[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Bond 25: jak wygląda trening kontuzjowanego 007?

Prawie równo miesiąc temu dowiedzieliśmy się o kontuzji Daniela Craiga na planie najnowszego "Bonda 25". Czy wstrzymano zdjęcia? Wygląda na to, że nie tak łatwo pozbyć się upartego 007.

Daniel Craig Słynna scena jest dziełem przypadku. Cała historia w artykule. (1962-2012 Danjaq, LLC and United Artists Corporation. All rights)
Marna kontuzja kostki to za mało, aby wykluczyć z gry najsłynniejszego Agenta Jej Królewskiej Mości. Wszystko wskazuje na to, że 007 jest już gotowy do akcji. Aktor wrócił już nawet do regularnych treningów, o czym poinformował wszystkich oficjalny profil produkcji. Po urazie, który wymagał operacji, zostały mu już tylko wspomnienia i… solidny but, który usztywnia wciąż regenerującą się nogę.

 

 

Z opisu pod zdjęciem wynika, że Craig wróci na plan już w tym tygodniu. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że James Bond nie jest typem faceta, który lubi trwonić czas. Nie jesteśmy więc ani trochę zdziwieni, że brytyjski szpieg postanowił w ramach odpoczynku trochę potrenować. W ruch poszły gumy treningowe, ale można śmiało założyć, że to jedynie część jego treningowej rutyny.

Trening Jamesa Bonda do Spectre (2015) składał się bowiem z wielu ćwiczeń, które są w ścisłej czołówce rankingu "budujących mięśnie". Wiemy na pewno, że w przygotowaniach postawił wtedy głównie na ćwiczenia wielostawowe z wolnym ciężarem. W planie nie zabrakło podciągania, wyciskania na ławce skośnej, pompek na poręczach, martwych ciągów na prostych nogach, wykroków z ciężarem, wyciskania nad głowę, wznosów bocznych i pozostałych, mocno anabolicznych klasyków.

Sprawdź: Wypadek Daniela Craiga na planie filmowym

Bond 25 – fabuła i data premiery

Roboczo nazwany "Bond 25" (to już 25. część przygód 007, dacie wiarę?) pojawi się w kinach w kwietniu 2020 roku. Związani z filmem deklarują, że kontuzja protagonisty nie spowoduje opóźnienia i na wiosnę będziemy świadkami czegoś naprawdę wielkiego. Czego konkretnie?

Mówi się, że film będzie powrotem Bonda z zasłużonej emerytury na Jamajce i - jednocześnie - ostatnim występem Craiga w roli niepokornego agenta MI6. Wszystko za sprawą dawnego przyjaciela (a jakże), który poprosi 007 o przysługę związaną z (a jakże) porwanym naukowcem i złoczyńcą. Ten ostatni, śliski typ, będący w posiadaniu broni zagrażającej światu. Typowy Bond, chciałoby się rzec. Jak zawsze na tym etapie produkcji: odliczamy do premiery.

Bond w Casino Royale - historia słynnego zdjęcia

Scena, w której nowy 007 wynurza się z wody, jest... dziełem przypadku. Daniel Craig przyznał, że do przedwczesnego pochwalenia się potężnym torsem agenta Jej Królewskiej Mości zmusiła go zbyt płytka woda. Jaasne. Nie zmienia to jednak faktu, że w kilka sekund wszyscy, którzy zwątpili w Craiga, musieli przyznać, że fizycznie do roli przygotował się na piątkę z plusem. A nawet szóstkę, jeśli liczyć po mięśniach brzucha. Błękitne spodenki zostały sprzedane na aukcji charytatywnej za 44 450 funtów. Trener Simon Waterson załatwił Brytyjczykowi licencję na zabijanie w postaci mieszanki trójboju siłowego i ćwiczeń izolowanych.

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij