Częste mycie skraca życie? Sprawdzamy, dlaczego gwiazdy z Hollywood nie chcą się kąpać

Jake Gyllenhaal, Ashton Kutcher, Brad Pitt i inni topowi aktorzy z Hollywood zaszokowali świat, przyznając się do tego, że rzadko się myją. Dlaczego zrezygnowali z kąpieli i co na to eksperci?

gwiazdy które się nie myją fot. shutterstock.com
Niektórzy celebryci zrobią wszystko, byle zaszokować i zainteresować sobą publiczność, ale aktorzy światowego formatu nie muszą sięgać po tego typu tanie chwyty. Dlatego też pojawiające się ostatnimi czasy informacje o gwiazdach, przyznających się do rzadkiego (czyli nie codziennego) mycia się tym bardziej można uznać za szokujące. Kto konkretnie należy do grupy stroniących od prysznica?

REKLAMA

Antyprysznicowcy z Hollywood

Brad Pitt używa jedynie chusteczek dla niemowląt, którymi wciera się pod pachami.

W niedawnym wywiadzie dla magazynu "Vanity Fair" Jake Gyllenhaal powiedział: "Coraz rzadziej uważam kąpiel za konieczną". Stwierdził też, że myje zęby i ma dobre maniery, więc przynajmniej tyle dobrego, a następnie dodał: „Niekąpanie się wpływa dobrze na pielęgnację skóry, bo i bez kąpieli naturalnie się oczyszczamy”. Oczywiście wszystko w nadmiarze, także nadmierna higiena, nie jest niczym dobrym, ale otwarte mówienie o niechęci do codziennego prysznica wydaje się w dzisiejszych czasach dosyć kontrowersyjnym podejściem. Co więcej, Gyllenhaal nie jest jedyną gwiazdą, która stosuje tę praktykę.

Jako pierwsi do stronienia od mydła przyznali się Ashton Kutcher i Mila Kunis w podcaście "Armchair Expert" prowadzonym przez inną hollywoodzką parę Kristen Bell i Daxa Sheparda. Kunis powiedziała, że w rodzinnym domu nie zawsze był dostęp do ciepłej wody (aktorka pochodzi z Ukrainy), więc nie myła się codziennie i tak zostało jej do dziś. Jej mąż Ashton Kutcher wyznał natomiast, że podmywa tylko pachy, krocze i twarz po treningu. Para myje swoje dzieci dopiero, gdy te są brudne.

Swoje trzy grosze w "aferze kąpielowej" wtrącił też Brad Pitt – tak, ten świetny aktor, a jednocześnie bożyszcze kobiet na całym świecie – również wyrażając swoją niechęć do wody i mydła. Gwiazdor używa jedynie chusteczek dla niemowląt, którymi wciera się pod pachami. Na tym nie koniec – Julia Roberts, Robert Pattison czy Matthew McConaughey również poparli ruch antykąpielowy, ujawniając, że rzadko biorą prysznic.

Dlaczego gwiazdy nie chcą się myć? Uprzedzając – nie, wcale nie chodzi im o ekologię i mniejsze zużycie wody, a przynajmniej nie tak argumentują swoje postępowanie. Po prostu uważają, że codzienne mycie jest zbędne, a wręcz może być szkodliwe. "Nie powinniśmy codziennie pozbywać się całego naturalnego oleju ze skóry za pomocą kostki mydła" – powiedział Shepard. Czy gwiazdom w trakcie pandemii trochę odbiło, czy też coś jest na rzeczy i być może rzeczywiście w naszym nowoczesnym, wychuchanym i zdezynfekowanym świecie myjemy się zbyt często? O odpowiedź poprosiliśmy specjalistkę.

ZOBACZ TEŻ: Poranna higiena faceta - 6 kroków [Poradnik] 

Warstwa ochronna skóry

Czym są i czemu służą te naturalne oleje, których tak nie chcą zmywać z siebie gwiazdy? Chodzi o tzw. warstwę hydrolipidową skóry, nazywaną też często "płaszczem hydrolipidowym". "Naskórek pokryty jest warstwą hydrolipidową, która składa się z wydzieliny gruczołów łojowych i potowych oraz lipidów i odpowiada za jej prawidłowe nawilżenie oraz ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Bariera lipidowa chroni skórę przed jej nadmiernym wysuszeniem. Wpływa również na utrzymywanie prawidłowego pH skóry, które stanowi naturalne zabezpieczenie przed wnikaniem drobnoustrojów np. bakterii i grzybów" – wyjaśnia lek. Katarzyna Zakrzewska, dermatolog i lekarz medycyny estetycznej.

Tę warstwę ochronną może uszkodzić zbyt częsta i intensywna pielęgnacja skóry. Może też dojść do zahamowanie procesu odbudowy naskórka, a to z kolei może się skończyć nadmiernym wysuszeniem skóry, która stanie się bardziej skłonna do podrażnień. Należy więc przyznać gwiazdom rację w tym, że warto dbać o swój płaszcz hydrolipidowy. Tylko czy codzienny prysznic rzeczywiście ją narusza?

Częste mycie, czyli co ile?

Co ekspertka uznaje za zbyt intensywną pielęgnację? Będzie to używanie kosmetyków o wysokim pH i zawierających w swoim składzie substancje silnie wysuszające. Warto też wiedzieć, że zbyt częste używanie peelingów i mycie skóry z użyciem gąbek czy szczotek, również wpływa na niszczenie naturalnej bariery ochronnej skóry. Podobnie do szczotki działa intensywne wycieranie się ręcznikiem – naprawdę, przynosi to więcej szkody niż korzyści Twojej skórze.

"To jak często powinno się brać prysznic, jest bardzo indywidualną kwestią i zależy od wielu czynników, takich jak: wiek, pora roku, rodzaju wykonywanej pracy, ilości wydzieliny z gruczołów potowych etc. Organizm inaczej zachowuje się latem niż zimą. Inna jest praca gruczołów łojowych i potowych nastolatka, a inna seniora" – tłumaczy lek. Katarzyna Zakrzewska i dodaje: "Na pewno nie zalecałbym dwóch pryszniców dziennie pacjentowi zmagającemu się z suchą, skłonną do podrażnień skórą, ale już w przypadku sportowca, dwa prysznice dziennie mogą okazać się konieczne i co najważniejsze, dobrze tolerowane przez skórę".

Inne zasady dotyczą pacjentów z chorobami skórnymi. "Pacjentom z chorobami skórnymi przebiegającym z zaburzeniem funkcji bariery hydrolipidowej skóry np. z atopowym zapaleniem skóry, zaleca się rzadsze i krótsze kąpiele, bo w ich przypadku ochrona tej bariery jest sprawą priorytetową" – mówi ekspertka.

Nie ilość, a jakość

Okazuje się więc, że tak naprawdę pod względem ochrony płaszcza hydrolipidowego skóry, bardzo istotna jest jakość kąpieli, a nie jej częstotliwość. Przestrzegaj więc kilku zasad, które opracowała ekspertka:

Prysznic zamiast kąpieli

Szybki prysznic będzie zdecydowanie lepszy niż kąpiel w wannie i to nie tylko dla Twojej skóry, ale i dla planety (zużyjesz mniej wody) oraz Twojego portfela.

Nie wygrzewaj się

Poza miłośnikami morsowania, cała reszta społeczeństwa ma raczej tendencję do mycia się w zbyt ciepłej (czyli gorącej) wodzie. Nie musisz od razu wskakiwać pod lodowaty prysznic, ale postaraj się myć się w letniej wodzie.

Delikatne kosmetyki

Do codziennych kąpieli najlepiej jest wybrać syndety (np. żele, pianki), czyli produkty niezawierające w swoim składzie mydła (którego zasadowe pH podnosi naturalne pH skóry). Zrezygnuj z kosmetyków zawierających w swoim składzie dużą ilością substancji zapachowych lub olejków eterycznych.

Bez szorowania

Już była o tym mowa, ale powtórzmy jeszcze raz: nie trzyj nadmiernie skóry. Nie używaj więc zbyt często peelingów, uważaj na szczotki i gąbki do mycia skóry, a po wyjściu spod prysznica, nie trzyj energicznie skóry ręcznikiem.

Nawilżanie po kąpieli

Nie zapominaj o regularnym nawilżaniu skóry z użyciem odpowiednich preparatów pielęgnacyjnych zawierających w składzie substancje takie jak: kwas hialuronowy, mocznik, gliceryna.

Myj ręce!

Hollywoodzkie gwiazdy nie wypowiedziały buntu przeciwko myciu rąk (na szczęście!). W kwestii higieny rąk nie powinno być żadnych wątpliwości – ręce należy myć często przez minimum 30 sekund, używając do tego mydła. "Nasze ręce narażone są na ciągły kontakt z drobnoustrojami (wirusami, bakteriami, grzybami) i przez to częste mycie rąk jest po prostu konieczne. Czym innym jest naturalny mikrobiom skóry i jej warstwa hydrolipidową, a czym innym obce patogeny, które po dostaniu się do naszego organizmu mogą wywołać rozmaite choroby. Dlatego ręce należy myć często, zawsze przed jedzeniem oraz po skorzystaniu z toalety" – przestrzega lek. Katarzyna Zakrzewska.

Ekspertka

LEK. KATARZYNA ZAKRZEWSKA
dermatolog i lekarz medycyny estetycznej
Prywatnie spełniona mama i zwolenniczka zdrowego stylu życia. Na Instagramie prowadzi profil @dermatolog_bez_pudru.

 

Zobacz również:
Trudno przyszło, łatwo poszło? Sprawdzamy, jak szybko można stracić formę, na którą pracowało się pół roku. Spojler alert: bardzo szybko.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA