powodu przysiad uznawany jest za najważniejsze ćwiczenie przy budowania masy i siły. Zobacz, co robić, żeby zacząć wykonywać go w iście królewski sposób.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA