REKLAMA

Tydzień wspaniałego seksu

Nawet jeżeli uważacie, że między wami jest wspaniale, to przecież zawsze może być lepiej. Rozwiń swoje talenty organizacyjne, uruchom wyobraźnię i zaplanuj 7 dni wspaniałego seksu, bez powtórek i nudy. Oto garść porad, które ułatwią Ci zadanie.
MJTH 2012/shutterstock.com
fot. MJTH 2012/shutterstock.com
W seksie liczy się kreatywność i wyobraźnia. Podręczniki ars amandi opisują szczegółowo kilkaset pozycji seksualnych. A z ilu wy korzystacie?

Dobrą metodą jest zmiana podejścia. Zamiast traktować sprawę zadaniowo i koncentrować się na penetracji jako na ostatecznym celu, wyluzuj się i staraj się czerpać przyjemność z każdego etapu seksu. Pamiętaj, że kobieta ma możliwość szczytowania wiele razy w ciągu jednej nocy. Będzie Ci wdzięczna, jeśli najpierw doprowadzisz ją do rozkoszy przez pieszczoty oralne. Następne orgazmy przyjdą już szybciej i łatwiej.

Czwartek, czyli odmiana

U par dłuższych stażem można zaobserwować charakterystyczne zjawisko. Otóż nie dość że spada częstotliwość współżycia, to jeszcze maleje liczba stosowanych pozycji i miejsc, w jakich uprawiają seks. Kto powiedział, że tylko łóżko i tylko pozycja horyzontalna? Inne miejsca w domu też mogą być zabawne.

Co byś powiedział na szybki numer w łazience? Koneserzy bardzo polecają użycie do zabawy pralki nastawionej na wirowanie na szybkich obrotach. Mowa tu jest o dwóch wariantach. W pierwszym Ty opierasz się o pralkę, a ruchy bębna powodują, że Twój członek zamienia się w prawdziwy wibrator. W drugim wariancie na pralce siada ona, odchyla się, rozszerza nogi i zaprasza Cię do środka. Dzięki podwójnej stymulacji jednoczesny orgazm gwarantowany.

REKLAMA

Miłośnikom silnych wrażeń i softekshibicjonizmu polecamy seks przy oknie. Obydwoje jesteście ubrani do połowy. Ona opiera się o parapet, a Ty wchodzisz w nią od tyłu. Cała zabawa polega na tym, aby ewentualni przechodnie nie zorientowali się, co robi ta pani przy oknie.

Kuchnia też może stanowić atrakcyjne miejsce zabaw. Pod warunkiem, że stoi tam solidny stół kuchenny, na którym Twoja partnerka może położyć się na wznak. Dodatkowy bonus - w kuchni zazwyczaj masz pod ręką nutellę albo miód, które to produkty umilą Ci seks oralny. Zobaczysz, że jej się to spodoba.

Piątek, czyli tuż, tuż...

Ogólnie znaną przyczyną niepowodzeń w łóżku jest tak wysoki poziom podniecenia ze strony faceta, że cała sprawa kończy się, zanim dla kobiety się jeszcze zaczęła. Życzliwa partnerka może potraktować fakt, że tak silnie działa na swojego mężczyznę, jako komplement dla siebie. Niemniej pozostaje niezaspokojona, a to na dłuższą metę oznacza frustrację i problemy.

Starą metodą opóźniania wytrysku jest myślenie o czymś mało seksualnym (spłata kredytu, comiesięczna ocena kadry w pracy etc.). Lepszym sposobem przedłużania stosunku jest ściśnięcie palcami nasady członka w momencie zbliżania się wytrysku. Polecamy również wzmocnienie mięśni łonowo-guzicznych. Tych, które pracują podczas powstrzymywania strumienia moczu. Spróbuj podczas kąpieli pod prysznicem unosić i opuszczać penis, najlepiej wcześniej owijając biodra ręcznikiem. Dzięki temu uzyskasz lepszą kontrolę nad momentem wytrysku.

Oczywiście podczas stosunku pracuje wiele innych mięśni (brzucha, ud itd.), co oznacza, że faceci, którzy utrzymują dobrą formę, generalnie mogą być sprawniejszymi i wytrwalszymi kochankami.

Sobota, czyli wielkie ooch...

No dobrze, opanowaliśmy już większość materiału, teraz przystępujemy do pracy nad finiszem w pięknym stylu. Pamiętaj, że o ile dla Ciebie osiągnięcie orgazmu jest względnie łatwe, i to w dowolnej pozycji, o tyle u kobiet sprawa jest bardziej złożona.

Tradycyjna pozycja misjonarska, którą stosuje większość par, ma swoje zalety. Można sobie patrzeć w oczy, odczuwać pełnię bliskości i tak dalej. Natomiast utrudnia ona jednoczesną stymulację łechtaczki i wnętrza pochwy. Seksuolodzy proponują zamiast tego pozycję na jeźdźca, która umożliwia kobietom kontrolę nad głębokością penetracji.

My polecamy następującą pozycję. Partnerka leży na wznak na brzegu łóżka, Ty stajesz przodem do niej, ona opiera nogi na Twoich przedramionach, a Ty unosisz dolną połowę jej ciała na taką wysokość, aby móc łatwo w nią wejść. Wbrew pozorom nie wymaga to wielkiego wysiłku ani z Twojej, ani z jej strony. A korzyści ogromne, ponieważ taki kąt nachylenia pozwala na pełną stymulację przedniej ścianki pochwy, gdzie znajduje się słynny punkt G, a także na jednoczesne drażnienie łechtaczki.

Niedziela, czyli odpoczynek wojownika

Wykres poziomu podniecenia u kobiet przypomina łagodne wzgórze, podczas gdy męskie podniecenie to góra o stromych podejściach. Jej żądza wolniej narasta, ale i wolniej opada niż u Ciebie. Efekt? Po wspaniałym finale z Twojej strony, Twoje podniecenie gwałtownie spada, a ona jest jeszcze rozbudzona i liczy na jakiś ciąg dalszy ze strony swojego faceta.

Kobietom bardzo przeszkadza fakt, że po seksie partner odwraca się i zasypia. Nie myśl, że musisz zaraz koniecznie znowu stawać na baczność i wykazywać się. Ona oczekuje przytulenia, pieszczot, zapewnień o swojej atrakcyjności. Wtedy najłatwiej dowiesz się, co tak naprawdę ją podnieca i o czym fantazjuje. Jest to również odpowiedni czas, abyś jej powiedział o swoich oczekiwaniach. Nastrój błogości po orgazmie bardzo sprzyja takim wynurzeniom.

MH 01-02/2002

STRONA 2 z 2

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA