Czy masz kompleks Adonisa?

W dzisiejszym świecie zdominowanym przez media społecznościowe i kulturę obrazkową wszyscy chcą być piękni i mieć piękne ciało. Bez względu na rozmaite akcje promujące „ciałopozytywność” większość osób jest przekonana, że od dobrego wyglądu zależy sukces życiowy na każdym polu- osobistym i społecznym. I tu się pojawia problem, bo wysokie standardy piękna nie są osiągalne dla każdego.

dysmorfia, kompleksy shutterstock.com
A jeszcze większym problemem jest sytuacja, kiedy pomimo wielkich starań wciąż widzimy w lustrze co innego, niż w rzeczywistości. Inni postrzegają nas, jako przystojnego, dobrze zbudowanego faceta, a my wciąż widzimy siebie, jako chudego jak patyk, nieciekawego typa. Dziwne? Nie tak bardzo, bo zaburzenia postrzegania własnego ciała, to coraz powszechniejszy problem wśród facetów.

REKLAMA

Co to jest

Dysmorfia mięśniowa, (wcześniej – dysmorfofobia) niekiedy zwana kompleksem Adonisa, albo bigoreksją, to zaburzenie psychiczne dotykające coraz więcej osób, szczególnie tych ćwiczących. Polega na tym, że obraz własnego ciała staje się źródlem głębokiego niepokoju, a nawet obsesji. Podczas gdy dysmorfia ciała zwykle koncentruje się na takich takich cechach jak nos, skóra, włosy, dysmorfia mięśniowa dotyczy rozmiaru mięśni, sylwetki, czy symetrii. Ogólne szacunki wskazują na to, że 1-2% populacji może być dotkniętych tym zaburzeniem, ale wskaźniki są znacznie wyższe w przypadku mężczyzn, a w szczególności tych uprawiających kulturystykę, fitness i niektóre sporty.

ZOBACZ: Jak być dobrym w łóżku? Kobiety radzą?

Na czym to polega

Faceci dotknięci kompleksem Adonisa są nadmiernie skupieni na ciele i nigdy nie są zadowoleni z własnego wyglądu. Poświęcają mnóstwo czasu i wysiłku ćwiczeniom, pracując nad sylwetką, poddają się różnym zabiegom i wciąż są sfrustrowani efektami. Jeśli uporają się z jakimś mankamentem, to natychmiast znajdują kolejny. Często dostrzegają defekty, których obiektywnie nie ma, a to oznacza, że dysmorfia przybiera charakter urojeniowy. Bywa, że nadmierna koncentracja na wyobrażonych defektach prowadzi do problemów w relacjach z innymi ludźmi, czy do zachowań kompulsywnych (natręctw).

Czy masz te objawy?

Dbanie o siebie, nawet jeśli Twojej partnerce, czy innym ludziom może wydawać się przesadne, niekoniecznie musi mieć jakiś związek z dysmorfią. Same kompleksy też nie są wystarczającą przesłanką do stwierdzenia zaburzenia. Problem pojawia się, kiedy występuje kilka objawów, albo są one bardzo nasilone. Zobacz, czy się w tym odnajdujesz.

1. Ciągle martwisz się o swoją sylwetkę, kształt, symetrię, czy wielkość mięśni. Twoje myśli są trudne do kontrolowania, wywołują u Ciebie poczucie niepokoju, niechęci, czy złości na siebie. Generalnie Twój nastrój jest zdominowany przez negatywne myśli.

2. Porównujesz się nieustannie do innych facetów, albo do jakichś standardów. Uważasz, że wciąż nie możesz osiągnąć celu, chociaż inni mówią Ci że dobrze wyglądasz. Ale ty im nie wierzysz.

3. Masz natręctwa w postaci częstego (nawet kilka razy dziennie) ważenia się, mierzenia mięśni, sprawdzania w lustrze, jak wyglądasz.

4. Ukrywasz ciało z powodu wstydu, jaki odczuwasz. Wychodzisz na plażę w koszulce, nosisz zawsze długi rękaw, nawet w upały, żeby nie pokazywać mięśni, kupujesz za duże, maskujące ubrania.

5. Rygorystycznie przestrzegasz zaleceń, programów treningowych, dietetycznych, skrupulatnie liczysz składniki pożywienia, kalorie, itp. Jest to dla Ciebie sposób na tłumienie niepokoju związanego z (wyobrażoną) utratą masy mięśniowej, przyrostem tkanki tłuszczowej.

6. Powoli rezygnujesz z innych aktywności tracisz motywację do pracy, do uczestniczenia w życiu rodzinnym, towarzyskim, bo uważasz, że zabiera Ci to czas potrzebny na pracę nad ciałem. Często czujesz się winny z tego powodu, co dodatkowo obniża samoocenę, wzmaga Twój niepokój i złe samopoczucie.

7. Ryzykujesz zdrowie dla swojego celu, jakim jest zwiększenie masy mięśniowej, czy spadek wagi. Zażywasz podejrzane suplementy bez certyfikatu medycznego, stosujesz niebezpieczne wyniszczające diety, czy wykonujesz ćwiczenia ponad siły.

8. Odczuwasz gwałtowne emocje w stosunku do własnego ciała. Nienawidzisz go, bo Cię zawodzi, a jednocześnie jest Twoją obsesją. Podobnie odczucia możesz mieć w stosunku do siłowni, czy trenera.

PRZECZYTAJ: 10 rzeczy, na które ona zwróci uwagę

Co robić?

Kiedy powyższa lista brzmi znajomo, a ciągły niepokój i obsesja zaczynają rządzić Twoim życiem, nadszedł czas, aby poszukać sposobów na wyjście z matni.

1. Szukaj równowagi, tak układając plan tygodniowy, aby mieć czas na inne sfery życia, takie jak odpoczynek, praca, życie rodzinne i towarzyskie. Planuj z wyprzedzeniem i powoli przywróć balans między różnymi aktywnościami.

2. Porozmawiaj z kimś, komu ufasz. Konfrontacja swoich lęków z kimś, kto ma zdroworozsądkowy ogląd rzeczywistości może pomóc uświadomić Ci, jak bardzo zniekształcona była Twoja percepcja. To może zapoczątkować zmianę.

3. Staraj się powoli odchodzić od swoich sztywnych harmonogramów, diet, czy obsesyjnego sprawdzania wagi. Spróbuj na przykład najpierw wprowadzić luźniejsze weekendy.

4. Poproś o pomoc profesjonalistę. Wsparcie jest często potrzebne, ponieważ samodzielne wyjście z obsesji może być trudne. Spróbuj poszukać w sieci jakiegoś specjalistę od uzależnień behawioralnych. Pamiętaj, ze porady możesz uzyskać online, jeśli wizyta osobista Cię zbyt krępuje.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA