5 rzeczy, które musisz wiedzieć o tatuowaniu

Scott Campbell tatuuje od wczesnych lat 90. Wydziarał zastępy celebrytów, a jego prace można było ogladać na światowych targach. Ma kilka rad, które mogą ocalić Ci skórę. Dosłownie.

tatuaż fot. Getty Images

  1. Ludzie stresują się, ponieważ mają wielkie oczekiwania wobec pierwszego tatuażu. Debiutanci myślą, że w jednym rysunku powinna się zawrzeć cała ich tożsamość. To nie tak. Tatuaż może reprezentować tylko część Ciebie, nie musi być jakiegoś rodzaju podsumowaniem.
  2. Nawet piękny tatuaż, zrobiony przez dupka, nie będzie Cię cieszył. To, jak się czujesz w obecności tatuażysty, jest równie ważne, jak jego kompetencje czy technika.
  3. Podejmowanie decyzji nie powinno opierać się na liczeniu czasu i kosztów wykonania tatuażu. Jeśli nie stać Cię, żeby zrobić sobie tatuaż u kogoś, kogo pracę cenisz i z kim dobrze się czujesz, nie rób go wcale. Zaczekaj, aż zaoszczędzisz potrzebną kwotę.
  4. Jeśli wytatuujesz sobie jaszczurkę na twarzy, ludzie nie zapamiętają Twojego imienia. Zawsze będziesz dla nich gościem z jaszczurką na twarzy. A ten fakt może przesłaniać im mnóstwo fajnych rzeczy, które w sobie masz. Jasne, słyszę w tych słowach starego dziada, którym jestem, ale serio, dzieciaki – nie tatuujcie sobie twarzy.
  5. Wiem, jak to jest, gdy przeszukują Ci walizkę na każdej odprawie celnej tylko dlatego, że masz tatuaże. Przez całe życie czułem na sobie ciężar opinii innych ludzi. Chciałbym, żeby świat nauczył się nie oceniać innych przez pryzmat tatuaży.

Zawsze możesz zmienić zdanie

Nie musisz być skazany na niechciany tatuaż. Tatuatorka Monika Ochman opowiada o sztuce wykonywania coverów.

REKLAMA

Dobrze wykonane, przemyślane tatuaże zadowalają i nie są utrapieniem. Zdarza się jednak, że malunek na skórze nie wyszedł jak powinien, rozczarował lub... po prostu się znudził. Jeśli nie da się go naprawić/przerobić/ urozmaicić, pojawia się myśl o jego zakryciu. Nie jest to najprostsze ani najszybsze rozwiązanie, ale może dać naprawdę świetny efekt. Zacznijmy od początku. Farby do tatuażu są przezroczyste. Oznacza to, że ciemnego koloru nie da się pokryć jaśniejszym – wszystko, co jest pod spodem, będzie prześwitywać. W wykonywaniu coverów chodzi więc o to, by przykryć stary wzór w jak najbardziej trafny, możliwy do wykonania sposób.

Czarne, rozległe tatuaże stwarzają najwięcej problemów i wymagają ogromu pracy. Jeśli masz takowy wzór na swoim ciele, masz dwa rozwiązania. Po pierwsze, możesz skorzystać z dobrodziejstw lasera i jest to najbardziej zalecana opcja. Drugą możliwością jest zakrycie czernią starego tatuażu i wplecenie całości w znacznie większą kompozycję. Oczywiście ta druga metoda niesie ze sobą sporo ograniczeń (dotyczących m.in. miejsca czy kompozycji wzoru), dlatego zachęcam do rozjaśniania tatuażu laserem przed przystąpieniem do ponownego tatuowania. Rozjaśniony tatuaż daje większe pole do popisu w doborze nowego wzoru, kolorystyki czy jego rozmiaru. Pamiętaj, że tatuator nie jest cudotwórcą i mimo najszczerszych chęci pewnych rzeczy nie przeskoczy.

Umawiając się na zakrywanie tatuażu, zastanów się, co Ci w nim przeszkadza – nie podoba Ci się jego wykonanie czy może w międzyczasie zmienił Ci się gust? W większości przypadków stary tatuaż można naprawić czy urozmaicić bez konieczności zakrywania. Jeśli chcesz pozbyć się go raz na zawsze – wybierz się do studia na konsultację, porozmawiaj o możliwościach, ale nie oczekuj cudów. Jeśli tatuator sugeruje Ci zabieg laserem dla uzyskania lepszego efektu, posłuchaj go: zależy mu na tym, by jak najlepiej sprostać zadaniu i zrobić fajny cover. Bądź też przygotowany na to, że podczas zakrywania niechcianego wzoru tatuator może stosować technikę „freehandu”, czyli rysowania wzoru bezpośrednio na Twojej skórze (by jak najlepiej zamaskować niechciane fragmenty).

REKLAMA