Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Barman Józek: szef-wyzyskiwacz i persona non grata

Pan Józek, jak to barman z wieloletnim stażem,  wie wszystko o sprawach, które dręczą facetów. W tym odcinku opowie o problemach dotyczących męczącego szefa i savior-vivre.

Barman Józek barman Józek prawdę (o życiu) Ci powie.

Persona non grata

Raz, dwa razy w miesiącu wychodzimy z dziewczyną i jej znajomymi na kolację do knajpy albo spotykamy się na domówkach. Siedzimy sobie w trzy, cztery pary, jemy, pijemy i takie tam. Szczerze mówiąc, najchętniej bym się mignął od tych spotkań, ale raz próbowałem i te ciche dni... Szkoda gadać. Problem polega na tym, że moja dziewczyna i jej znajomi razem pracują i przez całą kolację tylko tematy z ich robotą są poruszane. Sypią nazwiskami, problemami, plotkami, o których nie mam pojęcia, i które w ogóle mnie nie interesują. Siedzę więc jak kołek i wychodzę na gbura, choć to raczej oni nie zachowują się zbyt grzecznie. Jak myślisz, co z tym zrobić?

Krystian

Są czasem takie okoliczności, gdy człowiek musi, nawet niechętnie, przy kimś najbliższym robić za osobę towarzyszącą - tak już jest i koniec. Ważnym słowem jest tutaj „czasem”, bo ja widzę u was jakieś permanentne szaleństwo recedywy. Rozumiem, że Twoja dziewczyna nie chce być jedyną niesparowaną w towarzystwie, ale są jakieś granice brawury! Ja bym się postawił. W dodatku wyciąga Cię do sakramenckich nudziarzy, bo nikt normalny nie gada wyłącznie o pracy podczas sympatycznej kolacji z alkoholem. I oczywiście, masz rację, że savoir-vivre wyklucza rozmawianie przy osobach trzecich (zwłaszcza zaproszonych) o sprawach i ludziach, których ta osoba nie zna. Powtórzę - ja bym się postawił.

Nadgodziny gratis

Prawie wszyscy wychodzą z pracy około 17, ale tylko ja dostaję od szefa jakieś bardzo ważne zadanie do zrobienia ok. 16.30. Oczywiście na „cito”, ale za to słyszę od niego: „Posiedzimy jeszcze chwilę, zamkniemy sprawę i ja Cię odwiozę do domu”. Ta chwila oczywiście się przedłuża i bardzo rzadko jestem w domu przed 19. Jak to rozwiązać?

Paweł

Może bidula boi się sam siedzieć? Proponuję wymyślić remont w chałupie - każdy wie, że wlecze się w nieskończoność i że znalezienie chętnych do pracy graniczy z cudem. I tak, w poniedziałek i wtorek o 17.30 masz hydraulika, wtorek - kafelki, środa - gość mierzy okna, czwartek, piątek - znowu hydraulik, bo poprawki. I tak przez miesiąc. Powinno pomóc.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij