Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Udany związek - tak manipulują kobiety

Nie chcemy tu wywoływać wojny płci, ale powszechnie wiadomo, że pod względem umiejętności manipulacji kobiety biją facetów na głowę. Nie daj się robić w konia i zobacz, o co Twojej partnerce naprawdę chodzi.

Udany seks, udany związek, manipulacja Czasem związek przypomina pole bitwy. Z naszymi poradami wyjdziesz z każdej potyczki z tarczą.
Kobieta i mężczyzna są różni jak ogień i woda. Gdyby matka Natura nie nakazywała im się rozmnażać, to bez bardziej lub mniej świadomych forteli nie przetrwaliby w parach do narodzin potomka. Warto jednak odróżnić niewinne gierki od toksycznych manipulacji. Jeśli w związku dominuje nieczysta walka o wpływy, to w konsekwencji każdy traci. Zdrowej komunikacji można się nauczyć. Oto najczęstsze typy manipulacji i sposoby oczyszczania związku.

"Oj, misiu, nie znasz się na żartach?"

Jakiej broni używa?
To ukryty atak. Typowe zwroty zawierają aluzje, ironię, obracanie w żart, niejasne sformułowania, np.: Obrastasz w piórka, Mówisz, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, Wszyscy inteligentni ludzie to wiedzą, Ktoś tutaj nie mówi prawdy, Oj, chyba komuś brakuje poczucia humoru (przed chwilą powiedziała, że jestem słodkim kurdupelkiem).
Dlaczego ona to robi?
Atakuje Cię po prostu "w białych rękawiczkach". Zarzuty formułuje w taki sposób, że trudno Ci się przed nimi bronić.
Jak psuje związek?
Latami podkopuje Twoje poczucie wartości, nie dając Ci szansy otwartej walki. Czujesz się źle, ale nie wiesz, dlaczego. Z czasem nagromadzone żale znajdują upust np. w nieświadomym zapominaniu o ważnych dla niej sprawach.
Co możesz zrobić?

- Proś o sprecyzowanie: Co masz na myśli?, Podaj przykład, Dlaczego to mówisz?
- Demaskuj ukryte intencje: Mam wrażenie, że mnie krytykujesz. Powiedz wprost, co Ci się nie podoba.

Nie da się żyć w związku, w którym trwa permanentna wojna podjazdowa. Uczciwe reguły gry sprawiają, że czujesz się bezpiecznie.

"Gdybyś mnie kochał, kupiłbyś mi nowe auto"

Jakiej broni używa?
Ta technika polega na świadomym używaniu "logiki blondynki": Gdybyś był prawdziwym mężczyzną, to zrobiłbyś to za mnie.
Dlaczego ona to robi?
Wzbudza w Tobie poczucie winy i skłania do ustępstw.
Jak psuje związek?
Uczy nieszczerości i interesowności. W takim związku trudno poprosić o wsparcie wprost. Dawanie staje się z czasem przykrym obowiązkiem, a nie przejawem dobrej woli.
Co możesz zrobić? Najlepiej zaatakować brak logiki (zamiast od razu się tłumaczyć): Dlaczego właściwie uważasz, że prawdziwy facet to ten, który spełnia zachcianki kobiety? Ja mam inną definicję prawdziwego mężczyzny.

PRZECZYTAJ TEŻ: Tak w sprawach seksu kłamią kobiety

"Jestem taka biedna i słaba"

Jakiej broni używa?
Stara się wzbudzić w Tobie litość. Opowiada rozwlekle o swoich porażkach, wadach, dolegliwościach, płacze przy byle okazji, np: Zginęłabym bez ciebie, Ale ze mnie idiotka, Zawsze wszystko zepsuję.
Dlaczego ona to robi?
Okazywanie bezradności to świetny sposób na wymuszanie opieki, unikanie obowiązków, seksu czy podejmowania decyzji.
Jak psuje związek?
Czujesz się wykorzystywany lub przepracowany. Miotasz się między złością a poczuciem winy. Odreagowujesz częstymi wyjazdami z domu lub wpadasz w nałogi.
Co możesz zrobić?
Nie wysłuchuj w nieskończoność jej jęczenia. Jeśli narzeka, zmień temat, przydzielaj jej małe zadania i obowiązki. Powiedz: Wierzę, że tym razem świetnie dasz sobie radę. Spróbuj. Jak ci się nie uda, spróbujesz kolejny raz, wolałbym posłuchać, co dobrego ci się przytrafiło.

"Zmarnowałam przez Ciebie karierę"

Jakiej broni używa?
Słyszysz pod swoim adresem oskarżenia o jej niepowodzenia, zły stan zdrowia czy kiepskie samopoczucie? Np.: nie stać mnie na porządny samochód. Gdyby nie twoja operacja, już bym go miała. Muszę pożegnać się z marzeniami, skoro nas na to nie stać. To przez ciebie mam wrzód.
Dlaczego ona to robi?
Wywołuje poczucie winy i skłania do bezustannych poświęceń.
Jak psuje związek?
Poczucie winy to jeden z najbardziej skutecznych, ale i podłych sposobów wykorzystywania. Poddawany takiej manipulacji przez długie lata zaczynasz chorować (poczucie winy prowadzi do chorób psychosomatycznych, m.in. takich jak astma, choroba wieńcowa, bóle stawów, migreny, a nawet rak). Siadają ci też nerwy (depresja lub nerwica).

Co możesz zrobić?

Odkryj jej zamiary i powiedz "nie", po czym zaproponuj partnerską wymianę zdań: odbieram to tak, jakbyś chciała, żebym poczuł się winny. Nie chcę się tak czuć i nie zasługuję na to. Powiedz, co naprawdę cię gryzie, może wspólnie znajdziemy dobre rozwiązanie?

"To ja tyle dla Ciebie robię, a Ty co?"

Jakiej broni używa?
To odmiana manipulacji "wzbudzanie poczucia winy", oparta na wymuszaniu niezasłużonej wzajemności, np.: ja dla ciebie zrezygnowałam z ciekawej pracy, a ty żałujesz dla mnie kilku minut? Jesteś niewdzięczny, a ja tyle dla ciebie robię!
Dlaczego ona to robi?
Wypomina ci własne, wyolbrzymione zasługi, łącznie z tymi, które nie mają dla ciebie ani dla związku żadnego znaczenia, po to, aby dostać od ciebie więcej niż sama daje albo żeby cię zniechęcić do proszenia o cokolwiek.
Jak psuje związek?
Zniechęca do spontanicznego okazywania uczuć i nadmiernie cię obciąża. Po jakimś czasie, rozgoryczony zaczynasz narzekać głośno na swój los, co z kolei denerwuje partnerkę i rusza lawina oskarżeń.
Co możesz zrobić?
Odkryj jej zamiary i powiedz im "nie", po czym zaproponuj partnerską wymianę zdań: odbieram to tak, jakbyś chciała, żebym poczuł się wdzięczny, ale ja się w to nie bawię. Jeśli chcesz mnie o coś poprosić, zrób to wprost, a zobaczę, co mogę dla ciebie zrobić.

DAMSKIM OKIEM: Dlaczego one chodzą z nami do łóżka

Manipulacje to sączenie ukrytej trucizny, czujesz się smutny, zdenerwowany, zły, ale zupełnie nie wiesz, o co chodzi.

"Myślałam, że się ucieszysz, że zrobiłam ci porządek"

Jakiej broni używa?
Bezlitośnie przeprowadza swoje plany, a przedstawia to jako poświęcenie dla Ciebie. Np. wracasz z delegacji i widzisz nowe meble. Wcześniej rozmawiałeś z nią, że razem je wybierzecie, bo macie dość różne gusty. Ona mówi: Skorzystałam ze świetnej wyprzedaży, oszczędziliśmy kupę forsy, poza tym wiem, że męczą cię takie zmiany. Chciałam zrobić ci niespodziankę, czy ty tego nie możesz zrozumieć?
Dlaczego ona to robi?
Swoje nadużycia przedstawia tak, że czujesz się głupio, że nie doceniłeś jej dobrych intencji. Zapominasz, że właśnie zrezygnowałeś z podjęcia wspólnej decyzji, w dodatku bez walki. A ona... przejmuje kontrolę bez nacisku czy perswazji.
Jak psuje związek?
Kto tu jest głową rodziny, a kto szyją, która steruje głową? No właśnie. I tak powoli stajesz się pantoflarzem...
Co możesz zrobić?
Nie zapominaj o swoich planach i nie daj się wpędzić w poczucie winy. Może i miałaś dobre intencje, ale to ty złamałaś wcześniejsze ustalenia i źle się z tym czuję. Nigdy więcej nie zmieniaj naszych wspólnych decyzji.

"Jak ci się nie podoba, to droga wolna"

Jakiej broni używa?
Ta metoda polega na tworzeniu atmosfery zagrożenia związku i utrzymywaniu partnera w przekonaniu, że (najwyraźniej) nie jest wystarczająco dobry czy atrakcyjny, tudzież na jawnym wywoływaniu zazdrości, np.: Jak ci się coś nie podoba, to droga wolna, nie wiem, czy cię jeszcze kocham, nie jestem pewna, co zrobię kiedy wyjedziesz do tej Irlandii, moim innym facetom jakoś to nie przeszkadzało, coś mi w tobie nie pasuje, ale nie wiem, co.
Co jej to daje?
Stawia manipulatora na silniejszej pozycji poprzez odbieranie Ci poczucia bezpieczeństwa. Pomaga też w wymuszaniu przysług, ustępstw czy adoracji.
Jak psuje związek?
Powoduje ciągłe napięcia i kłótnie. Partner, który boi się zerwania, jest bardziej uległy, a brak konkretnych wskazówek na "poprawienie swojej doli" nie pozwala mu walczyć va bank. Daje się więc wodzić za nos.
Co możesz zrobić?
Zażądaj jednoznacznej deklaracji lub wskazówek, co konkretnie jej nie pasuje. Jeśli próbuje sprowokować zazdrość - postaw się: Nie podoba mi się takie wodzenie za nos: to w końcu zależy ci na mnie czy nie? Muszę to wiedzieć, żebyśmy mogli nadal być razem. Zastanów się i jutro mi to powiedz.

"Jak nie zrobisz tego, co chcę, to nici z seksu"

Jakiej broni używa?
To jasne. To zwyczajny szantaż i tyle. Tak można określić teksty typu: Jeśli mi nie pomożesz, powiem twojej mamie, jaki z ciebie mąż, może i miałabym częściej ochotę na seks, gdybyś rzadziej wychodził z kumplami do baru na piwo.

Co jej to daje?

Władzę. Taką, jaką ma właściciel psa, machając mu przed nosem soczystą polędwicą lub rózgą. Narzędziem wpływu jest albo wzbudzanie strachu, albo apetytu.
Jak psuje związek?
Prowadzi do rywalizacji, ciągłego wymuszania i wzajemnej niechęci. Żyjecie jak przedstawiciele konkurencyjnych gangów, prowadzący podjazdową wojnę.
Co możesz zrobić?
Zdemaskuj manipulanta: Nie zgadzam się na stawianie warunków. Powiedz mi o tym, co ci się nie podoba i negocjujmy, ale szantaż jest poniżej pasa.

"Jesteś taki fantastyczny"

Jakiej broni używa?
Pochlebstwa i kadzenie: jesteś taki mądry, wspaniały, jedyny, super.
Co jej to daje? Komplement, umiejętnie podany, rozmiękcza Cię do tego stopnia, że robisz, co partnerka chce.
Jak psuje związek?
Ktoś z Was staje się wołem roboczym i mimo komplementowania coraz głośniej narzeka.
Zdrowe reguły. Jeśli słyszysz pod swoim adresem komplement, to Twoje zdziwienie czy chęć odwzajemniania jest zachętą dla manipulanta. Stwarzaj pozory, jakby komplement Ci się należał.
Co możesz zrobić?
Dobra jest metoda "na pana Sułka": No przecież wiem, że jestem super.

Daj kontrę!

Czyli jak według psychologów najskuteczniej radzić sobie z manipulacją.

Metoda 1: Zdarta płyta

Świetny sposób na "wymuszacza". Po prostu w uprzejmy sposób powtarzasz swoją odmowę, np.

Ona: Chciałabym, żebyśmy w tę sobotę poszli do moich znajomych X.
Ty: Nie chcę się z nimi spotykać, bo ich nie lubię. Oni rozmawiają tylko o pieniądzach i są wścibscy.
Ona: Myślałam, że jesteś po mojej stronie?
Ty: Tak, oczywiście, że jestem, ale nie chcę iść, bo ich nie lubię.
Ona: Liczyłam na ciebie i znów mnie zawiodłeś.
Ty: Rozumiem, że czujesz się zawiedziona, ale ja nie chcę iść, bo ich nie lubię. Możesz na mnie liczyć w innych sprawach.
Ona: Obiecałam im, teraz przez ciebie muszę świecić oczami.
Ty: Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to dla ciebie miłe, ja jednak nie chcę iść do tych znajomych.

Metoda zadziała na agresora zwykle od trzeciej odmowy. Potem, zniechęcony Twoją konsekwencją, wycofuje się.

Metoda 2: Bumerang

Niekiedy zastrzeżenia możesz przerobić na swoje zalety.

Ona: Jesteś strasznym bałaganiarzem.
Ty: Tak, ale właśnie dlatego, że nie zwracam uwagi na przyziemne sprawy, zaskakuję cię wciąż czymś oryginalnym.

Metoda 3: Tak, ale...

Czasami partnerka nie potrafi odmówić Ci wprost i zaczyna się bezsensowna dyskusja zwana: "tak, ale". Ty wymyślasz argumenty na tak i ciągle słyszysz "tak, ale...". Łatwo skończyć tę grę słowami: "Kiedy mówisz "tak, ale", to nie wiem, czy się ze mną zgadzasz, czy nie. Mówmy wprost: "tak" albo "nie" - wtedy szybciej się dogadamy.

Książka warta polecenia: "Psycho-manipulacje", Tomasz Witkowski, Biblioteka Moderatora.

Men's Health 04/2008

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij