[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.2

Seks w sieci: erotyczny e-kodeks

W ostatnim czasie świat niesłychanie przyspieszył. Również świat seksu. Czasem dostajemy od Czytelników pytania, które jeszcze 10 lat temu nikomu nie przyszłyby do głowy. Zobacz, jak rozwiązać seksualne problemy nowoczesności.

Seks w sieci: erotyczny e-kodeks fot. Simon Booth 2015/shutterstock
1. Kolega zobaczył nagie zdjęcia Twojej dziewczyny w Twoim iPhonie i jej to powiedział. Ona jest wściekła.

MH: A pewnie, że jest wściekła. Takich rzeczy nie przechowuje się w telefonie. A jakbyś go zgubił? I następnego dnia pojawiłyby się w sieci? Zawiodłeś jej zaufanie. Natychmiast daj jej swój telefon, aby sama osobiście wykasowała te fotki. A z kumplem rozmów się po męsku (swoją drogą dziwię się, że jeszcze utrzymujesz z nim kontakt).

REKLAMA
 

2. Twoja partnerka utworzyła fałszywe konto na FB, żeby przetestować Twoją lojalność.

MH: Nie, to nie jest normalne, o ile oczywiście nigdy nie dałeś jej powodu do zazdrości. Bądź z nią uczciwy – powiedz, że ją przejrzałeś i czujesz się z tym fatalnie. Jeżeli ona w dalszym ciągu nie czuje się winna, poradź jej, aby poszukała pracy w ABW. Bo ty masz tego dość.  

3. Pożyczyłeś koleżance jeden ze swoich telefonów i właśnie sobie przypomniałeś, że masz tam swoje nagie foty, które wysyłałeś kiedyś swojej eks.

MH: Zastanówmy się. A czy wyglądasz na nich dobrze? Seksownie? Chyba tak, skoro wysyłałeś je swojej dziewczynie. To masz jeden problem z głowy. Możesz sobie powiedzieć, że właśnie rozpocząłeś wirusową kampanię marketingową swojej osoby.

Odbierając od koleżanki telefon, możesz wspomnieć coś w rodzaju: „Mam nadzieję, że nie zostało tam nic kompromitującego? Zresztą, jak Cię znam, to na pewno jesteś dyskretna”. I mieć nadzieję, że ten komplement + pożyczenie telefonu zamknie temat.  

4. Po zaledwie dwóch randkach ona zmienia swój status na Facebooku z „wolny” na „w związku”.

MH: A jesteś pewien, że to o Ciebie chodzi? Zastanów się dobrze, czy ostatniego wieczoru nie powiedziałeś przypadkiem o jedno słowo za dużo. Jeżeli nie masz w stosunku do tej pani poważnych zamiarów, to postaraj się łagodnie wymiksować z tej relacji.

W przeciwnym razie pozwolisz jej wierzyć, że to faktycznie jest związek i prędzej czy później ją zranisz. A facetów, którzy bawią się uczuciami zakochanych w nich kobiet, spotyka straszna kara. Podobno to właśnie oni najczęściej padają ofiarą ataku rekinów.

Rada MH:

Jak już coś się znalazło w sieci, to w ten czy inny sposób może tam przetrwać do końca świata. Dziesięć razy się zastanów, zanim wpadniesz na pomysł wysyłania bądź wklejania fotek, które za jakiś czas mogą być kompromitujące.

I nigdy, przenigdy nie rób tego z fotami swoich partnerek. Jeżeli to robisz bez jej zgody, ona ma pełne prawo oblać Cię czymś żrącym i my ją usprawiedliwiamy. 

MH 08/2012

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij