REKLAMA

Jak zacząć uprawiać seks tantryczny?

Kiedy większość z nas ma przed oczami wyobraźni seks tantryczny, widzimy wielogodzinny, namiętny, niespieszny seks. W powszechnym przekonaniu więcej w tym duchowości niż erotyki. Czy tak jest naprawdę? Przyjrzyjmy się bliżej miłosnej sztuce rodem z Indii.

shutterstock.com
Seks tantryczny wywodzi się z tantry, starożytnego zestawu ezoterycznych tekstów, rytuałów i zasad, które na piedestale stawiają duchowość, samorealizację i dążenie do doskonałości. Jest to zbiór dość luźnych idei, pomysłów i praktyk, które nie mają jedynej słusznej wykładni interpretacyjnej, dlatego też można spotkać się z wieloma grupami, które traktują tantrę dość odmiennie.

„Seks tantryczny to sposób na wyniesienie świadomości na wyższy poziom” – twierdzi Candice Leigh, trenerka tantry i założycielka Naked Yoga Therapy. „Jest to pełne zaangażowanie się w intymne lub seksualne relacje w autentyczny sposób, obejmujący każdą myśl, emocję, ograniczenie i falę przyjemności. To maksymalne skupienie się na trwającej chwili i poddanie się cierpliwości ” – dodaje trenerka ciekawej dyscypliny.

REKLAMA

„Bardzo wiele z tego, co ludzie na szeroko rozumianym Zachodzie nazywają tantrą, to tak naprawdę neotantra lub nowa tantra, która koncentruje się na intymności, leczeniu traum, pokonywaniu fizycznych i emocjonalnych blokad utrudniających osiągnięcie rozkoszy, znajdowaniu nowych sposobów komunikowania się oraz nawiązywaniu zdrowszych relacji międzyludzkich ”- mówi Leigh. C

Jak uprawiać seks tantryczny?

Seks tantryczny ma bardzo dużo wspólnego z praktyką uważności, którą możesz znać pod nazwą mindfulness. Tyle że oprócz skupieniu się na tu i teraz pomaga też pogłębić więź ze swoim partnerem/partnerką.

„To, co odróżnia seks tantryczny od innych form erotyki, to świadomość, uniesienie i pilne skupienie się na kierowaniu swoją energią seksualną w przemyślany sposób. Każde z partnerów obdarza się nawzajem taką energią” - mówi Leigh.

I teraz najważniejsze – seks tantryczny nie skupia się na celu, czyli orgazmie, jak to mamy w zwyczaju wszyscy robić, ale docenia drogę do niego. Nie liczy się tylko moment zatknięcia flagi na zdobytym szczycie góry, lecz zwraca się szczególną uwagę na się wszystko, co wydarzyło się po drodze: piękno widoków, włożony w każdy metr trud, wspólnie spędzony czas i wreszcie – na partnera. Nie zmienia to jednak faktu, że seks tantryczny świetnie sprawdzi się w roli wzmacniacza orgazmu.

„Celem seksu tantrycznego jest czerpanie przyjemności z podróży, odkrywanie przyjemności dla samej przyjemności i poddanie się oceanowi erotycznej nieznanej tajemnicy” – dodaje trenerka.

Nie ma jednego ściśle określonego sposobu na uprawianie seksu tantrycznego, ale jest kilka sprawdzonych technik, które pomogą niewtajemniczonym na rozpoczęcie przygody z tą formą erotyki.

Głębokie spojrzenie w oczy

„W tantrze spoglądamy sobie nawzajem głęboko w oczy,  jakbyśmy patrzyli prosto w bramę duszy” - twierdzi Cosmo Barbara Carrellas, autorka książki Urban Tantra: Sacred Sex for the Twenty-First Century. Dzięki temu możemy wprowadzić się w stan mocnego połączenia duchowego z drugą osobą. Chodzi o to, by przyglądać się sobie z uważnością, pozbyć się wstydu. Tantra zakłada, że wszystko, co istnieje, składa się na jeden byt. Dlatego kochankowie powinni poszukać tej jedności spojrzeniem. Z tego powodu pozycje dobre w filmach porno nie sprawdzą się w seksie tantrycznym. Wszystkie pieski i odwrócone kowbojki powinieneś zostawić na inną okazję.

Głęboki oddech

Oddech w seksie tantrycznym należy zsynchronizować – kiedy ona wydycha powietrze, Ty je wdychasz. Może pomóc wizualizacja zaczerpnięta z tantry, według której kobieta oddycha przez strefę joni, czyli waginę, a mężczyzna przez strefę lingam, czyli penisa. Ponadto zgodnie z tantrycznym sposobem postrzegania powietrze zamiast do płuc trafia bezpośrednio do waszych serc. W tej wizualizacji nie chodzi o urąganie podstawowej wiedzy o anatomii człowieka, tylko o osiągnięcie jedności, koncentracji na kluczowych obszarach i w konsekwencji wzmocnienie doznań.

Sceneria

Przygotuj odpowiednią aranżację, która pomoże Wam wczuć się w mistyczny nastrój. Zasłonięte okna, świece, kadzidła – to tylko niektóre pomysły godne rozważenia. Znaczenie może mieć nawet faktura materiału pościeli. Warto zadbać o szczegóły. Z drugiej strony nie musisz zamieniać mieszkania w eksklawę Indii.

Twój orgazm

Według tantrycznych teoretyków należy rozdzielić dwa teoretycznie nierozerwalne pojęcia: orgazm i ejakulację. Hinduscy mistycy twierdzą bowiem, że ejakulacja odbiera mężczyźnie siły, sprawia, że zapomina on o partnerce i jedyne, czego pragnie to sen (coś w tym jest, prawda?). Zgodnie z taką interpretacją mężczyzna podczas wytrysku oddaje kobiecie całą swoją energię.

Żeby tego uniknąć i osiągnąć orgazm bez ejakulacji, należy kontrolować oddech, uciskać delikatnie mosznę oraz wędzidełko napletka. Oczywiście wymaga to wprawy i doświadczenia, nie spodziewajmy się, że uda się za pierwszym razem. Jeśli nie jesteś przekonany do tego pomysłu, pomyśl, że celem jest przeżywanie wielu orgazmów podczas jednego zbliżenia. Chyba jest to warte nauki?

W internecie bez problemu znajdziesz też kursy tantryczne, za które jednak trzeba słono zapłacić. I, wbrew pozorom, nie są to kilkudniowe orgie, a sumienne rozwijanie duchowości i poznawanie własnego ciała połączone z rozmowami o ludzkiej seksualności.

Gra wstępna

Usiądźcie blisko siebie po turecku i spójrzcie sobie głęboko w oczy. Rozkoszujcie się małymi przyjemnościami – głaskaniem się po włosach, twarzy, mniej intymnych częściach ciała. Starajcie się używać samych opuszek palców. Później przejdźcie do całowania. W grę wchodzi wszystko – zamknięte powieki, uszy, szyja, obojczyki. Cieszcie się sobą i wspólną chwilą, nie pędźcie do samego aktu penetracji.

Pozycja

Yab-yum, czyli w dosłownym tłumaczeniu matka-ojciec. I nie chodzi o dziwne praktyki seksualne, ale o podkreślenie równości w tym układzie. W pozycji misjonarskiej to mężczyzna dominuje, w pozycji jeździeckiej – kobieta. Natomiast w yab-yum mamy do czynienia z pełną równowagą.

W tej pozycji mężczyzna siada po turecku, a kobieta na nim, oplatając go swoimi nogami. Każdy z kochanków trzyma prawą dłoń na barku partnera, a lewą na jego kości ogonowej. Następnie kobieta zaczyna subtelny taniec miednicą, ocierając się łechtaczką o członek. Gdy będziesz już prawie gotowy do akcji, Twoje partnerka powinna wprowadzić Cię do środka i ruchem samych mięśni dna miednicy – słynnych mięśni Kegla – doprowadzić Cię do pełnej erekcji. Dalej to już tylko kwestia powtarzalności…

Co daje seks tantryczny?

Według Leigh seks tantryczny może potencjalnie „zwiększyć możliwości odczuwania przyjemności, wzmocnić układ odpornościowy, pomóc w przechodzeniu łagodnej depresji, stanów lękowych, zredukować odczuwanie stresu oraz zmienić chemię mózgu poprzez podwyższenie poziomu serotoniny, DHEA – hormonu, który ma zadanie stymulować produkcję testosteronu i estrogenów – i testosteronu”.

Jeśli chciałbyś twardych naukowych dowodów na to, że seks tantryczny rzeczywiście ma tak pozytywny wpływ na ludzką sferę psychiczną, to niestety Cię rozczarujemy, bo takich dowodów jak na razie nie ma. Głównie z powodu braku badań. Jednak co szkodzi spróbować? 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA