REKLAMA

Seks i wybory, czyli polaryzacja społeczeństwa w USA

Podobno miłość potrafi zwyciężyć wszystko. Autor tego powiedzenia ewidentnie nie przewidział jednak tego, jak bardzo podzielone będzie amerykańskie społeczeństwo w 2020 roku.

seks, wybory, USA shutterstock.com
Według badania przeprowadzonego przez Pew Research, siedmiu na dziesięciu wyborców i wyborczyń partii demokratycznej stwierdziło, że prawdopodobnie lub na pewno nie rozważyłoby umawiania się z kimś, kto głosował na prezydenta Donalda Trumpa w poprzednich wyborach w 2016 roku. 

I to uczucie jest w pełni odwzajemnione przez wyborców republikańskich. Wśród samotnych wyborców Donalda Trumpa prawie połowa zastrzegła, że prawdopodobnie lub na pewno nie umawialiby się z kimś, kto głosował na Hilary Clinton. Badanie przeprowadzono na grupie 4800 osób. 

REKLAMA

ZOBACZ: Światowa mapa seksu

Sprawa wygląda trochę mniej bezkompromisowo, jeśli weźmiemy pod uwagę tylko preferencje partyjne, bez wskazywania na konkretnych kandydatów. 43% zwolenników liberalnej części sceny politycznej nie umówiłoby się z wyborcą konserwatywnym. Z drugiej strony 25% głosujących na republikanów także odmówiłoby randki zadeklarowanemu demokracie.

Warto jednak odnotować, że powyższe statystyki pochodzą z badania przeprowadzonego w październiku 2019 roku, czyli przed pandemią COVID-19 i zamieszkami na tle rasowym, które w 2020 roku ogarnęły znaczną część Stanów Zjednoczonych. Możemy zaryzykować tezę, że podobne badanie przeprowadzone aktualnie, czyli prawie rok później, mogłoby wykazać dużo większą niechęć do randkowania z ludźmi o odmiennych poglądach politycznych.

Co ciekawe, nie-biali demokraci byli o wiele bardziej skłonni do odrzucania wyborców Trumpa niż biali współwyznawcy liberalizmu. W tym pierwszym przypadku w badaniu odnotowano aż 78% odpowiedzi odmownych. W grupie białych demokratów na nie było 63% ankietowanych.

Istotną informacją w całej sprawie jest fakt, że singli-demokratów jest znacznie więcej niż singli-republikanów. W tej pierwszej grupie było aż 62% singli. Wśród konserwatystów do bycia singlem przyznało się 36% uczestników badania. Dysproporcja wynika najprawdopodobniej właśnie z różnic światopoglądowych – liberalni wyborcy częściej zmieniają partnerów i rzadziej zakładają rodziny, przez co częściej znajdują się w fazie aktywnego szukania partnera. 

W innym badaniu przeprowadzonym przez Pew Research prawie połowa kobiet przyznała, że randkowanie stało się znacznie trudniejsze na przestrzeni ostatniej dekady. Amerykański ośrodek badawczy sugeruje, że ma to związek z daleko postępującą polaryzacją społeczeństwa i burzliwym klimatem społeczno-politycznym w kraju w ciągu ostatnich kilku lat. 

Z punktu widzenia kobiet znaczącym zagadnieniem jest też poczucie bezpieczeństwa. 65% samotnych i szukających partnera kobiet przyznaje, że doświadczyło napastliwych zachowań ze strony kogoś, z kim się spotykała lub była na randce. Wśród niechcianych zachowań dominowały: dotykanie w sposób, który sprawiał, że czuły się niekomfortowo lub rozpowszechnianie plotek na temat ich seksualności.

Wśród samotnych amerykańskich mężczyzn nie jest zresztą wcale dużo lepiej. Połowa badanych singli sygnalizowała, że doświadczyła bardzo podobnych zagrywek ze strony randkujących z nimi pań. 

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA