[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Równoczesny orgazm - trudna sztuka wspólnej rozkoszy

Wasz równoczesny orgazm nie musi być kwestią przypadku. Bez względu na to, czy to ona się ociąga, czy Ty jesteś za wolny, podstawą jest właściwy timing i dostrojenie waszych rytmów. Oto 7 pewnych patentów na idealne zgranie się w łóżku. Sprawdziliśmy. To działa.

orgazm Orgazm symultaniczny to kwestia umiejętności i znajomości partnerki oraz jej oczekiwań.
Znów podnosimy poprzeczkę. Chociaż stoimy na stanowisku, że wspólne szczytowanie nie jest warunkiem koniecznym dla czerpania maksimum przyjemności z seksu, to wiemy, że dla wielu par ma to szczególnie duże znaczenie. Dlatego tym razem zapraszamy do ćwiczenia równoczesnego orgazmu. Zwłaszcza, że kobiety to uwielbiają, a my, faceci, uwielbiamy to ćwiczyć. Poza tym tego trening nie da się wykonywać w pojedynkę.

Znasz z pewnością bajkę o żółwiu i zającu. Ostatnie badania literaturoznawców wykazały, że ich legendarny wyścig to nic innego, jak metafora seksu i osiągania orgazmu. Większość par składa się z marudera i wyścigowca. Jedno z nich powoli, ale systematycznie zmierza ku finiszowi, podczas gdy drugie gna jak szalone, a potem czeka albo przynajmniej stara się jak może. Może to być podniecające dla obojga, ale wiele skądinąd zgranych par marzy o wspólnym finiszu.

Przeczytaj też: Czy ona udaje?

Okazuje się, że to kwestia treningu. Tych kilka technik, które prezentujemy, pozwoli wam przyspieszać, zwalniać i dowolnie regulować tempo. Jeśli nauczycie się odpowiednio uruchamiać wyzwalacz i dopasować się nawzajem do swoich rytmów, w nagrodę dostaniecie wspólny orgazm na żądanie.

Złóż dłonie

Jeżeli zależy Ci na tym, aby przyspieszyć jej orgazm, pamiętaj, że dla większości kobiet najpewniejszym sposobem osiągnięcia go są pieszczoty łechtaczki. Spróbuj to zrobić inaczej. Twoje ręce okażą się tu znakomitym instrumentem. Poproś, żeby usiadła Ci na kolanach, plecami do Ciebie. Wyciągnij dłonie przed siebie, jakbyś chciał pisać na klawiaturze komputera, następnie połóż jedną dłoń na drugą i spleć palce. Włóż dłonie między jej nogi, użyj palców środkowego i serdecznego jednej ręki, aby delikatnie rozsunąć jej wargi sromowe, a jednego lub dwóch palców drugiej, aby masować okrągłymi ruchami jej łechtaczkę.

Jak twierdzi Lou Paget, autorka książki "Wielkie O", taka pieszczota dostarczy jej takich doznań, jakich nie doświadczyłaby, gdybyś użył tylko jednego palca. Kiedy ona zaczyna szczytować, włóż palec do pochwy – wsuwaj go i wysuwaj okrężnym ruchem, nie zapominając o jednoczesnym pobudzaniu łechtaczki.

REKLAMA

REKLAMA

Jeśli potrzebujesz spowalniacza, pamiętaj, że im mniej tarcia, tym mniejsza stymulacja. Co ciekawe, nawilżacze wcale nie wpływają opóźniająco na kobiecy orgazm.

Leż i patrz

Ona narzeka, że za mało uwagi poświęcasz jej strefom erogennym i dlatego jej orgazm nadchodzi później niż twój. Ty starasz się jak możesz, ale i tak nigdy nie dotkniesz tych jej wszystkich wrażliwych punktów tak, jak ona tego chce. Po prostu, zbyt dużo tam się dzieje, żebyś mógł to ogarnąć. Może zaproponuj, aby to ona przejęła kontrolę.

Połóż się i zsuń nogi razem, a ona niech usiądzie na Tobie z nogami na zewnątrz. Zachęć ją teraz do wykonywania miednicą okrężnych ruchów, zamiast klasycznych – góra, dół. Następnie przyciągnij ją do siebie, tak aby jej łechtaczka ocierała o Twoją kość łonową. W ten sposób możesz jeszcze dodatkowo pieścić jej piersi.

Obie techniki są uważane przez kobiety za bardzo podniecające, podczas gdy ty w tej pozycji zdecydowanie zwolnisz tempo dochodzenia do orgazmu. Ona osiągnie go szybciej, a ty będziesz miał przed sobą niezapomniany widok.

Jej piękne nogi

Jeżeli masz do czynienia z kobietą szybką, a sam jesteś raczej powolny, zajmij się jej nogami. Mają bowiem zasadnicze znaczenie dla sprawy. Poproś, aby zmieniała ich ułożenie w zależności od tego, czy chcesz przyspieszyć, czy zwolnić akcję. Gdy ona trzyma wyprostowane nogi w górze, ty możesz wykonywać głębokie, powolne pchnięcia, które nie powodują dużego tarcia i szybkiego wzrostu podniecenia. Jeśli chcesz przyspieszyć, ułóż jej nogi płasko na łóżku.

Jeszcze za mało? Otocz jej zsunięte nogi swoimi. A co, jeśli dla niej ta pozycja jest za mało stymulująca? Pozostaje Ci pozycja misjonarska. Większość kobiet ją lubi i uważa za bardziej intymną od pozostałych.

Wykorzystaj punkt U

Jeśli Twoja partnerka wciąż domaga się pieszczot oralnych, zapewnij jej niezwykły orgazm, zanim w ogóle zacznie się akcja. Skup się na jej łechtaczce, ale użyj dolnej wargi i naciskaj nią obszar w okolicy cewki moczowej, położony tuż nad wejściem do pochwy, a nieco poniżej łechtaczki. Stymulowanie punktu U bardzo podoba się wielu kobietom, ponieważ jest on silnie unerwiony.

Podwójny orgazm

Jeśli oboje jesteście raczej długodystansowcami i czasem potrzeba wam ekstrapodniety, wypróbujcie pozycję "podwójny orgazm", wymyśloną przez brytyjskiego seksuologa. Unieś prawą nogę partnerki, tak aby jej kolano zrównało się z Twoim ramieniem, podczas gdy jej lewa noga leży płasko na łóżku. Wejdź w nią i mocno pchnij, tak jakbyś kierował penisa w kierunku wnętrza jej prawej nogi. Partnerka rozszerzając nogi, rozciąga mięśnie pochwy, umożliwiając Ci mocniejszą penetrację i większy nacisk na łechtaczkę.

Dobry poślizg

Jeśli potrzebujesz spowalniacza, pamiętaj, że im mniej tarcia, tym mniejsza stymulacja. "Dobry, śliski nawilżacz na bazie wody (do kupienia w każdej aptece) zmniejszy frykcję i pozwoli Ci wejść głębiej, zanim osiągniesz orgazm" – mówi Gerald Weeks, psycholog i seksuolog z Uniwersytetu Nevada w Las Vegas. Co ciekawe, nawilżacze nie wpływają opóźniająco na kobiecy orgazm, ponieważ aby go osiągnąć, potrzebują one raczej większej stymulacji łechtaczki.

REKLAMA

Dlaczego warto ćwiczyć dochodzenie do równoczesnego orgazmu? Cóż, kobiety go uwielbiają, a dla facetów takie ćwiczenia to czysta przyjemność.

Ustalcie rytm

Lubisz silne, szybkie i zdecydowane ruchy według prostego wzorca: raz – pchnięcie, dwa – wycofanie? Nie jesteś wyjątkiem, wszyscy faceci je lubią, przynajmniej od czasi do czasu. I świetnie, ale tym sposobem Ty pobudzasz się błyskawicznie, podczas gdy ona jest dopiero na początku drogi. Spróbuj zmienić coś w tym rytmie.

Mieszaj wolne i głębokie z szybkimi i płytkimi. Zacznij od penetracji delikatnej i płytkiej (do głębokości jednej trzeciej pochwy), ale dotykającej jej najwrażliwszej partii. Nie stymuluj przy tym zbytnio główki penisa. Widząc, jak jej podniecenie rośnie, pogłębiaj pchnięcia. Wchodź powoli, a wychodź szybko. Ten ruch przyjemnie stymuluje jej łechtaczkę.

Ekstrabonus

A oto pięć dodatkowych wskazówek, które pomogą wam wspólnie dojść do wielkiego finału.

 1.


Ona najszybciej szczytuje, gdy jest na górze, Ty także właśnie w tej pozycji. Zmieniajcie pozycję: raz Ty na górze, raz ona. Ułóżcie się w poprzek łóżka i turlajcie od wezgłowia przez całą długość łóżka. W ten sposób każde z was będzie na górze tyle razy, ile zechce.

 2.


Większość facetów uważa, że seks oralny to tylko rodzaj gry wstępnej. Zachęcamy do kilkakrotnych odwiedzin jej wrażliwych miejsc. Zwłaszcza kiedy Ty już jesteś mocno podniecony, a ona jeszcze nie, daj odpocząć swojemu penisowi. Nie bój się, że osłabi to erekcję, przeciwnie, podnieci cię jeszcze bardziej.

 3.


Im więcej czasu spędzasz w jednej pozycji, tym mniejszą masz kontrolę nad ejakulacją. Staraj się zmieniać pozycje i nie poświęcaj im więcej niż 30 pchnięć. W ten sposób możesz przedłużyć czas stosunku nawet 2-3-krotnie, jak wynika z badań seksuologów z Uniwersytetu Nowy Brunszwik. Zmiana pozycji wygrywa z innymi środkami opóźniającymi (np. z żelem).

 4.


Dopracujcie pozycję kolankowo-łokciową (popularnie zwaną pieskiem). To da wam większe pole manewru. Ona może kontrolować Twoje pchnięcia tak jak lubi – zarówno ich głębokość, jak i tempo. Ty z kolei kontrolujesz kąt pchnięcia. Bardziej w górę – większe tarcie, bardziej w dół – lepiej dotrzesz do jej punktu G.

 5.


Najlepszym sposobem, aby wyczuć jej zbliżający się orgazm, jest wsłuchanie się w jej oddech. Gdy zaczyna szczytować, oddech staje się płytki i przyspieszony. A może po prostu ją poproś, żeby sygnalizowała dochodzenie do finału. Wtedy łatwiej będzie Ci się z nią zgrać.

MH 10/2003

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij