[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Dlaczego uprawiamy tak mało seksu? [Raport MH]

Dawno temu seks był jedyną wieczorną rozrywką. A teraz? Internet i rynek gier oferują tyle zabawy, że seks staje się tylko jedną z wielu opcji. Czy czas zacząć się martwić?

libido, seks, kobiety, uwodzenie Czy ktoś zawinie do mojego portu?
Nie jest dobrze z tym światem, oj, niedobrze. Podobno ludzkości grozi wyginięcie. I to wcale nie z powodu wojny atomowej, niesegregowania śmieci, jedzenia glutenu ani z powodu zmian klimatycznych, tylko ludzkość po prostu przestanie się rozmnażać. Dlaczego? A m.in. dlatego, że nasze plemniki są coraz gorszej jakości.

Badania dowodzą, że na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat jakość i ilość męskiego nasienia zmniejszyła się mniej więcej o połowę. Najbardziej to widać w badaniach mężczyzn z kręgu cywilizacji zachodniej: między innymi u Europejczyków, Amerykanów i Australijczyków. Na domiar złego nie jest też dobrze z naszymi chęciami.

Z innych nieprzyjemnych badań wynika, że dzisiejsi 25-35-latkowie kochają się dwa razy rzadziej niż ich rodzice w tym wieku. Można zaryzykować twierdzenie, że im zamożniejszy, spokojniejszy i bezpieczniejszy kraj, tym ludzie bardziej lenią się w łóżkach. Albo nawet nie docierają do momentu, kiedy się ma partnera, z którym dzieli się łóżko, bo przerastają ich trudności związane ze staraniem się o względy drugiej osoby.

Jeżeli przyjąć założenie, że podobne zjawiska pojawiają się we wszystkich krajach wraz z rozwojem cywilizacyjnym, to może warto wiedzieć, że w jednym z najnowocześniejszych krajów na świecie, czyli Japonii, sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Z najnowszego badania japońskiego Narodowego Instytutu Ludności i Bezpieczeństwa Socjalnego wynika, że 43 proc. Japończyków w wieku 18-34 płci obojga to dziewice i prawiczki. 70 proc. badanych mężczyzn i 60 proc. kobiet w tym przedziale wieku to single.

Dzieci jest coraz mniej i podobno więcej sprzedaje się pieluch dla dorosłych niż dla maluchów. Kwitnie za to rynek silikonowych lalek, do złudzenia przypominających prawdziwe kobiety. W Polsce nie jest wcale lepiej. Z badań „Seksualność Polaków 2017”, przeprowadzonych przez prof. Zbigniewa Izdebskiego, wynika, że o ile w 1997 roku seks uprawiało 85% Polaków w wieku 18-49 lat, o tyle obecnie odsetek szczęśliwców zmalał do 75%. Oznacza to, że aż 25% z nas od roku nie wylądowało z nikim w łóżku.

Mordercy libido

Naukowcy poświęcili temu tematowi tysiące prac, obwiniając zanieczyszczenie środowiska, przetworzoną żywność czy stres. Że niby biedni, zestresowani ludzie po prostu nie mają siły na figle, ale jak tak lepiej przyjrzeć się naszemu życiu, to chyba jakaś ściema. No, bo powiedz tak z ręką na sercu: naprawdę Twoja praca jest taka stresująca? A praca Twoich kolegów?

Częściej zdarza się nam tak wkręcić w grę albo serial na Netflixie, że kiedy już docieramy do łóżka, to jesteśmy zbyt zmęczeni na seks. Zmęczeni rozrywką, a nie pracą. Ostatnio naszą uwagę zwrócił pewien eksperyment, przeprowadzony w roku 1968, który rzuca pewne światło na interesujące nas zagadnienie.

Nazywa się to „Eksperyment Calhouna” albo „Mysia utopia”. Naukowcom chodziło o sprawdzenie, co się dzieje, kiedy osobnikom danego gatunku zapewnimy wszystko, co potrzebne do przeżycia. W tym celu stworzyli takie mysie miasto. Myszki miały pod dostatkiem jedzenia, materiałów do budowy gniazd, opiekę lekarską, nie musiały bać się drapieżników ani trutek.

Jedynym ograniczeniem była przestrzeń (jak to w dużym mieście). Na początku eksperymentu mysie miasto zaczęło się gwałtownie rozwijać. Myszki podzieliły teren, zaczęły budować gniazda i radośnie rozmnażać się. W miarę wzrostu populacji rozwój miasta słabnie – następuje faza stagnacji.

Kryzys libido: Dlaczego tracimy zainteresowanie seksem?

Mysi mężczyźni stają się mniej agresywni, nie potrafią bronić swojego terytorium, natomiast samice są coraz bardziej dominujące i zanika u nich instynkt macierzyński. Odrzucają swoje dzieci. Coraz więcej jest wśród nich przypadków bez płodności, pojawiają się samice „singielki”. Samce zaczynają się interesować sobą nawzajem i pojawia się mysi homoseksualizm.

Rozwija się też nowy typ myszki, a mianowicie „samce pięknisie”. Nie interesują ich samice, ani nawet samce. Są łagodne i kompletnie pozbawione agresji. Ich zainteresowania ograniczają się do jedzenia, spania i pielęgnowania futerka. Mysia populacja stopniowo wymiera. Ostatnie myszki nie wykształciły żadnych zachowań potrzebnych do reprodukcji. Nie interesowały się innymi osobnikami, nie znały ani seksu, ani walki.

Ich cała uwaga była nakierowana na dbanie o siebie, dlatego też można powiedzieć, że były to bardzo ładne myszki. Miały przenikliwe, czujne oczka i zdrowe, zadbane ciało. Ale mimo że wyglądały całkiem inteligentnie, to nie radziły sobie z nowymi bodźcami: były po prostu dużo głupsze od przeciętnej, „normalnej” myszy: wyginęły, proszę panów. Czy nie brzmi to jakoś dziwnie znajomo?

REKLAMA

REKLAMA

libido, seks, kobiety, uwodzenie Mężczyzna lubiący seks poszukiwany!

Trochę adrenaliny

Wniosek z tego płynie taki, że kiedy jest nam za wygodnie, to instynkt życia, który przejawia się w postaci libido, jakoś dziwnie słabnie. Gdy słucha się historii albo czyta książki o II wojnie czy powstaniu (te prawdziwe, a nie pomnikowe), to bardzo często powtarza się wątek romansowy. Młodzi ludzie w warunkach zagrożenia życia tym bardziej chcieli się kochać, i to wcale nie w romantyczny sposób.

Zapytajcie rodziców (albo lepiej znajomych rodziców), co było ulubioną rozrywką młodzieży w okresie stanu wojennego. Godzina milicyjna, zimno, żadnych rozrywek w postaci klubów z muzyką, regularne przerwy w dostawie prądu, a jednak w latach 80. odnotowano przyrost demograficzny, i to bez 500+. Natura uznała, że w sytuacji niepewnej trzeba postawić na przyszłe pokolenie. To zresztą zbadane zjawisko, że libido wzrasta wraz z adrenaliną. Wspólny skok na bungee to niemal gwarancja namiętnej nocy. A podobno wystarczy nawet pójść do kina na thriller.

Wszystko wolno

Jeszcze całkiem niedawno seks stanowił coś w rodzaju owocu zakazanego. A taki, jak wiadomo, bardziej kusi. Rewolucja seksualna lat 60. wyzwoliła seks spod małżeńskiej kołdry i ludzkość radośnie z tego korzystała. Pierwsze erotyczne zdjęcia, magazyny, filmy i gadżety inspirowały do urozmaiceń we własnej sypialni.

Przeczytaj też: Współcześni mordercy libido

Takie zabawy, jak wiązanie czy klapsy, zeszły pod strzechy i zaczęły być normalnym elementem gry wstępnej dużej części starych i młodych. I tak się ludzie bawili kilka dekad, aż ostatnio coś się zaczęło zmieniać. Teraz erotyka i pornografia są dostępne na jeden klik i właściwie możemy być samowystarczalni. Ale ta zabawa ma skutki uboczne.

 

Potwierdzają to badania włoskich uczonych na ponad 28 tysiącach młodych mężczyzn, że nadmierne oglądanie filmów pornograficznych ma fatalny wpływ na życie seksualne. Prof. Carlo Foresta z uniwersytetu w Padwie, szef badań, mówi: „Zaczyna się od osłabienia reakcji na treści pornograficzne, później pojawia się spadek libido, a na koniec poważne problemy z osiągnięciem wzwodu na widok partnerki”. Rozwiązanie jest jedno: dla dobra własnego, partnerki oraz ludzkości lepiej ograniczyć sobie dostawy pornograficznych treści. I Ty możesz zrobić coś dla świata.

Jak chomik w kołowrotku

Wspominaliśmy o wpływie stresu na libido, że nie jest to takie jednoznaczne. Stres stresowi nierówny. Libido lubi adrenalinę. Niebezpieczne dla nas jest to, co przeżywamy, siedząc w swoich biurowych klateczkach w korporacji. Mówimy, że jesteśmy zestresowani, ale to jest właściwie znużenie brakiem wpływu na swoje życie.

Bycie kółeczkiem w maszynie, spędzającym życie na powtarzalnych czynnościach i uzależnionym od kaprysów mniej lub bardziej mądrego przełożonego, obniża naszą energię życiową, a co za tym idzie – libido. Czy jest jakieś wyjście? No cóż, gdybyś został przedsiębiorcą, to z pewnością Twoje aktywa by wzrosły. Ale jeżeli kompletnie nie potrafisz odnaleźć w sobie odrobiny żyłki przedsiębiorczości, to chociaż postaw na sport. Udowodniono, że sporty, w których liczy się rywalizacja, podnoszą libido.

Podróż w nieznane

Zaprzyjaźniona para zdradziła nam ostatnio swój sposób na przywrócenie temperatury w łóżku. Otóż, ponieważ są ludźmi zamożnymi, to od lat żyją spokojnie i bezpiecznie (czyli w sposób, który najwyraźniej szkodzi myszom). Tego roku, zamiast jechać na bezpieczne wakacje all inclusive, wynajęli kampera i pojechali sobie na Wschód. A konkretnie do Kazachstanu na 6 tygodni. Nocowali w namiocie albo w kamperze, myli się w rzekach, mieli mnóstwo przygód (nawet niebezpiecznych) i wrócili jako najbardziej zakochana para na świecie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij