Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Popęd seksualny: współcześni mordercy libido

Wydawałoby się, że współczesny świat jest przesycony seksem. Zewsząd słyszymy zachęty, żeby używać życia, bo to zdrowo i fajnie. Ale, jak się okazuje, nasza cywilizacja, likwidując starych, stworzyła całkiem nowych morderców libido. Zobacz, jak ich namierzyć i pokonać. 

seks, brak seksu, libido, popęd seksualny fot. shutterstock.com
Oficjalne dane nie pozostawiają złudzeń. Statystyczny facet, żyjący w kręgu cywilizacji zachodniej (tak, tak, nas to też dotyczy), nie stoi z tym seksem najlepiej. Badania opublikowane w magazynie „Lancet” dowodzą, że współczesny facet ma o 20% mniej seksu niż 10 lat temu, poświęca tej czynności mniej czasu i ma ogólnie mniej partnerek w ciągu życia.

Kiepsko z formą, nie da się ukryć. Niektórzy seksuolodzy już wieszczą (zacierając ręce, jak podejrzewamy), że chorobą XXI w. będzie „anoreksja seksualna”. Coraz więcej pacjentów skarży się na zmniejszone libido czy apatię seksualną. Dotyka to i kobiet, i mężczyzn, ale, co ciekawe, tych ostatnich przybywa.

Naukowcy mają na ten temat różne hipotezy – a to nowe technologie, które tak zaprzątają naszą uwagę, że na niewiele poza tym już starcza, a to lęk przed bliskością, a to feminizm. Zobaczmy, co się za tym kryje i jak ten trend odwrócić.

1. Problem: monotonia

Jesteśmy tym szczęśliwsi, im częściej uprawiamy seks. Ale pełnię szczęścia zapewnia dopiero przekonanie, że kochamy się częściej niż inni.

Ciągle to samo i tak samo. Nuda w łóżku to jeden z najpoważniejszych czynników, które sprawiają, że wolimy serial niż seks.

Rozwiązanie:

Angielski osiemnastowieczny pisarz powiedział kiedyś: „Jeżeli jesteś znudzony Londynem, jesteś znudzony życiem”. Dokładnie to samo można powiedzieć o seksie. Ale, niestety, cechą współczesnego człowieka jest to, że się szybko nudzi.]

Jeżeli seks z partnerką przestał być dla Ciebie źródłem takiej frajdy, jak kiedyś, może warto wysilić się i przypomnieć sobie, co było najbardziej ekscytujące na początku związku.

„Najskuteczniejszym znanym mi sposobem na przywrócenie dawnego pożądania jest zarządzenie seksualnego postu przez dwa tygodnie – mówi Cynthia Graham, seksuolog. – Po kilku dniach możecie wprowadzić 10-minutowe sesje przytulania i dotykania.

Chodzi o to, żeby sprawić drugiej osobie maksymalną przyjemność, ale bez finiszu. To buduje napięcie i oczekiwanie, którego nie można od razu rozładować”. Po dwóch tygodniach, jak zapewnia dr Graham, wasz seks będzie jak nowy.

2. Problem: gadżety

Urządzenia elektroniczne wprowadzone do sypialni skutecznie odciągają uwagę od tego, po co się tam znaleźliście.

Rozwiązanie:

81% procent z nas zabiera swoje smartfony czy inne tablety do łóżka i używa ich jeszcze długo po zgaszeniu świateł. Do pracy, jasna sprawa. A to jest bardzo dobry sposób, żeby zakłócić nie tylko nasz rytm czuwania i snu, ale także nasze libido.

seks, brak seksu, libido, popęd seksualny, impotencja fot. shutterstock.com
Koniec – od jutra eksmituj wszystko, co powstało po 1950 roku, ze swojej sypialni. Wyjątek możesz zrobić jedynie dla budzika. Chcesz popracować? Proszę bardzo, ale idź z tym do pokoju dziennego.

To jest kwestia wypracowania pewnego nawyku – sypialnia ma się kojarzyć jedynie z seksem i spaniem. Wtedy impuls w mózgu – od widoku poduszki do ostrego seksu – nie będzie wyhamowywał na przystanku: „Zaraz, tylko jeszcze sprawdzę pocztę”.

3. Problem: porno

Coraz większy procent młodych ludzi (mężczyzn i kobiet) twierdzi, że oglądanie pornografii jest bardziej podniecające niż seks w realu.

Rozwiązanie:

Nie wierzmy we wszystkie tzw. doniesienia naukowe. Uzależnienie od pornografii ostatnio zostało usunięte z klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Krótko mówiąc, nie jest to jednostka chorobowa, którą da się jednoznacznie zdiagnozować.

Ale to wcale nie znaczy, że nie powinieneś się niepokoić, jeżeli nie możesz powstrzymać się od maniackiego zaglądania na strony z pornografią.

„Zbyt częsty kontakt z takimi materiałami powoduje nierealistyczne oczekiwania względem rzeczywistości i pewne znieczulenie na bodźce – mówi psychoterapeuta Justin Duwe. – Swoim pacjentom zalecam na początek utrudnienie sobie dostępu do takich stron, czyli założenie blokady”.

Wiadomo, że jak ją założyłeś, to ją sobie możesz zdjąć, ale przynajmniej da Ci to chwilę, żebyś mógł przemyśleć, czy naprawdę chcesz tam wejść.

Kolejne zalecenie dla pacjentów brzmi: „Za każdym razem, gdy nachodzi Cię ochota, aby wejść na stronę porno, zacznij się masturbować, myśląc o swojej partnerce”. Nasza seksualność działa na zasadzie prostych skojarzeń: bodziec – reakcja. Można się tego nauczyć, można i oduczyć.

Uważasz, że w oglądaniu porno nie ma nic złego? Przecież nikt nie umarł od kilku chwil spoglądania na miłosne igraszki. Prawie masz rację. Niestety, istnieje również druga strona medalu. Sprawdź, czym jest ciemna strona pornografii.

4. Problem: zmęczenie

Bywasz wykończony. Długie godziny w pracy, niedospanie. Nie masz już siły na łóżkowe harce.

Współcześni mordercy libido fot. Shutterstock

Kiedyś seks był ulubioną rozrywką ludzkości. Teraz ma silną konkurencję w technologii.

Rozwiązanie:

Za pomocą diety i ćwiczeń możesz podnieść poziom testosteronu, a co za tym idzie, zwiększyć libido. To znacznie prostsze, tańsze i skuteczniejsze niż to badziewie, które proponują w internecie (to co wpada do folderu wiadomości- -śmieci).

„Trening dolnych partii ciała działa jak naturalna viagra – mówi fizjolog sportu David Lewis. – Szczególnie polecane ćwiczenia to zginanie podudzi, przysiady oraz wchodzenie na ławeczkę”. A jednocześnie zabierz się poważnie za upgrejd diety. Śmieciowe jedzenie, cukier, tłuszcze trans to zabójcy libido i energii życiowej.

To nie żarty. Badania przeprowadzone przez Massachusetts General Hospital w Bostonie udowodniły, że nawet jeden słodki napój może obniżyć poziom testosteronu o 25%. Ratunek? Dorzuć do menu produkty zawierające cynk – czyli zamiast czipsów miseczka z nasionami dyni, orzechami włoskimi, pestkami słonecznika i orzechami nerkowca.

Ważne są też produkty poprawiające krążenie, czyli m.in. cytrusy, czosnek, pieprz cayenne, imbir. Po dwóch tygodniach poczujesz wiatr w żaglach.

5. Problem: stres

Coraz większa presja w pracy, spowodowana częściowo kryzysem, przekłada się na problemy w seksie.

Rozwiązanie:

Naucz się utrzymywać w ryzach swój poziom stresu. Nie zarywaj nocy, unikaj używek (mimo że możesz mieć na nie zwiększoną ochotę). Pilnuj tego, aby co najmniej godzinę dziennie spędzić na świeżym powietrzu (wiosna dookoła, zamień samochód na rower).

Ćwicz regularnie. Kiedy ostatnio korzystałeś z sauny? Albo z masażu sportowego? Na pewno jest to w ofercie któregoś z fitness klubów w Twojej okolicy. To lepsze niż prozak czy środki uspokajające.

I pamiętaj, że najlepszym naturalnym lekarstwem na stres, jakim dysponuje ludzkość, jest seks. Ale nie taki szybki, nerwowy, który daje tylko krótką ulgę, ale ten długi, poprzedzony pieszczotami, długą grą wstępną. Dopiero wtedy w Twoim organizmie wytworzy się wystarczająco duża dawka endorfin (oksytocyny i dopaminy), aby zneutralizować toksyczne działanie hormonów stresu.

MH 04/13

Komentarze

 (15)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij