Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.8

Prostytutki radzą - jak zbudować udany związek?

Tajemnica szczęśliwego związku jest prosta: traktujcie się co najmniej tak samo uważnie i z szacunkiem, jak partnerzy w interesach. 

Seks z prostytutką Czy można znaleźć szczęście w ramionach kobiety, która oddaje się za pieniądze?
Kto się zna najlepiej na facetach? Psycholog? Socjolog? Lekarz androlog? A co powiecie na profesjonalistki wykonujące najstarszy zawód świata? Najbardziej niedoceniana grupa ekspertek od męskich spraw. Miały bliski kontakt naprawdę z wieloma przedstawicielami męskiego świata. Poznały pełen ich przekrój wiekowy, zawodowy i charakterologiczny.

Gdyby tylko znalazły czas i chęci, każda z nich mogłaby napisać powieść o mężczyznach (oraz ich żonach z opowieści). A historii do opowiadania mają na pęczki: niektóre z nich są zabawne, niektóre straszne, a wiele bardzo pouczających. Bo prostytutki nawiązują z facetami bardzo specyficzne relacje – niektóre trwają latami i są prawie jak, hm... może słowo „związek” byłoby tu na miejscu?

Melody szacuje, że 90% jej klientów ma żony. I jeżeli myślicie, że oni przychodzą do prostytutki tylko dlatego, że w żaden sposób nie przypomina ich żony i nie potrzebują robić wiele ceregieli, żeby mieć z nią seks, to możecie się zdziwić, słuchając, jak Brianna opisuje swoją robotę: „5% seksu i 95% wysiłku emocjonalnego – tak bym to określiła”.

I działa to w dwie strony. Niektórzy z tych żonatych facetów starają się bardziej przy prostytutce niż przy swojej drugiej połowie, której ślubowali miłość, wierność i uczciwość. Koledzy z amerykańskiego MH rozmawiali z 6 kobietami trudniącymi się tym zajęciem. Od razu zaznaczmy, że to najwyższa zawodowa półka.

Zarabiają lepiej niż niejedna hollywoodzka aktorka i raczej uważają się za kobiety interesu. Zadano im nietypowe w tej sytuacji pytanie – otóż, co według nich powinni robić faceci, aby mieć szczęśliwy związek i nie musieć kupować seksu „na mieście”.

Uprawiaj seks w przerwie na lunch

Żonaci faceci rzadko odwiedzają prostytutki wieczorami albo w weekendy. To czas dla rodziny, jasna sprawa, i ciężko się wyrwać. Dużo łatwiej wyrwać się na chwilę z pracy pod jakimś pretekstem. „Większość moich stałych klientów wymyśla niestworzone rzeczy w pracy, żeby móc się wyrwać na półtorej godziny” – mówi Dakota z Denver.

– Myślę, że to ich jeszcze bardziej podnieca: czują się jak na wagarach”. Pamiętasz, kiedy ostatni raz tak się czułeś ze swoją partnerką? Jakbyście się urwali całemu światu, tylko we dwoje, w tajemnicy przed wszystkimi? „Najlepszy seks jest wtedy, kiedy czujesz, że robisz coś niegrzecznego – tłumaczy Deb, prostytutka z Fort Wayne. – Coś, o czym wiesz w głębi serca, że nie powinieneś tego robić”.

Zdaniem eksperta: Dla żonatych facetów często głównym powodem, dla którego odwiedzają prostytutki, jest właśnie ten zastrzyk adrenaliny, którego brakuje w małżeńskiej sypialni. Ryzyko jest podniecające. A wyjście na randkę z własną żoną nie wiąże się z żadnym ryzykiem (no chyba że do końca nie wiadomo, czy zamówiona opiekunka do dziecka nie nawali).

Jak więc możesz przywołać dawną ekscytację? Spróbuj wprowadzić element niespodzianki. Potrzebujesz mentalnej amfetaminy, a to wiąże się z wyjściem ze swojej strefy komfortu. Jeżeli zwykle uprawiacie z partnerką seks tylko w weekendy, to pora coś zmienić w waszym nudnym grafiku. Umów się z nią w przerwie na lunch i bzyknijcie się w Twoim aucie zaparkowanym w podziemnym garażu. A zresztą, co Ci będziemy podpowiadać. Przypomnij sobie, gdzie uprawiałeś seks w czasach, gdy jeszcze nie mieliście własnego mieszkania. 

Nie kłóć się o pieniądze

Savannah z Nowego Jorku ceni sobie klientów, którzy nie robią problemu z pieniędzy (no jasne). „Niektórzy klienci chcą się targować. A ja zawsze wygrywam. Nie podoba Ci się cena? To spadaj, gościu”. Jej zdaniem tak powinno się załatwiać wszelkie sporne kwestie finansowe w związku. Cena jest taka, jaka jest. Płacisz albo nie. A jeżeli nie zapłacisz, to nie dostaniesz.
I tyle w temacie.

Zdaniem MH: Kłótnie o pieniądze to pierwszy stopień do rozwodowego piekła – tak mówią statystyki. Dr Sonya Britt z Kansas State University przebadała ponad 4500 par pod kątem satysfakcji i konfliktów w związku. Okazało się, że finansowe nieporozumienia są ściśle związane z wyższym ryzykiem rozwodu oraz zdrad. Mając tego świadomość, pamiętajmy, aby zrobić wszystko, żeby finanse domowe były prowadzone w sposób uczciwy, demokratyczny i przejrzysty. Czyli wiemy, ile zarabiamy i ile dokładamy do wspólnego budżetu. I jeszcze jedno: nie myl finansowego rozsądku ze sknerstwem.

Nie żałuj dezodorantu

Myślisz, że prostytutkom zależy tylko na pieniądzach i zrobią dla nich wszystko? Nie do końca. „Kasa jest oczywiście istotna, ale jestem w stanie zrezygnować z zarobienia nawet dużych pieniędzy, jeżeli gość śmierdzi” – mówi Crystal z Los Angeles. Ona i jej koleżanki rozmawiają o klientach i co ciekawe, jedna z podstawowych informacji, jakie sobie przekazują, nie dotyczy tego, czy klient chętnie płaci, tylko czy dba o higienę (a druga to, czy jest punktualny).

Zdziwiłbyś się, ilu z pozoru eleganckich facetów w drogich garniturach zarobiło u dziewczyn potężnego minusa za zapach. „Być może kąpiesz się dwa razy dziennie, ale to nie znaczy, że Twoje ciało nie wydziela żadnego zapachu. Ty zupełnie nie dostrzegasz problemu, a kobieta tak. Kobiety mają dużo wrażliwszy zmysł węchu niż mężczyźni” – mówi dr George Preti z Monell Chemical Senses Center w Filadelfii.

Kobieta szybciej wyczuje nieprzyjemny zapach. Wyczuje nawet to, czego mężczyzna zupełnie nie jest w stanie zarejestrować. I trudno ją zmylić perfumami. W badaniach Pretiego okazało się, że tylko dwa z 32 testowanych zapachów były w stanie oszukać kobiecy zmysł węchu i „zabić” zły zapach. Mężczyzn mogło zmylić 19 zapachów. Dlatego jeżeli Ty sam, wąchając się pod pachą, nie czujesz nic niepokojącego, to jeszcze o niczym nie świadczy. Najlepiej zapytaj o to swoją partnerkę, a jeśli uparcie kupuje Ci antyperspiranty w prezencie, to ich używaj. 

Jeżeli czegoś bardzo pragniesz, poproś o to

Gdy seks stanowi płatną usługę, nie ma miejsca na gierki. Jeżeli życzysz sobie czegoś specjalnego, prosisz o to. „Jeden facet napisał do mnie trzystronicowy list, opisując mi z detalami wszystkie swoje fetysze” – opowiada Heather z Orlando. Zakres usług prostytutki to nie tajemnica.

„Wszystko jest na mojej stronie internetowej – mówi Heather. – Nie akceptuję żadnych obrzydliwości ani fizycznego bólu”. Ludzie w związkach często oczekują od siebie nawzajem czytania w myślach. Cecilia Dahl, profesjonalistka z Austin, nie może zrozumieć, dlaczego żonaci faceci nie są bardziej otwarci, rozmawiając ze swoimi żonami. „To jest głupie. W restauracji upewniasz się, że dostaniesz dokładnie to, co chcesz. A boisz się powiedzieć najbliższej Ci osobie, że lubisz klapsy?”.

Zdaniem MH: „Nie traktuj zbyt dosłownie wszystkiego, co mówią” – radzi dr Michael Bennett, psychiatra z Bostonu i autor poradników. Prostytutka oraz restaurator mogą sobie pozwolić na zachęcanie klientów do pełnej szczerości.

Nie tylko dlatego, że ta transakcja jest czysto zawodowa, a nie przyjacielska, ale też dlatego, że bez względu na to, jak wygląda zamówienie, klient za to płaci. Ty nie płacisz swojej partnerce za seks, więc raczej nie możesz wkroczyć do sypialni i zażądać tego czy tamtego, tak jakbyś wybierał potrawy z menu.

Musisz coś dać z siebie, by dostać w rewanżu co innego. Trzymaj emocje na wodzy, nie domagaj się ani nie proś, tylko powiedz, że chcesz porozmawiać o tym, co sprawia jej największą przyjemność w seksie i co z kolei najbardziej kręci Ciebie. 

Zobacz również: historie o seksie wysokiego ryzyka.

Uwierz, że trawa nie jest bardziej zielona po drugiej stronie

Co jakiś czas któryś ze stałych klientów Savannah przechodzi dziwną transformację. Savannah zna to na wylot. Przybierają jakiś głupkowaty, rozmarzony wyraz twarzy i opowiadają niby żartem: „A może byśmy tak wyjechali gdzieś razem?”. Savannah myśli sobie wtedy zwykle: „Biedny głupek” i robi swoje.

Wszyscy wiemy, że rozstanie i rozwód jest wystarczająco koszmarnym przeżyciem nawet bez dodawania do całego tego bałaganu kochanki prostytutki. Ale ludzie mają marzenia, a te marzenia czasem są kiczowate jak z filmu „Pretty Woman”. Spotykając się z kobietą, która jest atrakcyjna, seksowna, z którą uprawiasz świetny seks i nawet się trochę zaprzyjaźniasz, łatwo możesz zacząć mylić złudzenia z rzeczywistością. „Ci faceci nie wiedzą, jaka jestem naprawdę – mówi Brandy z Nowego Jorku. – A nie jest trudno odgrywać jakąś rolę przez godzinę”.

Zdaniem MH: Nie ma nic złego w fantazjowaniu o ucieczce od dotychczasowego życia. Nawet w najszczęśliwszych związkach zdarza nam się od czasu do czasu marzyć o zamieszkaniu w Toskanii z koleżanką z pracy. Taka jest ludzka natura.

Ale gdy wiesz, co jest ważne w Twoim życiu, to po prostu poprzyglądasz się koleżance, zarejestrujesz, jaka jest seksowna, parę myśli przemknie Ci przez głowę, ale przecież nie będziesz dla niej rujnował dotychczasowego życia. Baw się fantazjami, co Ci szkodzi, ale ich nie realizuj.

Tak jak nie wprowadzasz w czyn fantazji o rozjechaniu samochodem swojego szefa, na którego jesteś chwilowo wkurzony. Bo przecież nie jesteś jakimś świrem, prawda? 

Czasem bądź egoistą

Amber z Nowego Jorku lubi żonatych klientów, bo wydają jej się szczęśliwsi. „Mówią o swoich dzieciach, o tym, jakie mają fantastyczne życie rodzinne”. Tak jakby chcieli powiedzieć: „Ciężko pracuję, zapewniam mojej rodzinie wszystko, czego potrzebuje, więc chyba należy mi się coś ekstra od życia”.

Na pozór wszystko wydaje się zrozumiałe, z wyjątkiem tego „ekstra”, co w ich przypadku oznacza, co tu dużo ukrywać, wkładanie penisa kobiecie, która nie jest jego żoną.

„Wyobraźcie sobie, że pytam ich czasem o to, dlaczego to robią – mówi Amber. – Jeden z nich powiedział mi, że poświęcił mnóstwo dla swojej rodziny. Przeprowadził się do miasta, którego nie lubi, kupił dom, który podobał się jego żonie, dziecko chodzi do drogiej prywatnej szkoły. Wszystko, co robi, robi dla nich, więc potrzebuje czegoś, co jest tylko dla niego”.

Zdaniem MH: Posiadanie jakiejś pasji, hobby – nawet takiego, które nie do końca jest aprobowane przez żonę – jest fajne i potrzebne, pod warunkiem że nie należy do tej kategorii, która grozi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

W życiu potrzeba nam równowagi. Gdy wszystko, co robimy, to spełnianie oczekiwań innych ludzi – żony, dzieci, szefa, korporacji – zaczynamy czuć się wykorzystywani i wypaleni. Znasz zasadę, że w razie niebezpieczeństwa na pokładzie samolotu zakładamy maskę tlenową najpierw sobie, a dopiero potem dziecku.

Bo jeżeli Ty stracisz siły, to na pewno nie będzie z Ciebie wielkiego pożytku dla innych i ucierpi na tym Twój związek. Dlatego zadbaj o siebie w mądry sposób. Odkurz swoje pasje, nie zaniedbuj kontaktów (w realu) z przyjaciółmi. I pilnuj, żeby Twoja partnerka też nie zaniedbywała swoich. 

Zobacz również, kim są polskie prostytutki i dlaczego to robią.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij