[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

7 plag nowoczesnego świata

Ani szarańcza, ani krew w Nilu już nam nie grożą. W XXI wieku mamy inne strachy. Zobacz, jak się bronić.

stres, uwodzenie, nowoczesność Dzisiejszy świat sporo nam daje, ale czy przypadkiem nie odbiera jeszcze więcej?

Powódź informacji

Codziennie jesteśmy bombardowani megadawką informacji. Współczesny człowiek ma przeważnie w głowie śmietnik, złożony ze strzępków wiadomości z sieci i mediów. Na ogół nie mamy czasu na dokładne przeanalizowanie pod względem ważności każdej docierającej do nas informacji. I co się z nimi dzieje? Najbardziej obrazowo mówiąc, upychamy je byle gdzie po zakamarkach naszych szarych komórek. W efekcie, tak jak to bywa u bałaganiarza, kiedy coś jest rzeczywiście potrzebne, nie można tego znaleźć, bo leży ukryte pod informacją, że Jola Rutowicz wystąpi w „Tańcu na lodzie”. Pamięć ma swoje ograniczenia i natłok informacji sprawia, że zaczynamy mieć problem z dostępem do naszych zasobów.

Rozwiązanie:

  1. Skup się na tym, co istotne. „Każda nowa wiadomość jest przetwarzana przez korę mózgową, zapisywana w niej i przechowywana. Ale robienie wielu rzeczy naraz znacznie zakłóca ten proces i utrudnia przyswojenie informacji – twierdzi Russel Poldrack, profesor psychologii i badacz pamięci z University of California w Los Angeles.
  2. Odstresuj mózg. Na wzmocnienie pamięci znakomicie wpływają wszystkie techniki relaksacyjne i joga. Jeżeli nie masz czasu na kurs jogi, wystarczy, że raz dziennie siądziesz wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem i zamkniętymi oczami i przez 5 minut skupisz się na oddychaniu, starając się nie myśleć o niczym.
  3. Rozwiń pasję. Zainteresowanie jakąś konkretną dziedziną sprawia, że w naturalny sposób odfiltrowujemy nieistotne informacje, a wychwytujemy głównie te, które są w jakiś sposób związane z naszą pasją. We współczesnym świecie nie można po prostu być specjalistą od wszystkiego. Lepiej zgłębić jedno, ale dokładnie.

Z kumplami łączą cię już tylko wspólne fotki na naszej klasie Kończysz pracę późno, w powrotnej drodze przeciskasz się przez korki, nic więc dziwnego, że wieczorne życie towarzyskie wydaje Ci się mało atrakcyjne. Najpierw trzeba coś zjeść, wziąć prysznic, przebrać się, znowu wsiadać do auta i z powrotem jechać do centrum. No nie. Dla nowo poznanej pięknej kobiety to jeszcze. Ale dla starych kumpli, to może niekoniecznie.

O ileż łatwiej skontaktować się z nimi elektronicznie. A piwo przecież masz w lodówce. Psycholodzy jednak ostrzegają – towarzyskie lenistwo kończy się dotkliwym poczuciem osamotnienia. A badania wskazują, że samotni żyją krócej, kilkakrotnie częściej zapadają na depresję, choroby układu krążenia, wolniej też się regenerują po chorobach czy wypadkach. Nasza klasa.pl nas przed tym nie uratuje. Dookoła siebie potrzebujemy żywych, ciepłych istnień, opartych na białku, a nie na krzemie.

Rozwiązanie:

  1. Stwórz rytuał. Przeznacz jeden dzień w tygodniu na spotkania z przyjaciółmi. I trzymaj się tego, choćbyś nie wiem jak był zmęczony.
  2. Rusz tyłek. Według wspomnianej już Liz Hoggard, jednym z najprostszych sposobów na plagę XXI, czyli samotność, jest znalezienia sobie zajęcia, w które wpisane jest nawiązywanie przyjaźni. Gry zespołowe, nauka języków, działalność społeczna – wszystko, co wymaga wspólnego działania, to najlepszy sposób na dające szczęście poczucie wspólnoty z innymi.

Więcej pracy, coraz większe zmęczenie

Dowcipasy o leniwym Polaku dawno odeszły do lamusa. Według najnowszych badań GUS-u 63% Polaków pracuje więcej niż 8 godzin dziennie. Ok. 1,2 mln ma więcej niż jedno miejsce zatrudnienia. OECD obliczyła, że co prawda najwięcej czasu w pracy spędzają Koreańczycy (średnio 2390 godzin rocznie), ale my ich dzielnie doganiamy wynikiem 1984 godziny. Co zdumiewające, Japonia, ojczyzna zjawiska karoshi, które oznacza śmierć z przepracowania, jest dopiero na 5. miejscu. Naukowcy twierdzą, że eksploatujemy się bezlitośnie, czego efektem są wrzody i zawały, bezsenność i problemy psychiczne – od depresji i obsesji po psychozy i uzależnienia.

Rozwiązanie:

  1. Wybierz zajęcie mądrze. Badacze udowodnili, że najgorzej znosimy zajęcia monotonne, podczas których czujemy, że nic od nas nie zależy. Sytuacja gospodarcza naszego kraju jest na tyle dobra, że nie ma powodu trzymać się kurczowo pracy, w której się męczysz i czujesz, że marnujesz czas.
  2. Wynegocjuj elastyczne godziny pracy. Coraz więcej firm umożliwia pracownikom rozpoczynanie i kończenie pracy o różnych porach, a także wykonywanie części projektów w domu. Zyskasz większe poczucie wolności i panowania nad swoim życiem. A pracę wykonasz w krótszym czasie bez męczącego poczucia „odwalania pańszczyzny”. 3. Znajdź pracę niedaleko. Liz Hoggard w książce „Jak być szczęśliwym” prezentuje badania, z których wynika, że osoby mające blisko do pracy są o wiele bardziej szczęśliwe i zadowolone z życia niż te, które mają daleko.
  3. Pracuj w małym zespole. Według ankiety opublikowanej przez „Personnel Today”, najwięcej satysfakcji z pracy mają ludzie, którzy pracują w niedużych zespołach. Są bardziej zaangażowani, traktują pracę osobiście i mają poczucie, że ich wysiłek jest doceniany.

REKLAMA

REKLAMA

Sieć coraz ciekawsza, życie jakby mniej

Do internetu wchodzi dziś prawie każdy, ale nie każdy z niego wychodzi. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne szacuje, że ok. 20% użytkowników zdradza cechy uzależnienia. Polski psychiatra prof. Bogdan Woronowicz twierdzi, że o zaburzeniu można mówić, gdy w ciągu roku stwierdza się obecność co najmniej trzech objawów:

PRZECZYTAJ TEŻ: Pułapki nowoczesności

  1. Poczucie przymusu korzystania z internetu.
  2. Brak kontroli nad czasem spędzanym w sieci.
  3. Niepokój, rozdrażnienie i gorsze samopoczucie przy próbach „odstawienia” sieci i natychmiastowa poprawa nastroju z chwilą powrotu do internetu.
  4. Zaniedbywanie innych aktywności, które kiedyś lubiliśmy.
  5. Stopniowe wydłużanie się czasu spędzanego w internecie.
  6. Kontynuowanie korzystania z sieci pomimo szkodliwych konsekwencji – problemy rodzinne, zawalanie pracy itp.

Rozwiązanie:

Ostatnio ośrodki leczenia uzależnień rozszerzyły swoje usługi na ofiary internetu. Tu możesz uzyskać pomoc: Centrum Odwykowe,Warszawa tel.: (22) 617 03 10 AKMED, Warszawa, tel. (22) 813 90 40, http://www.akmed.waw.pl Krakowskie Centrum Terapii Uzależnień, tel. (12) 425 57 47 Ośrodek Pomocy Uzależnionym, Olsztyn, tel. (89) 542 94 66

Tak dużo kobiet, tak mało czasu

Współczesny facet poznaje, czy to osobiście, czy wirtualnie, tysiące kobiet. Nic więc dziwnego, że bardzo często, żyjąc z jedną partnerką, czuje się potwornie ograniczony. Współczesny świat nie sprzyja trwałości związków. Przekaz, jaki dostajemy za pośrednictwem mediów czy reklamy, brzmi: „Możesz mieć wszystko, i to zaraz. Najważniejsze, żebyś się dobrze bawił”.

JAK DBAĆ O ZWIĄZEK: 25 patentów na codzienność

Chcemy, żeby było fajnie, miło, bezkonfliktowo. Pierwsze trudności wywołują chęć ucieczki. W efekcie pod koniec XXI wieku obudzimy się jako zgorzkniali, samotni, mówiący do siebie starcy, od których nawet koty uciekają. Psycholodzy zgodnie twierdzą, że dobry związek, w którym znamy się jak łyse konie, lubimy się, mamy do siebie zaufanie, wspieramy, to najlepszy sposób na szczęśliwe życie.

Rozwiązanie:

Potraktuj związek zadaniowo. Dlaczego w pracy jesteś w stanie poświęcić mnóstwo czasu budowaniu relacji z klientami, negocjacjom, wypracowywaniu kompromisu, a w związku tak łatwo rezygnujesz? Użyj tych samych umiejętności w tworzeniu fajnego związku.

Psycholodzy zwracają uwagę, że tu kluczowa jest umiejętność negocjacji dotycząca wszystkich ważnych aspektów wspólnego życia: sposobu wydawania pieniędzy, podziału obowiązków, ilości czasu spędzanego wspólnie i osobno, tego, czy chcemy mieć dzieci czy nie i jak je chcemy wychowywać. Idealny związek można sobie wynegocjować. Bez tego narastają wzajemne pretensje, a te nierozwiązane prowadzą do rozpadu związku.

W oczy zagląda nam zagłada, straszą nas zieloni

I oczywiście chcą, żebyśmy zrezygnowali z naszych wygodnych samochodów i przesiedli się na rowery, a ubrania kupowali wyłącznie po sprawdzeniu, czy zostały wyprodukowane bez krzywdzenia pasikonika. A w ogóle ekologiczne życie wydaje się trochę drogie, prawda? Elektrownia słoneczna na dachu, samochód z napędem hybrydowym, że już nie wspomnimy o ekologicznej żywności – trzy razy droższej od normalnej.

Rozwiązanie:

Ratowanie świata to też drobne działania, które przynoszą i Tobie oszczędności: zrezygnuj z kupowania wody w plastikowych butelkach i przestaw się na filtr. Kupuj energooszczędny sprzęt AGD i żarówki, wyłączaj z prądu urządzenia, których nie używasz. Nie przegrzewaj mieszkania – idealna temperatura w dzień to 21 stopni C, a w nocy 17. W krótkim czasie zauważysz korzystną zmianę w wysokości rachunków.

Coraz dłuższe życie, coraz więcej chorób

Z jednej strony żyjemy coraz dłużej. W 1950 roku średnia długość życia na świecie wynosiła 46 lat. Obecnie ok. 66. I jest to tendencja rosnąca. Żyjesz coraz zdrowiej, jesz coraz lepiej i masz przed sobą kawał życia. Z drugiej strony słyszymy o coraz to nowych chorobach i zagrożeniach. Bać się czy nie? Specjaliści zwracają uwagę, że człowiek XXI w. ma tendencję do maksymalnej koncentracji na sobie i na swoim zdrowiu. Koncerny farmaceutyczne zacieraja ręce, zasypując nas coraz nowszymi lekami. Naukowcy stwierdzają, że w XXI w. coraz więcej chorób będzie spowodowane stresem, a ma na to wpływ rosnące tempo życia i nie zanosi się, żeby to się zmieniło.

Rozwiązanie:

Zamiast wkręcać się w mordercze tempo życia i czuć jak zagoniony koń wyścigowy, skorzystaj z rady Stephena Palmera z organizacji Stress Management z Edynburga. Nazywa się to sześciosekundowy wyciszacz. Zanim ruszysz do kolejnego działania, zatrzymaj się na chwilę i zastanów, czy rzeczywiście to musi być zrobione teraz, zaraz. Dzwoni telefon? Nie odbieraj natychmiast, weź kilka głębokich oddechów i dopiero wtedy odbierz. Powoli nauczysz się, że nie jesteś automatem, który działa na gwizdek, tylko sam decydujesz o swoim czasie. A jak się chcesz polenić, to rób to bez wyrzutów sumienia.

POD LUPĄ: Jak żyć długo? Przegląd doniesień naukowych

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij