[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Randka idealna - 6 kroków do jej ekstazy

Na kolejne walentynki, zamiast głupkowatych kartek z serduszkiem, przygotujcie sobie specjalne przyjęcie. Oto przepis.

seksowna dziewczyna Shutterstock.com

1. Aperitif

Przed kolacją zaproponuj jej mojito. Dlaczego? Otóż limonki są bogatym źródłem witaminy C, która pobudza produkcję testosteronu. A badania wskazują, że im wyższy poziom testosteronu u kobiet, tym większe libido. Dodatek mięty, jak donoszą naukowcy z University of Cincinnati, pobudzi jej koncentrację i gdy to dobrze rozegrasz, jej uwaga skupi się w pełni na Tobie. Kolacja? Nie ma konkretnego przepisu na kolację kochanków. Ważne, żeby nie było zbyt ciężko i tłusto, bo zamiast na seks będziecie mieli ochotę na drzemkę na kanapie.

Polecamy ogólnie dostępne i legalne afrodyzjaki – migdały, truskawki, awokado, owoce morza, ryby morskie, cytrusy, figi czy rukolę. Najlepiej zrobić coś śródziemnomorskiego, koniecznie dobrze przyprawionego. Ostre przyprawy wspomagają ukrwienie tam, gdzie będzie wam najbardziej potrzebne. A poza tym wzmacniają wydzielanie naturalnych feromonów. Co do picia? Specjaliści mówią, że szampan jest królem alkoholowych afrodyzjaków.

2. Przystawka

Jak wiadomo, w seksie najbardziej podniecające jest oczekiwanie na to, co się za chwilę wydarzy. Dlatego zamiast zdzierać z niej ubranie, traktując je jak przeszkodę, warto poświęcić więcej czasu na powolne pozbawianie jej poszczególnych sztuk garderoby. Poproś ją, żeby stanęła przed Tobą i zacznij rozpinać guziki jej bluzki, zdejmij pasek, zsuń buty (chyba że chcesz, aby pozostała w szpilkach). Jej ubrania miewają czasem dziwaczne zapięcia, więc najlepiej po prostu zainicjuj ten proces, licząc na to, że ona pomoże Ci znaleźć zamek.

W seksie najbardziej podniecające jest oczekiwanie na to, co się za chwilę wydarzy.

Za każdym razem, kiedy kolejna sztuka garderoby spadnie na podłogę, całuj ją i komplementuj. Wyobraź sobie, że rozpakowujesz cenny prezent. Zachwycaj się nią, tak aby czuła się piękna i pożądana. Jest w tym coś perwersyjnie podniecającego kobiety, kiedy stoją prawie nago przed ubranym facetem. Na koniec sam zrzuć ubranie. I pamiętaj, żeby tak kombinować, by na koniec nie zostać w skarpetkach. Najlepiej zdjąć je wtedy, gdy zdejmujesz buty.

3. Przystawka

50% kobiet może osiągnąć orgazm poprzez pieszczoty innych niż genitalia części ciała. Wychodzi na to, że najwrażliwsze są piersi (mają połączenia nerwowe z waginą), a tak się dobrze składa, że ich pieszczenie również dla Ciebie jest frajdą. Ale równie wrażliwym terenem są jej nogi, często zaniedbywane przez kochanków. Najbardziej strategiczne strefy to wewnętrzne części jej ud, miejsca pod kolanami i okolice kostek. Podejdź do sprawy bardziej jak odkrywca niż uczestnik zaplanowanej wycieczki. I zawsze zaczynaj od najniższych partii.

Ujmij jej stopę w obie dłonie, pod podeszwę podkładając wnętrze dłoni (żeby nie wywoływać łaskotek). Drugą ręką masuj jej palce. Pamiętaj, że łagodny masaż relaksuje. A Ty nie chcesz jej zrelaksować, tylko pobudzić. Twoje ręce mają lekko drażnić jej skórę, a nie usypiająco głaskać. Jedwabna chustka albo piórka przesuwane z dołu do góry w miejscach najbardziej wrażliwych mogą zdziałać cuda. Nie spiesz się. Im dłuższa droga do celu, tym przyjemniejsza nagroda.

REKLAMA

REKLAMA

4. Przystawka

Odcięcie jednego ze zmysłów sprawia, że pozostałe stają się bardziej wyostrzone. Jeśli zawiążesz jej oczy, to jednocześnie wzmacniasz jej doznania dotykowe. Dlatego dobrze mieć pod ręką jedwabną, miłą w dotyku (to ważne!) chustkę. Wcześniej przygotuj sobie kostki lodu i zapal świeczkę do masażu (tak, żeby ona tego nie widziała, bo ta pieszczota lepiej działa przez zaskoczenie). Pozwól, aby kostka lodu rozpuściła się nieco w Twoich palcach, a następnie rozpocznij wędrówkę po jej ciele, zaczynając od płatków uszu i szyi.

Następnie przejdź do piersi, brzucha i ud. Lodowaty chłód wyzwala intensywne mrowienie skóry, ponieważ nagła zmiana temperatury powoduje kurczenie się naczyń krwionośnych. W organizmie wydziela się noradrenalina, która ma stłumić doznania bólowe, a w tym przypadku zwiększa ekscytację. A teraz spróbuj wosku (ten ze specjalnej świeczki do masażu nie poparzy skóry, gdyż topi się w temperaturze 40 stopni). Zacznij od gorących kropel na jej pośladkach i udach. Później ją odwróć i przejdź do piersi i brzucha.

(Wosk, wiązanie... Te i inne rzeczy mogą podkręcić temperaturę i pomóc Ci zawładnąć jej zmysłami.)

5. Pierwsze danie

Taoiści w starożytnych Chinach traktowali stosunek seksualny z naukową powagą. Opisali m.in. dziesiątki rodzajów pchnięć, które zwiększają satysfakcję kochanków. Klasyczna sekwencja to dziewięć płytkich i jedno głębokie. Inne sekwencje akcentują rytm – czyli nieparzysta liczba szybkich płytkich i jedno wolne głębokie pchnięcie. Dlaczego to działa? Otóż najwrażliwsza część pochwy znajduje się mniej więcej w jednej trzeciej jej głębokości, dlatego głębsze i płytsze pchnięcia z pewnością zapewnią odpowiednią stymulację. Podniecająco działa też na kobiety czekanie na to głębokie i mocniejsze.

6. Danie główne

Wiecie, co to jest Motyl Wenus? To technika seksualna opisana opisana w 2005 roku przez seksuolog Sue Johanson jako cudowna metoda doprowadzenia kobiety do fantastycznego orgazmu. Polega na jednoczesnym stymulowaniu łechtaczki, pochwy i odbytu. Facet używa rozchylonych dłoni, kciukami dotyka łechtaczki, pierwsze dwa palce wsuwa do pochwy, a pozostałymi dotyka odbytu. Delikatnie zaciskając i rozwierając ręce tworzy efekt motyla. Inny sposób: językiem pieścimy łechtaczkę, jednym lub dwoma palcami „kiwamy” na punkt G, a palce drugiej dłoni penetrują odbyt. Czy to działa? Spróbujcie.

7. Deser

Tylne wejście, czyli stosunek analny, jest wciąż jeszcze dla wielu par tabu, ale dlaczego nie spróbować. Należy tylko pamiętać, że zwieracz odbytu to bardzo silny mięsień. Umiemy go mocno zaciskać, ale rozluźniamy tylko pod wpływem nacisku od wewnątrz. Aby odczuwać frajdę z tej aktywności kobieta musi się wcześniej przygotować. Na przykład poprzez wcześniejsze zabawy z penetracją odbytu palcami czy gadżetem seksualnym. Kluczem do przyjemności jest pełne rozluźnienie kobiety (najlepiej po wcześniejszym orgazmie) oraz – co istotne – mnóstwo lubrykantu. Najlepiej takiego na bazie wody, do kupienia w aptece. Jeżeli widzisz, że partnerka reaguje przyjaźnie na Twoje próby zdobycia ostatniego bastionu, to możesz próbować więcej.

W klasycznej pozycji kobieta klęczy z uniesionymi biodrami i rozchylonymi pośladkami. Albo w drugim wariancie, leży na plecach z kolanami przyciągniętymi do piersi. Wchodzisz powoli, czujny na ewentualne oznaki bólu. Nigdy nie pchaj się prosto, bo odbyt się zakrzywia i w efekcie będziesz uderzał w jego ścianki. Lepiej wejdź pod kątem, celując w pępek. Dla niej najbardziej komfortowe będzie poczucie, że kontroluje sytuację, pozwól jej na to. W trakcie stosunku ona powinna mieć możliwość pieszczenia łechtaczki (chyba że wolisz to robić sam). Delikatność to warunek, żeby jej się spodobało i chciała to powtarzać.

Komentarze

 (11)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij