REKLAMA

Pozycje seksualne a orgazm [Wyznania kobiet]

Dobra wiadomość, panowie! Zespół praktyków MH pytał i się dopytał. Dwadzieścia przepytanych pań potwierdziło istnienie orgazmu, wyraziło radość z uprawiania seksu i patrzyło na nas z diabłem w oczach. Chcieliśmy się dowiedzieć, co je rajcuje, i dowiedzieliśmy się: faceci, faceci i jeszcze raz faceci. Oto siedem kobiecych sposobów, jak znaleźć się w siódmym niebie.

pozycje seksualne, orgazm, seks
Lubię kiedy mężczyzna...

Marzena, 24 lata, asystentka:

„Szczerze mówiąc, nie jestem bardzo wymagająca. Lubię kochać się w pozycji na plecach, z poduszką pod biodrami i nogami na ramionach mego chłopaka”.

REKLAMA

Jak to działa? Pozycja ta umożliwia bardzo głęboką penetrację i możliwość wprowadzenia penisa pod kątem odpowiadającym obojgu partnerom. Czubek penisa staje się precyzyjny jak skalpel i stymuluje bardzo wrażliwą na bodźce szyjkę macicy. Właściwie dobrany kąt wchodzenia członka ułatwia kontakt z punktem G.

Jak to się robi? Podłóż poduszkę lub zwiniętą kołdrę pod jej biodra. Głęboka penetracja może być dla niektórych kobiet bolesna, więc nie pracuj jak młot pneumatyczny. Zmieniaj tempo i szukaj właściwego kąta przy wchodzeniu w nią. Ta pozycja idealnie się do tego nadaje.

Katarzyna, 29 lat, informatyk:

„Uwielbiam po francusku. Kiedy czuję na guziczku jego język i palec w środku, jestem gotowa w pięć minut”.

Jak to działa? Łechtaczka odgrywa ogromną rolę w odbiorze przyjemności seksualnej przez kobietę. Bez jej intensywnej stymulacji wiele z nich nie jest w stanie osiągnąć orgazmu. Pieszczoty oralne łechtaczki, warg sromowych i przestrzeni między waginą a odbytem powodują zwiększone wydzielanie śluzu pochwowego i gwałtowny wzrost podniecenia. Wprowadzenie palca przy jednoczesnym stymulowaniu językiem łechtaczki może zwielokrotnić doznania.

Jak to się robi? Podłóż poduszkę lub zwiniętą kołdrę pod jej biodra. Głęboka penetracja może być dla niektórych kobiet bolesna, więc nie pracuj jak młot pneumatyczny. Zmieniaj tempo i szukaj właściwego kąta przy wchodzeniu w nią. Ta pozycja idealnie się do tego nadaje.

Jak to się robi? Łechtaczka jest u kobiet odpowiednikiem naszego penisa i należy obchodzić się z nią delikatnie, z wyczuciem. Zmasowany atak na naszego malutkiego koleżkę nie jest dobrą strategią, tym bardziej że najbardziej wrażliwe miejsca znajdują się u podstawy łechtaczki i jej okolicach. Kombinacja z palcem daje faktycznie doskonałe efekty. Pamiętaj, że najczulsze miejsca znajdują się blisko wejścia do szparki. Kiedy wyczujesz, że ona zbliża się do orgazmu, włóż drugi palec, aby w chwili szczytowania miała mocniejszy punkt oparcia. Zatem, kolego, wszystko w twoich rękach.

REKLAMA

REKLAMA

Monika, 20 lat, studentka:

„Najszybciej dochodzę w pozycji na jeźdźca, kiedy Piotrek jedną ręką masuje łechtaczkę, a drugą dotyka moich piersi”.

REKLAMA

Jak to działa? W tej pozycji penis wchodzi bardzo głęboko, ale dominującą rolę odgrywa kobieta i to ona zdecyduje o natężeniu ruchów frykcyjnych. W zależności od ustawienia bioder inna część pochwy jest poddawana stymulacji: miejsca blisko wejścia, ścianki boczne czy osadzona na końcu pochwy szyjka macicy. Leżący na wznak mężczyzna ma swobodny dostęp do łechtaczki i do piersi kobiety. Równoczesne pieszczoty obu tych stref erogennych, połączone z penetracją, stanowią idealną i szybką drogę do orgazmu.

Jak to się robi? Pozwalamy się okiełznać z przyjemnością i czekamy na rozwój wypadków. Nie spieszymy się do środka – jej ręka z pewnością poprowadzi nas tam, gdy przyjdzie właściwy moment. Podczas gdy ona pociera czubkiem penisa łechtaczkę, nasze wolne obie ręce na pewno znajdą coś do roboty. Kiedy już będziesz z pasją ujeżdżany (a są specjalistki od galopu, oj, są), nie staraj się narzucać własnego tempa. Skoncentruj się na dawaniu przyjemności i zajmij się łechtaczką i jej piersiami. No i podziwianiem pięknego widoku, bo pozycja do tego wymarzona.

Przeczytaj też: Pozycje seksualne, których nie lubią kobiety

Beata, 33 lata, kosmetyczka:

„Kiedy zbliżam się do końca, mój facet energicznie naciska mi brzuch w okolicach pępka, nie przestając się we mnie poruszać. Tego orgazmu nie da się opisać”.

Jak to się robi? Pozwalamy się okiełznać z przyjemnością i czekamy na rozwój wypadków. Nie spieszymy się do środka – jej ręka z pewnością poprowadzi nas tam, gdy przyjdzie właściwy moment. Podczas gdy ona pociera czubkiem penisa łechtaczkę, nasze wolne obie ręce na pewno znajdą coś do roboty. Kiedy już będziesz z pasją ujeżdżany (a są specjalistki od galopu, oj, są), nie staraj się narzucać własnego tempa. Skoncentruj się na dawaniu przyjemności i zajmij się łechtaczką i jej piersiami. No i podziwianiem pięknego widoku, bo pozycja do tego wymarzona.

Jak to się robi? Na wyczucie, ale praktyka czyni mistrza. Spróbuj najpierw namierzyć odkrycie pana Grafenberga palcami – wyjątkowo głośne „oooch!!” twojej partnerki będzie ci wskazówką, czy jesteś na dobrej drodze. Patent z uciskaniem brzucha można realizować tylko w niektórych pozycjach; aby się udało, należy starać się kierować członka w górę w kierunku jej pępka.

REKLAMA

Anna, 26 lat, urzędniczka:

„Często kocham się, leżąc w poprzek łóżka i moja głowa wisi wtedy w próżni, przy samej podłodze. Czuję się dziwnie, ale orgazmy są wspaniałe!”.

REKLAMA

Jak to działa? Położenie głowy niżej od całego ciała powoduje szybki napływ krwi i gwałtowne uczucie gorąca. W połączeniu z wysiłkiem i fizyczną przyjemnością może to u niektórych kobiet wzmacniać doznania erotyczne. Pozycja Anny jest zapewne pozycją klasyczną – ustawienie ciała (głowa niżej, korpus wyżej) zmusza do wysokiego uniesienia bioder i zwiększa napięcie mięśni krocza. To także może potęgować seksualną satysfakcję.

Jak to się robi? Jej głowa i ramiona zwisają swobodnie poza łóżko, więc do ciebie należy cała robota. Trzymaj ją mocno pod pupą, wejdź łagodnie i nie przesadzaj z intensywnością pchnięć. W zapamiętaniu łatwo stracić kontrolę i rozbije sobie głowę.

Iwona, 21 lat, kelnerka:

„Najsilniejsze orgazmy mam, gdy kochamy się od tyłu. Nie jestem zboczona, ale lubię, jak mój chłopak daje mi wtedy parę klapsów w pupę”.

Jak to działa? Pozycja tylna sprzyja głębokiej penetracji i zarówno przez mężczyzn, jak kobiety uważana jest za wyjątkowo podniecającą. Penis ma możliwość operowania w sposób bardzo zróżnicowany, 6 a mężczyzna swobodne ręce, którymi może dodatkowo stymulować partnerkę. Okolice odbytu są silnymi punktami erogennymi i ten rodzaj stosunku wyjątkowo dobrze służy ich podrażnianiu. Mężczyzna ma dostęp także do łechtaczki i piersi, a kobieta do jego moszny. Klapsy mogą działać podniecająco, i nie ma to nic wspólnego ze skłonnościami do masochizmu. Pośladki są znaczącą sferą erogenną i klaps, nie powodując większego bólu, zwiększa ich ukrwienie.

Jak to się robi? Jej głowa i ramiona zwisają swobodnie poza łóżko, więc do ciebie należy cała robota. Trzymaj ją mocno pod pupą, wejdź łagodnie i nie przesadzaj z intensywnością pchnięć. W zapamiętaniu łatwo stracić kontrolę i rozbije sobie głowę.

Danuta, 30 lat, pracownica biurowa:

„W ogóle nie wiem, o co wam chodzi. Kocham się w każdej pozycji i w każdej mam orgazm. I zawsze tak samo dobry”.

Jak to działa? Ogromną rolę odgrywa tu aspekt psychologiczny. Danuta jest osobą bez zahamowań, akceptującą siebie i swe potrzeby seksualne. Co więcej, potrafiła te potrzeby nazwać i zrozumieć. Chyba miała też trochę szczęścia w doborze partnerów. Wielki dylemat pism kobiecych – orgazm pochwowy czy łechtaczkowy – został w osobie Danuty unicestwiony.

Jak to się robi? A my niby skąd mamy to wiedzieć?! Danka to skarb. Należy ją sklonować i zapisywać na recepty. Kasa chorych nie zrefunduje, ale furda tam – niech sobie Danuta pozostaje pełnopłatna. Kobieta prosta w obsłudze warta jest każdych pieniędzy. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA