Czy istnieją niemęskie zawody?

Masz poczucie, że twój zawód czy zainteresowania nie są wystarczająco męskie? Obawiasz się, że kobiety nie traktują cię z tego powodu poważnie? Niepotrzebnie!

Odkąd Tinder wprowadził w swojej randkowej aplikacji możliwość podzielenia się informacją na temat wykonywanej pracy, okazało się, że zarówno panowie, jak i panie mają swoje typy najbardziej uwodzicielskich zawodów. Na szczycie ostatniego rankingu Tindera najbardziej atrakcyjnym męskim zawodem, zdaniem amerykańskich singielek, okazał się … projektant wnętrz. Następni na liście idealnych amantów byli piloci, medycy, prawnicy, specjaliści IT i inni wykonujący stereotypowo męskie zajęcia panowie.

Twojego zawodu nie ma na tej liście? To nie problem. Ranking najpopularniejszych profesji mężczyzn logujących się na Tinderze różni się w zależności od kraju i zmienia się co roku. W kraju królowej Elżbiety II na podium najseksowniejszych facetów stanął również nauczyciel. Może w Polsce to właśnie twój zawód łamie serca kobiet korzystających z aplikacji randkowych.

Ale mówiąc poważnie, czy w XXI wieku, w dobie równouprawnienia, ktokolwiek przejmuje się stereotypami związanymi z płcią i wykonywanym zajęciem?

Niestety, okazuje się, że tak.

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie marki Bulldog w ramach kampanii „My Manly Way", blisko co piąty mężczyzna w Polsce (19 %) czuje presję, aby posiadać cechy, wyglądać i zachowywać się w sposób odpowiedni dla jego płci, w tym wykonywać zawód i hobby zgodne z utartą koncepcją męskości. Okazuje się że położni, manikiurzyści, tancerze, opiekunowie dziecięcy, czy inni mężczyźni pracujący w zawodach kojarzonych z kobietami wciąż budzą zdziwienie, a nawet dezaprobatę. W co czwartej polskiej rodzinie (23%) wykonywanie przez mężczyzn zawodów uznawanych za mało męskie nie byłoby akceptowane, podają wyniki badania. Nie oznacza to jednak, że ci, którzy wbrew presji zdecydują się pracować w tego typu branżach,  nie mogą odnieść sukcesu, przełamując tym samym stereotypy związane z płcią i wykonywanym zajęciem.

Wsparcie bliskich

„W dzieciństwie koledzy patrzyli na mnie dziwnie, a ja sam nie czułem się dobrze z tym, że tańczę. Jako chłopiec wolałem kopać piłkę czy brudzić się na dworze. Ale rodzice tak mi organizowali czas, że oprócz tańca, który ponoć od początku szedł mi dobrze, grałem w piłkarskim klubie, jeździłem na nartach, skończyłem szkołę muzyczną itp. Gdy zacząłem na parkiecie odnosić sukcesy, czułem wsparcie z każdej strony. Pochodzę z małego miasta - kibicowali mi rodzice, dyrektor szkoły, prezydent miasta, mieszkańcy”, wspomina Jacek Jeschke, tancerz, ośmiokrotny mistrz Polski i prawdziwy szczęściarz, biorąc pod uwagę wyniki wspomnianego wyżej badania akceptowalności „niemęskich” zawodów, zleconego przez markę Bulldog.

 „Będąc starszym chłopakiem, mając już prawdziwy fach w ręku i wiele osiągnięć, kiedy mówiłem, że jestem tancerzem, wciąż słyszałem pytanie – ale czym się zajmujesz zawodowo? Taniec był uważany za dodatek do „prawdziwego zawodu”. Dla wielu jest to nie do przyjęcia, że to taki sam zawód jak mechanik, lekarz, programista czy barber”, wspomina Jeschke, reprezentant najwyższej klasy tanecznej.

Niemęskie zabawki

Warto się zastanowić, skąd w ogóle wziął się stereotypowy podział na męskie i niemęskie profesje. „Utarte schematy odnośnie wykonywanego zawodu związane są z modelami wychowawczymi utrwalanymi z pokolenia na pokolenie” wyjaśnia psycholog Marzena Mawricz. „Od lat chłopcy przygotowywani są do rywalizacji, zdobywania i realizowania zadań, a także bycia głową rodziny i przynoszenia przysłowiowego bawoła do domu” – wyjaśnia psycholog. „Czasem przyglądam się ojcom w sklepach z zabawkami. Kiedy ich synowie idą w kierunku lalek lub wózka, reakcje panów bywają mieszane. Niektórzy pozwalają, by dziecko oswajało się z różnymi rodzajami zabawek, ale nie brakuje też takich, którzy zdenerwowani od razu odciągają swe pociechy od „niewystarczająco męskich” rozrywek. Wynika to z nieuzasadnionego lęku o ich wpływ na przyszłość synów - mówi Mawricz i powołuje się na badania zlecone przez markę Bulldog, które wykazały, że co trzeci mężczyzna (32%) nie chciałby, aby jego syn wykonywał zawód, a także miał zainteresowania czy pasje oceniane jako mało męskie.

Bulldog_My manly waymat. prasowe
Dorota Salus, Jacek Jeschke i Marzena Mawricz

Dostęp do uczuć i emocji

Masz poczucie, że twój zawód, czy zainteresowania nie są wystarczająco męskie? Niepotrzebnie! Tak naprawdę clue sprawy leży zupełnie gdzie indziej.  „Wychowujemy chłopców by byli silni, zadaniowi, a nie, żeby mówili o emocjach. Tymczasem, aby mężczyzna zrozumiał  siebie, stał się charyzmatyczny musi mieć dostęp do własnych uczuć”, tłumaczy psycholog Marzena Mawricz. „Kobiety marzą o czułych barbarzyńcach. Pragną, by mężczyzna był delikatny i silny jednocześnie. Kluczem do tych dwóch zasobów jest kontakt z własnymi emocjami i brak lęku czy wstydu przed ich wyrażaniem” - tłumaczy psycholog. Co w świetle badań dla niektórych może okazać się nie lada wyzwaniem, bo mówienie o emocjach, zwłaszcza tych trudnych, wciąż owiane jest wstydem. Blisko połowa mężczyzn w Polsce (46%) przyznała, że nie zwróciłaby się po pomoc do psychologa. Mimo, że 59% panów zgadza się, że mężczyźni powinni mówić więcej o swoich uczuciach, w dalszym ciągu pokutuje przekonanie, że prawdziwi faceci nie płaczą (17%), a okazanie słabości w męskim świecie jest postrzegane jako porażka.

„Panowie, najważniejsze jest to, jak wy siebie postrzegacie, a nie to, co mówią inni. Pewność siebie i sex appeal opiera się na samoocenie, dobrej relacji z samym sobą i adekwatnych wyborach” – podsumowuje Marzena Mawricz. „Bo męskość to przede wszystkim odnalezienie odwagi do bycia sobą” - podkreśla psycholog.


Więcej o tym, co oznacza męskość we współczesnym świecie, czy istnieją niemęskie zawody, a także czy prawdziwi mężczyźni nie płaczą usłyszysz w rozmowie z psychologiem Marzeną Mawricz  i tancerzem Jackiem Jeschke. Podcast ten jest drugą odsłoną cyklu „Podsłuchane u barbera”, którego partnerem jest marka Bulldog. Posłuchaj na Spotify, PodBeamie lub YouTube.

W pierwszym odcinku serii możesz posłuchać i poczytać o tym, jak budować silne poczucie własnej wartości i w jaki sposób pielęgnować ciało i jak opierać się presji w związku. Gośćmi Doroty Salus są psycholog Marzena Mawricz  i barber Kamil Turlej.

Tutaj posłuchasz rozmowy o „niemęskich” zawodach.

 

Bulldog_My manly waymat. prasowe


Bulldog Skincare For Men oferuje akcesoria do golenia i produkty stworzone specjalnie do pielęgnacji męskiej skóry i zarostu. Produkty Bulldog nie zawierają sztucznych barwników czy substancji zapachowych i plastikowych mikrocząsteczek, są przyjazne środowisku i zwierzętom. Oferujemy gwarancję doskonałej jakości w przystępnej cenie, zapewniają twórcy marki, której produkty dostępne są już w ponad 30 krajach na świecie. W Polsce można je kupić w drogeriach Rossmann, bądź w sklepach internetowych.

[1] Badanie przeprowadzone przez SW Research w styczniu 2022 r, metodą wywiadów on–line na reprezentatywnej próbie 1049 Polek i Polaków powyżej 18 roku życia.