Daniel Craig twierdzi, że agent 007 nie powinien być kobietą

Aktor zabrał głos w sprawie, która od lat podgrzewa fanów serii. 

Daniel Craig fot. CASINO ROYALE © 2006 Danjaq, LLC and United Artists Corporation
Od oficjalnej zapowiedzi „No Time to Die” minęły ponad dwa lata. Planowo mieliśmy obejrzeć nowego Bonda 3 kwietnia 2020 roku, ale wiadomo, co poszło nie tak. Dziś wiemy już, że jeśli w ciągu najbliższych dni nie zaatakują nas kosmici albo inne cholerstwo, 25. Bond będzie miał premierę 1 października br.

REKLAMA

Daniel Craig ogłosił w 2017 roku, że „No Time to Die” będzie ostatnim Bondem z jego udziałem. Wiadomość ta była dosyć szokująca, ale w 100% zrozumiała. Aktor podjął rolę agenta 007 w wieku 38 lat. Pierwszy Bond, w którym zagrał, miał premierę w 2006 roku, czyli 15 lat temu. Czas leci nieubłaganie i pomimo, że Craig cały czas trzyma się nieźle, intensywne sceny akcji są już dla niego sporym wyzwaniem.

Rezygnacja Craiga rozpętała spekulacyjną burzę. Kto będzie nowym 007? Czy James Bond powinien być dalej mężczyzną?

Spekulacje wzbudzały spore emocje, a zwłaszcza ta na temat zmiany płci. Wizja kobiety w roli Jamesa Bonda spotkała się z ciepłym przyjęciem w niektórych środowiskach, ale większość fanów serii oraz krytyków filmowych nie była zachwycona tym pomysłem; zmiana płci agenta 007 zaburzyłaby - według nich - sens całej serii.

Krytycy byli (i są nadal) zgodni, że należy rozszerzyć kobiecą reprezentację na planie, ale nie kosztem kultowego bohatera, który przecież zawsze był mężczyzną.

Odpowiedź jest bardzo prosta – powiedział Craig w wywiadzie dla Radio TimesW filmie powinny być lepsze role dla kobiet i aktorów o innym kolorze skóry. Dlaczego kobieta ma grać akurat Jamesa Bonda, kiedy może wcielić się w równie dobrą rolę, ale stworzoną z myślą o niej?”.

Trudno się z nim nie zgodzić. Craig nie jest jedyną osobą związaną z serią, która myśli w ten sposób. Producentka filmów o Bondzie, Barbara Broccoli, powiedziała, że zmiana płci agenta 007 jest mało prawdopodobna. „Zawsze czułam, że Bond jest męską postacią, to po prostu fakt” – stwierdziła w wywiadzie z Good Morning Britain w 2017 roku. „Powinniśmy robić filmy o kobietach i opowiadać ich historie, ale musimy kreować te postacie od początku, a nie uciekać się do sztuczek ze zmianą płci męskiego bohatera” – dodała Broccoli.

Wydaje nam się, że to najbardziej racjonalne podejście do tematu. James Bond zawsze był mężczyzną, a zmiana jego płci przekreśliłaby prawie sześćdziesięcioletnie dziedzictwo kultowej marki.

Kto wcieli się w agenta 007 w przyszłych filmach? Pewnie dowiemy się już niedługo. Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby był to Tom Hardy, którego kandydatura jest ponoć poważnie rozważana.


Źródło: menshealth.com

Zobacz również:
Totalny trening całego ciała, który da Ci siłę, jakiej potrzebujesz. A wyrzeźbiony core to efekt uboczny.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA