[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.1

Dbaj o nią: kodeks dżentelmena

Szarmancki facet? W tych mrocznych czasach to skarb. Drobne gesty są warte majątek, pod warunkiem że wykonywane są naturalnie i bez pretensji. I kobiety potrafią je docenić. Nie bądź jednak nadskakujący, bo tego nienawidzą. 

Dżentelmen, facet z klasą fot. alphaspirit 2015/Shutterstock
Walka z płaszczem

W odwiecznej walce człowieka z płaszczem trzeba, jak wiadomo, stawać po stronie słabszego, czyli człowieka. Pomóż jej go założyć i zdjąć. W teatrze czy innym miejscu z szatnią pomóż partnerce zdjąć płaszcz wcześniej i sam przekaż go szatniarce. Podobnie zrób w drodze powrotnej – przynieś jej okrycie sam, by nie musiała się gnieść w tłoku.

Walka z parasolem

Tu sojusznikiem jest zdrowy rozsądek, bo co począć, gdy partnerka jest o głowę wyższa? Jeżeli jednak nie, to oczywiście Ty trzymasz i pilnujesz, by to właśnie ją chronił, a nie sprawiedliwie po pół każdego. Kobietę prowadzimy z dala od jezdni grożącej zachlapaniem, a sam parasol zamykamy i otrzepujemy przed drzwiami. 

  

Pierwsza randka: 5 kroków, by ją zdobyć fot. tankist276 2015/shutterstock.com
Walka z pocałunkiem

Całowanie w rękę jest nieco retro i wzbudza zdziwienie obcokrajowców (ciekawe, że francuskie całowanie w policzek obcej osoby nie wzbudza), ale nadal się je spotyka. Dobrze pamiętać, że jeżeli już, całujemy wyłącznie w pomieszczeniach, nie na dworze, i ze schylamy się do dłoni, a nie podnosimy ją do ust. Przyjmuje się, że jest to forma zarezerwowana dla pań pamiętających występy na żywo Jana Kiepury, ale i innym może być miło.

Walka z drzwiami

Wiadomo, że panie przodem, ale nie gdy mamy przed sobą ciężkie, wahadłowe drzwi. To mężczyzna wchodzi pierwszy, przytrzymuje skrzydło i przepuszcza kobietę. Idziemy też pierwsi, gdy widzimy, że za drzwiami kłębi się dziki tłum, np. w knajpie lub na koncercie.

 

dżentelmen i kobieta fot. Mayer George 2015/shutterstock
Walka z autem

Gdy kobieta zamierza wsiąść do auta, mężczyzna otwiera przed nią drzwi i ewentualnie pomaga jej wsiąść. Sam, jeżeli jest kierowcą, obchodzi auto z przodu i zajmuje miejsce. Podobnie jest przy wysiadaniu: kobieta siedzi i czeka, aż mężczyzna otworzy drzwi i pomożę jej wysiąść. Podobno po tych gestach można poznać, czy para to kochankowie czy małżeństwo.

Walka w restauracji

Mężczyzna prowadzi kobietę do stolika, odsuwa jej krzesło i pomaga usiąść. Gdy kobieta wstaje od stołu, dżentelmen także powinien wstać na chwilę (ale gdy jecie w ogródku, to już nie) i to on składa zamówienie u kelnera dla dwojga. Także płaci za dwoje. Stanowczo.

I pamiętaj: Szarmanckim nie jest się tylko dla swojej kobiety, ale dla wszystkich.  

MH 12/2014

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij