Barman radzi: bądź mądry przed szkodą

Witamy w krainie głupoty. Siedmiu facetów zwierzyło się barmanowi MH z tarapatów, w które wpadli na własne życzenie. Z pomocą ekspertów radzimy, jak wyjść z opresji i przestrzegamy: lepiej uczyć się na cudzych błędach, a nie własnych.

Jacek Heliasz - heliasz.com
Historie stare jak świat, tylko klienci się zmieniają. Ale każdy z nich tak samo żałuje swojej głupoty. (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)
5. Sentymentalny Casanova

REKLAMA

Pomysł weekendu w tym hotelu był super. Łóżko wielkości Kamczatki, w łazience jacuzzi, barek codziennie napełniany – żyć nie umierać! I jeszcze ona, zupełnie inna niż zwykle, tak seksowna w tym śnieżnobiałym, hotelowym szlafroku. Przydałaby się jakaś pamiątka z tego szaleństwa, skoro i tak płacę jak za zboże. Przecież nie zbiednieją z powodu jednego szlafroczka. Pomyślane, zapakowane.

Czym ryzykujesz? Zwinięcie szlafroka, jak i każdej innej cudzej własności, to kradzież w najczystszej postaci. Nasz prawnik bez wahania przytacza odpowiednie artykuły z kodeksów, ale zwłaszcza jeden wydaje się wart zainteresowania – 278 paragraf 1. Jeżeli wartość cudzego przedmiotu przekracza 250 złotych – a elegancki, cudzy szlafrok na pewno przekracza – to wpadasz w widełki od 3 miesięcy do 5 lat pudła.

Jak wybrnąć? Szczęście w nieszczęściu, że w hotelach rządzi zasada "klient nasz pan”, więc dyskretne i bezkonfliktowe załatwienie sprawy leży w interesie obu stron. Sylwia Dylewska, asystent administracyjny hotelu Westin w Warszawie, mówi: "Jeżeli mamy stuprocentową pewność, że szlafrok wyjechał razem z gościem, obciążamy jego kartę kredytową kwotą 80 euro. W przypadku jednak, gdy tej pewności nie ma, uznajemy sprawę za niebyłą”.

"Może się jednak zdarzyć jakiś krewki hotelarz, który wystąpi o cywilne odszkodowanie – ostrzega mecenas Herbst. – Wtedy najlepiej wystąpić z propozycją odkupienia szlafroka w jego pełnej cenie i przeprosić za roztargnienie. Próba negocjowania ceny pod pretekstem, że szlafrok był używany, nie jest najlepszym pomysłem”.

6. Zemsta rogacza

Wszystko jest niby bardzo dobrze: ona zaklina się, że kocha i tęskni, a tu nagle jakby pałą w łeb. Grom z jasnego nieba! I to z takim palantem, fajansiarzem jednym! Ale, nie, nie maleńka, tak łatwo nie pójdzie. Z nami koniec, ale skoro chcesz robić za gwiazdę, to ja Ci zapewnię gwiazdorstwo! Wszyscy będą Cię podziwiać i dowiedzą się, jaka jesteś naprawdę. Pamiętasz te nagie fotki, które Ci zrobiłem zeszłego lata w mojej sypialni? Tak, tak, właśnie te. Nigdy się specjalnie nie interesowałaś komputerami, ale, zapewniam Cię, że sieć to potęga. Miliard ludzi na świecie – to się nazywa widownia, nie? Obejrzyj sobie z tym Twoim kochasiem. Miłej zabawy!!!

Czym ryzykujesz? Mecenas Herbst odradza taki rodzaj odwetu na niewiernej. Popełniasz przestępstwo przeciwko czci i nietykalności cielesnej, znieważasz inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, a za to grozi grzywna, areszt lub kara więzienia do 1 roku. Dodatkowo należy się liczyć z tym, że sędzia w przypadku skazania dołoży tytułem nawiązki odszkodowanie dla pokrzywdzonej.

Jak wybrnąć? Wyrazić skruchę, opowiedzieć o szoku emocjonalnym, złamanym sercu, zniszczonym zaufaniu, kryzysie wyznawanych wartości, postarać się o bezstronny skład sędziowski złożony z samych mężczyzn i walczyć o złagodzenie kary. A tak na marginesie – dżentelmen (nawet najbardziej wkurzony) nie robi takich rzeczy.

7. Wszystko na koszt firmy

Obiecałeś kolację z winem i świecami w dobrej restauracji. Słowo się rzekło, a wina to nawet było trochę za dużo. Dopiero po drugiej butelce doczytałeś się w karcie, że butelka kosztuje 300 złotych, nie 30. Konsternacja, trochę śmiechu i rzucona dla jaj propozycja – zrywamy się z rachunku. Ona na niby do toalety, Ty na niby do szatni, a kelner naprawdę łapie Was na ulicy i robi się trochę mniej śmiesznie.

Czym ryzykujesz? Popełniliście wykroczenie przeciwko wszystkim kodeksom, wliczając w to kodeks savoir-vivre’u. Kłania się artykuł 286 kodeksu karnego z karą więzienia od 6 miesięcy do 8 lat, a w przypadku małej wartości szkody – do lat 2. Chcesz mieć pełny obraz sytuacji? Dodaj jeszcze artykuł 422 kodeksu cywilnego, który pogrąża także Twoją partnerkę za współudział i świadome korzystanie z wyrządzonej szkody.

Jak wybrnąć? Sławomir Onufrejów, szef restauracji Cesarsko-Królewska we Wrocławiu, twierdzi, że tylko w wyjątkowych sytuacjach wzywa policję. "Jeżeli gość zachowuje się odpowiednio, przeprasza za zaistniałą sytuację, tłumacząc się chwilową utratą rozumu, i – co najważniejsze – składa pisemne zobowiązanie o zapłacie następnego dnia. Zawsze dochodzimy do porozumienia".

Dodaje też, że żarty o zmywaniu garów i zostawianiu partnerki w zastaw świadczą o niezrozumieniu powagi tarapatów i ewentualnych konsekwencjach. Lepiej znaleźć sobie inny moment na dowcipasy.

MH 09/2007

1 2 3
STRONA 3 z 3
Zobacz również:
Kiedy wyciskasz nad głowę 100 kg, nagle zaczynają przeszkadzać Ci ludzie i zachowania, które normalnie byś zignorował. Zobacz, na co i na kogo się mentalnie przygotować.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA