REKLAMA

Czy bycie optymistą jest naiwne? [Okiem nauki]

Pesymiści uważają,  że nawet jeśli ta szklanka jest do połowy pełna, to i tak wypełniona jakimś świństwem, a w dodatku zaraz spadnie. Optymiści mogą im odpowiedzieć tak: może wasze przewidywania się spełnią, a może nie, ale to nasze życie będzie lepsze, szczęśliwsze i zdrowsze.

psychologia, psychika, optymizm shutterstock.com
To, co przytrafiło się światu w ciągu ostatniego roku, wygląda na spełnienie obaw wszystkich pesymistów. „Wiadomo, zawsze mówiliśmy, że prędzej czy później wydarzy się coś okropnego” – powtarzają zadowoleni z siebie maruderzy, czerpiąc z tego jakąś podejrzaną satysfakcję. Ich postawę można scharakteryzować tak – nie warto wierzyć w to, że będzie dobrze, bo się można rozczarować.

REKLAMA

Tak jakby rozczarowanie było najgorszą rzeczą, jaka się może człowiekowi zdarzyć. Ale przecież, nawet jeśli chwilowo mogą patrzeć na innych z wyższością i nudzić ich swoim: „A nie mówiłem?”, to nie mają racji w dłuższej perspektywie. Optymiści, nawet mimo szeregu porażek i rozczarowań, i tak będą mieli więcej frajdy z życia. I z pewnością dalej zajdą. Jest to zjawisko dokładnie zbadane na przykład przez psychologów sportu.

ZOBACZ TEŻ: Ewolucyjny pesymizm, czyli dlaczego jesteśmy do wszystkiego nastawieni negatywnie?

Wiadomo, że optymizm jest tym tajnym dopingiem, niewykrywalnym w testach, który realnie zwiększa wydajność olimpijczyków. W szeroko zakrojonych badaniach wśród startujących w olimpiadach sportowców psycholodzy przeprowadzili z nimi pogłębione wywiady. W ten sposób odkryli, że jedną z cech, która odróżniała tych, którzy przekraczali oczekiwania, od tych, którzy zawiedli, był właśnie wysoki poziom optymizmu.

„Optymiści zwykle mają więcej pewności siebie  i wytrwałości, podczas gdy pesymistów osłabiają  wątpliwości  i rozterki – mówi współautorka  badania dr Kristen Dieffenbach, dyrektor Centrum Treningu Stosowanego i Nauk o Sporcie w Virginia University.  

– Optymiści potrafią odnieść sukces, ponieważ szukają okazji, a nie problemów. Nawet gdy widzą problemy, są w stanie szybko znaleźć rozwiązania”. Ta supermoc wykracza daleko  poza świat sportu. Optymizm  – czyli „fundamentalne przekonanie, że wszystko pójdzie dobrze, nawet jeśli nie idzie zgodnie z planem”, jak to ujął psycholog dr Michael Gervais – jest podstawową cechą elitarnych wojskowych, przywódców korporacji, ale także charakteryzuje przeciętnych facetów, którzy mają ponadprzeciętny stan zdrowia.

Badania pokazują, że w porównaniu do pesymistów optymiści żyją od 11 do 15 procent dłużej, śpią lepiej i mają zdrowsze serce. Jeśli nie jesteś naturalnym optymistą lub jeśli miniony rok pogorszył Twoje pozytywne nastawienie do życia, nie wypadasz z gry. Optymizm można wytrenować, ale jego zbudowanie wymaga pewnego wysiłku.

„Większość ludzi nie trenuje swojego umysłu – mówi Gervais, współzałożyciel Compete to Create, który pracował z prezesami Fortune 100 i Seattle Seahawks. – Umysł może być albo śmietnikiem starych idei, albo energetycznym centrum dowodzenia skalibrowanym na realizację optymistycznych wizji”. To jest tylko nasz wybór i możemy osiągnąć ten pozytywny stan umysłu w relatywnie krótkim czasie. Oto nasz 5-dniowy plan treningowy na większy... optymizm w życiu. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA