[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Seks: siła pierwotnego pożądania

W Twoim cywilizowanym mózgu w dalszym ciągu siedzi facet w skórze niedźwiedzia i z maczugą. Odzywa się zwłaszcza wtedy, gdy szukasz partnerki. Może Ci się wydawać, że jesteś racjonalny, ale za Twoje wybory odpowiada on. Ty to tylko sobie racjonalizujesz.

fot. Irek Kielczyk
Możesz sobie chodzić do opery, czytać prozę irańską i znać się na serwerach, ale w kontaktach z kobietami i tak jesteś jak zwierzę. One odbierają i wysyłają sygnały, które nie mają nic wspólnego z cywilizacją. Naucz się, jak je rozpoznać i jak wysyłać swoje.

Podniecająca pogoń

Mój znajomy poznał przez internet kobietę. Wszystko wyglądało świetnie, wspólne pasje, podobne poczucie humoru, podobne poglądy, upodobanie do włoskiej kuchni i podróży. Wymienili się zdjęciami i tu też nastąpiła obopólna aprobata. Po dwóch miesiącach zaplanowali spotkanie w tzw. realu.

I tu nastąpiło pierwsze rozczarowanie. Dziewczyna wyglądała jak na zdjęciu, ale na żywo jakoś mniej mu się podobała. Rozmowa też się jakoś nie kleiła. To znaczy, było niby przyjemnie, osoba sympatyczna, całkiem inteligentna, ale najwyraźniej nie zadziałał jakiś element układanki, bo po wspólnie spędzonej nocy (oboje czuli, że się od tego nie wykręcą) koleżanka wróciła do domu i znajomość umarła.

"Nie wiem, o co chodzi - mówił mi potem kolega. - Gdybym miał opisać dziewczynę dla siebie, to ona by te wszystkie kryteria spełniała. Ale jakoś chemii nie było".

REKLAMA
Partnerki facetów o symetrycznej budowie twarzy i ciała przeżywają z nimi więcej orgazmów, nawet jeśli związek nie jest super pod innymi względami.

Wcale się nie zdziwiłem, bo takich historii słyszałem mnóstwo. Jakoś nie wierzę, żeby w ciągu kilkunastu lat człowiek tak wyewoluował, żeby tradycyjne sposoby poszukiwania partnera/partnerki stały się mniej skuteczne. Nie ma chyba na świecie bardziej podniecającej rozrywki niż pogoń za partnerką realną, taką z krwi i kości, miękką i pachnąca. Emocjonalnie niewiele rozwinęliśmy się od tysięcy lat. Lubimy tę atmosferę - podchody, polowanie, maskowanie się. Niby dlaczego mielibyśmy sobie tego odmawiać?

Ciekawe jednak, na czym polega ta chemia. Dlaczego nagle człowiek głupieje w obecności kobiety, która według Twojego kumpla niczym specjalnym się nie wyróżnia? Dlaczego robi różne absurdalne rzeczy i zadaje sobie tyle trudu, żeby zdobyć tę kobietę. Co takiego ona musi w sobie mieć albo co takiego my w sobie mamy?

Czas na łowy

W ciągu całego życia spotykamy dziesiątki tysięcy kobiet. Bardzo wiele spośród nich to ładne, sympatyczne kobiety. Z pewnością z wieloma z nich potencjalnie moglibyśmy stworzyć udany związek. Ale nasze spotkania nie mają żadnych konsekwencji. Są jednak w naszym życiu momenty, kiedy jesteśmy bardziej podatni na fascynację. Zmieniamy pracę, przeprowadzamy się do innego miasta, wyjeżdżamy na stypendium albo do pracy za granicę, straciliśmy kogoś bliskiego. Każde pobudzenie emocjonalne - bez względu na to, czy pozytywne, czy negatywne - może spowodować, że obojętna do tej pory osoba stanie się obiektem naszych uczuć.

Psychologowie przeprowadzali wiele eksperymentów potwierdzających wpływ pobudzenia na ocenę innych ludzi. W jednym z nich badani mieli za zadanie oceniać fotografie nieznanych osób pod względem ich atrakcyjności seksualnej, a następnie przejść przez most linowy na dużej wysokości i kolejny raz ocenić ludzi na fotografiach. Po tym emocjonującym doświadczeniu badani oceniali ich jako znacznie bardziej atrakcyjnych. Ciekawe, nie? Dlatego na pierwszej randce radzimy wybrać się do kina na horror. To może spowodować wzrost „chemii" między wami.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij