Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Wakacyjny podryw i szybki seks: historie kobiet

Najbardziej niesamowity seks często zdarza się wtedy, gdy się tego najmniej spodziewamy. Kobiety opowiedziały nam o tym, jak zostały poderwane i dlaczego wspominają to do dziś. 

seksowna dziewczyna w basenie fot. Shutterstock
Kobiety też lubią zaszaleć. A wakacje, słońce, nowe miejsca, anonimowe pokoje hotelowe działają na nie jak afrodyzjak. Kilka kobiet opowiada nam o tym, jak dały się ponieść magii chwili i skończyły w łóżku z nowo poznanym facetem. I dlaczego ten seks zapamiętały na długo.

Można te historie potraktować jako inspirację, jak znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie w pobliżu kobiety, która jest w nastroju, aby przeżyć fajną przygodę. Jak to rozegrać, co mówić, a kiedy lepiej nic nie mówić, nie przeszkadzać, tylko dać się ponieść sytuacji.

Karolina

Guitar Hero

To była impreza u dawno niewidzianych znajomych ze studiów. Odbywała się w pensjonacie w Górach Stołowych. W ogóle mi się nie chciało tam jechać, bo nie lubię takich schroniskowych klimatów, ale skusili mnie obietnicą, że na pewno będę miała pokój dla siebie.

Sama nie wierzę, jakiego miałam nosa, że tak się przy tym upierałam. Impreza wbrew moim obawom okazała się zadziwiająco fajna. Bawiliśmy się jak za dawnych dobrych czasów, a przygrywała nam kapela, którą tworzyło trzech naszych dawnych kumpli. Zwłaszcza gitarzysta mnie zaintrygował.

Pamiętałam go – to był Jacek, mrukliwy kolega, z którym zamieniłam podczas pięciu lat studiów może dziesięć zdań. Teraz wyglądał o niebo lepiej, stylowo, rasowo, a w dodatku świetnie grał na tej gitarze.

Kiedy zespół zszedł ze sceny, a rozweseleni goście zaczęli podskakiwać przy słynnym utworze "Będzie, będzie zabawa, będzie się działo...", spotkaliśmy się z Jackiem na papierosie przed pensjonatem.

Na niebie świeciło milion gwiazd, a myśmy spojrzeli na siebie i już wiedzieliśmy, co będzie dalej. Już na górze, u mnie w pokoju, okazało się, że jego sprawne, mocne palce dają radę nie tylko z gitarą. Nie rozmawialiśmy wiele, ale to było najfajniejsze. To był po prostu czysty seks, bez żadnej romantycznej otoczki. Do dzisiaj go pamiętam.

O co tu chodzi?

Po prostu kobiety pod każdą szerokością geograficzną lecą na muzyków. Psycholog ewolucyjny z Uniwersytetu Nowego Meksyku, doktor Geoffrey Miller, autor książki "Partner: stań się mężczyzną, którego chcą kobiety", uważa, że jest to cecha, którą dzielimy z wieloma gatunkami zwierząt.

Panie żaby, panie skowronki czy panie humbaki łatwiej dadzą się wyrwać osobnikowi, który produkuje ładne dźwięki, z niewiadomych powodów kojarząc to z lepszym genotypem. Jeżeli nie grasz na niczym, to liczą się też inne nietypowe umiejętności.

seksowna kobieta na plaży fot. Shutterstock

Laura

Wilk morski

Siedziałam sobie wieczorem w barze w porcie na Mazurach i popijałam drinka. Czekałam na znajomych, z którymi miałam płynąć następnego dnia w rejs, i obserwowałam sobie ludzi. Co chwilę podchodził do mnie jakiś wystylizowany żeglarz i usiłował mnie niezdarnie poderwać ("Co taka piękna kobieta robi sama w takim miejscu?", "Zapraszam na swoją łódkę" itp.).

Nuda. Ale w pewnym momencie wszedł ten facet. Miał rude włosy, bardzo niebieskie oczy, piegi i w ogóle nie wyglądał jak mój ideał urody męskiej. Ale wszedł, uśmiechnął się do mnie szeroko, kupił sobie piwo przy barze i jak gdyby nigdy nic zajął miejsce przy moim stoliku. "Ej – powiedziałam – zajęte!".

Nie zwrócił na to uwagi. "Miałem dzisiaj ciężki dzień – powiedział. – A jak tobie minął?". Zachowywał się tak, jakbyśmy byli starymi znajomymi i chwilę później sama się tak poczułam. Opowiedziałam mu o swojej podróży pociągiem, a on słuchał z zaciekawieniem jak najlepszej anegdoty.

Rozmawialiśmy w najlepsze, kiedy podeszli do nas jego znajomi. Widząc, jacy są fajni i przyjaźni, upewniłam się, że mój żeglarz nie jest żadnym świrem. Wysłałam SMS-a do moich znajomych, że będę rano na pomoście i skończyliśmy tę noc na jego łódce.

O co tu chodzi

Strategia "na kumpla" działa najlepiej, kiedy dziewczyna czuje się niepewnie w obcym środowisku. Nie wydziwiasz, tylko rozmawiasz jak ze starą koleżanką ze szkoły. Obecność towarzystwa dodatkowo działa na korzyść, czyli są ludzie, którzy Cię znają i lubią, więc pewnie nie jesteś seryjnym mordercą.

Ewelina

Pocieszyciel

Rozstałam się z chłopakiem i dwa miesiące później poszłam na ślub przyjaciół. Byłam świadkinią panny młodej, chociaż kompletnie nie miałam nastroju. Ale uroczystość była naprawdę ładna, a w dodatku świadkiem pana młodego był nieźle wyglądający facet.

W końcu udzielił mi się klimat. Podczas przysięgi małżeńskiej nawet się wzruszyłam, wyobrażając sobie siebie w takiej sytuacji. Kątem oka zobaczyłam, że przygląda mi się z uśmiechem świadek pana młodego. Jasne, znałam to spojrzenie.

Na weselu tańczyliśmy ze sobą cały czas i sama nie wiem, jak to się właściwie stało, że znaleźliśmy się w altance w ogrodzie. Siedziałam na nim okrakiem i uprawialiśmy głośny seks. Było super, chociaż nigdy później już się nie spotkaliśmy.

O co tu chodzi

Dla psychologów to żadna nowina - libido podkręcają emocje. Ten facet zupełnie się nie musiał starać (no, powiedzmy, że musiał umieć tańczyć), żeby wykorzystać magię chwili. Ale nie tylko śluby tak działają na kobiety. To chodzi o silne emocje, a one wcale nie muszą być pozytywne – to może być też strach, silny stres czy smutek.

Wspólny udział w trudnej wyprawie górskiej, raftingu albo w eliminacjach do programu "Idol" też generuje emocje, które mogą spowodować, że dwoje ludzi, którzy w normalnej sytuacji pewnie poprzestaliby na flircie, nagle ląduje w łóżku.

Komentarze

 (9)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij