[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

8 patentów na pokonanie mentalnych barier

Słyszysz w głowie słowa: nie potrafię, nie chce mi się, nie dam rady, nie uda mi się, to nie ma sensu? To sygnał, że sam jesteś swoim największym wrogiem. Możemy Cię wyleczyć, ale dobrze zastanów się, czy na pewno chcesz czytać ten tekst. 

8 patentów na pokonanie mentalnych barier fot. Sfio Cracho 2015/shutterstock
Blokada 4: Nie masz poczucia, że jesteś kowalem swojego losu

Teraz przyszedł czas, żeby zabrać się za potrzebę autonomii. Żeby ją zaspokoić, musisz mieć poczucie, że sam podejmujesz decyzje i kształtujesz swój los. Środkiem do tego celu może trening, jaki dr Kamil Wódka przeprowadza ze swoimi sportowcami. „Dzięki wspólnej pracy staramy się wyrobić w nich poczucie skuteczności. Jeśli zdobywają medal, to nie dlatego, że im się udało, tylko dlatego, że wygrali i byli lepsi od innych” – mówi dr Wódka.

REKLAMA

Klucz: Żeby zyskać poczucie skuteczności, musisz rozebrać swoje zadania na czynniki pierwsze i odróżnić elementy od Ciebie niezależne od takich, na które masz wpływ. Następnie skoncentruj się na tych drugich. W ten sposób osiągniesz pewność, że zrobiłeś wszystko, co możliwe.

Da Ci to wewętrzny spokój oraz poczucie wpływu na rzeczywistość. Nie będziesz też podkopywał pewności siebie, próbując bezskutecznie zmieniać rzeczy, które i tak od Ciebie nie zależą.

Blokada 5: Działasz w pojedynkę

Na ścieżce biegowej łatwo odróżnić kobiety od facetów. I nie chodzi o to, kto wygląda atrakcyjniej w obcisłych ciuszkach. Kobiety często występują w grupach składających się z 2-3 egzemplarzy, podczas gdy my przeważnie żerujemy samotnie.

Kobiety rozmawiają, śmieją się, a mijający je faceci patrzą z niesmakiem, jakby chcieli powiedzieć: „Wzięłybyście się wreszcie poważnie za trening…”. Męskie twarze są zacięte, pełne determinacji, bo przecież w trudzie i znoju poprawiamy wyniki. Problem w tym, że często rok później na ścieżce można spotkać te same szczebioczące panie, a nasze buty do biegania dawno kurzą się w piwnicy.

Przyczyna? Niezaspokojona potrzeba związków z innymi ludźmi. Towarzystwo wzmacnia motywację. „Często nie wyszedłbym biegać, gdyby do drzwi nie zapukał uśmiechnięty i pełen energii kumpel” – mówi dr Ryan.

Klucz: Nie działaj sam. Jeśli nie masz towarzystwa, poszukaj go wśród znajomych, w internecie czy w terenie. Pamiętaj, że wspólne bieganie wcale nie znaczy, że musicie paplać w czasie biegu. Możecie biec w milczeniu i skoncentrować się na treningu, a pogadać po nim. Albo pójść na piwo i uzupełnić mikroelementy. Trudno o lepszą motywację niż łyk zimnego piwa po treningu, prawda?

Blokada 6: Porażka świadczy o wartości

Dlaczego w obliczu porażki niektórzy ludzi tracą wiarę w sens dalszych działań, a inni mimo wielokrotnych potknięć próbują dalej? Ci drudzy wyzwanie traktują jak szansę na naukę i rozwój. W takim podejściu nawet porażka jest postrzegana jako informacja, która pozwala skorygować kurs, żeby w końcu osiągnąć sukces.

Taką analizę umożliwia ugruntowane poczucie własnej wartości. „Nie lubię określenia, które często pojawia się w sporcie, że jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz. Prowadzi do konkluzji: przegrana oznacza, że jesteś niewiele wart. Wygrana – że jesteś świetny. Pracuję nad tym, aby sportowiec znał swoją wartość, zanim przystąpi do rywalizacji.

Jeśli ktoś jest pewny siebie, nie musi na bieżąco szukać poparcia tej tezy. Dopiero taka pewność siebie jest autentyczna. Wynik rywalizacji to wypadkowa wielu czynników i nie może wyznaczać poczucia własnej wartości” – tłumaczy dr Wódka.

Klucz: Ugruntowaną pewność siebie możesz wypracować dzięki treningowi. „Wyobrażasz sobie, że znajdujesz się w sytuacjach, które mają się zdarzyć. Jesteś w nich kompetentny i świetnie sobie radzisz. Jeśli wyobrażenie będzie realistyczne, »oszukasz« mózg, który ma problemy z odróżnianiem prawdy od fikcji.

Później, w prawdziwym życiu, mózg sięgnie po matrycę z odpowiednim zestawem zachowań” – mówi dr Wódka. Innym sposobem na radzenie sobie z porażkami jest uświadomienie, co po nich czujesz. „Gdy zidentyfikujesz taką myśl, np. »jeśli na początku mi się nie udaje, to nic już z tego nie będzie«, podaj ją w wątpliwość. Poszukaj też w pamięci sytuacji, która podważa to założenie” – radzi dr Sobiczewska.

Blokada 7: Za dużo, za szybko

Badania wskazują, że seria małych sukcesów bardzo pomaga utrzymać się na kursie. „Jeśli zaczniesz na początek stawiać sobie zbyt wyśrubowane cele, poczujesz zniechęcenie i szybciej się poddasz – mówi dr Ryan. – Zamiast tego wyznacz cel łatwiejszy do osiągnięcia i obserwuj, jak się rozwijasz”.

Dr Teresa M. Amabile z Harvard University badała sposoby na poprawę kreatywności pracowników. 238 osób z siedmiu firm prowadziło dzienniki, które analizowała dr Amabile. Stwierdziła, że codzienny postęp bardzo podnosił poziom motywacji. „Nawet małe zwycięstwo czyni wielką różnicę w tym, jak się potem czujesz i jak działasz” .

Klucz: Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Na początek wyznacz sobie drobne cele, których realizacja będzie poprawiać Twoją samoocenę. Z czasem podnoś poprzeczkę i mierz się z coraz większymi wyzwaniami, które będą dawały pewność siebie potrzebną do kolejnych, coraz poważniejszych.

Blokada 8: Niewłaściwy monolog

W naszych głowach ma miejsce nieustanna paplanina, z której często nawet nie zdajesz sobie sprawy. Jeśli będziesz sobie powtarzał, że coś Ci się nie uda, znacząco zwiększysz prawdopodobieństwo porażki. Dlatego motywuj się sam. Pozytywny self-talk poprawia osiągnięcia – od gry w rzutki po publiczne wystąpienia przed licznie zgromadzonymi widzami.

Klucz: Greccy badacze podzielili self-talk na dwa rodzaje: instruktażowy i motywacyjny. Pierwszy pomaga skupić się na celu oraz poprawnie wykonywać technikę („Podnoś wyżej nogi!”). Sprawdza się w aktywnościach wymagających precyzji oraz synchronizacji.

Z kolei motywacyjny self-talk („Dam sobie radę!”) jest najlepszy w sportach siłowych i wytrzymałościowych. Nie używaj sformułowań typu: „To wcale nie jest takie trudne”. Zamiast koncentrować się na uniknięciu błędu czy porażki, skup się na potencjalnym sukcesie.

Zobacz, co jeszcze Cię ogranicza

W miłości:

Oczekujesz, że partnerka będzie Cię uzupełniać. Zapomnij o tej koncepcji. Ona nie jest i nie będzie w stanie tego robić. Badanie opublikowane w „Perspectives on Psychological Science” wykazało, że im bardziej ludzie dążyli do celu, który miał ich uszczęśliwić, tym bardziej byli później rozczarowani efektami swoich działań.

Powód: mieli zbyt wysokie oczekiwania. Nie pozwól, by takie podejście zniszczyło wasz związek. Bądź z nią, bo ją cenisz i lubisz jej towarzystwo, a nie dlatego, że ona jest Twoją druga połową. Ty sam masz się uzupełniać.

W pracy

Nie masz swojego mistrza, a trudno jest uczyć się i rozwijać bez odpowiednich wzorów. Wszyscy zajmujący wysokie stanowiska menedżerowie, biorący udział w badaniu przeprowadzonym w 2005 roku w Teksasie, wskazali, że szczyt korporacyjnej drabiny osiągnęli dzięki wskazówkom otrzymywanym od swoich mentorów.

Znajdź kogoś, od kogo chciałbyś się uczyć, spotkaj się z nim i poproś o pomoc. Bonus: badania wskazują, że osoby mające mentorów mają wyższą samoocenę, mniej stresu w pracy oraz lepiej łączą ją z życiem rodzinnym.

Na siłowni

Nie masz odpowiedniego partnera do treningów. Najlepszy jest taki, który ciągle podnosi poprzeczkę i motywuje Cię do większego wysiłku. Powinniście być mniej więcej na tym samym poziomie, bo zbyt wielka różnica może sprawić, że ten lepszy znudzi się treningiem, a słabszy będzie sfrustrowany.

Badanie przeprowadzone na Michigan State University wykazało, że osoby ćwiczące z wirtualnym partnerem, który był 1,4 raza lepszy, znieśli o 24% większe obciążenia niż ci, którzy trenowali sami.

Jeśli chcesz zostać człowiekiem sukcesu, kroczącym od zwycięstwa do zwycięstwa, musisz być zaprogramowany na wygrywanie, bo tylko zwycięzcy sami kreują swoje życie. Jak tego dokonać? Sprawdź, czym charakteryzują się ludzie, dla których nie ma rzeczy niemożliwych i zadaj sobie pytanie, dlaczego nie ma Cię wśród nich.

MH  09/2012

STRONA 2 z 2

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij