Czy można stworzyć szczęśliwy trójkąt miłosny?

Jeśli kiedykolwiek w życiu kochałeś dwie kobiety jednocześnie, pewnie przyszło Ci do głowy, że najlepiej byłoby, gdybyście mogli żyć wspólnie. I bezkonfliktowo. Ale przecież one by się nigdy ze sobą nie dogadały, prawda? Jednak są tacy, którym się udaje tworzyć niekonwencjonalne związki i wszystkim to pasuje. Jak to jest żyć jednocześnie z dwoma kobietami i to w jednym domu?

trójkąt, poliamoria shutterstock.com

Istnieje wiele powodów, dla których ludzie mogą tworzyć trzyosobowe związki (będziemy je nazywać triadą). Często dzieje się tak, gdy nowa osoba dołącza do wcześniej istniejącej pary. „Czasami para żyjąca w wieloletnim związku szuka kogoś, kto wniesie nową i świeżą energię do ich relacji” mówi dr Joe Kort, psycholog, seksuolog i psychoterapeuta, dyrektor Centrum Związków i Zdrowia Seksualnego w Royal Oak w stanie Michigan.

„Zdarza się, że dwie osoby będące w związku nie chcą polegać tylko na partnerze w zakresie swoich potrzeb emocjonalnych i seksualnych, a włączenie w układ osoby trzeciej rozładowuje napięcie”. Triady mogą również tworzyć się wtedy, gdy jedna osoba zakochuje się jednocześnie w dwóch osobach i chce być z nimi obiema. (Oczywiście wszyscy zaangażowani muszą wyrazić zgodę na ten układ.)

Spis treści

1. Jak wygląda związek trójosobowy
2. Co warto wiedzieć o życiu w triadzie
3. Opowiedzcie nam o życiu w triadzie

Jak wygląda związek trójosobowy

„Triady mogą przybierać różne formy” - mówi psychoterapeutka Rachel Wright, uznawana za jedną z najpopularniejszych specjalistek w dziedzinie współczesnych związków, która pomaga przełamać wiele uprzedzeń, co do relacji w trójkątach. Oto najbardziej typowe:

Otwarta triada

W otwartej triadzie trzy osoby pozostają ze sobą w zaangażowanych relacjach, pozostając jednocześnie otwartymi na relacje z innymi ludźmi. „Osoby w triadzie mogą umawiać się na randki lub seks indywidualnie z innymi osobami, albo też zapraszać do swojej trójki innych ludzi” – mówi Wright.

Zamknięta triada

Zamknięta triada „to w zasadzie to, co ludzie uznaliby za związek monogamiczny, ale między trzema osobami zamiast dwóch” – mówi Wright.

Związek V

Wright rozumie „Związek V” jako taki, w którym jedna osoba jest związana z dwiema innymi, ale te dwie osoby nie są ze sobą związane romantycznie lub seksualnie.

Co warto wiedzieć o życiu w triadzie

Każdy styl związku ma swoje unikalne wyzwania, trójkąty również. Zazdrość i zaborczość to potężna siła, na którą trzeba się przygotować. „Podczas gdy w każdym związku od czasu do czasu pojawia się niepokój, to w trójkątach może się on nasilać, zwłaszcza gdy dwie osoby są ze sobą bardziej związane. Jedna z osób tworzących trójkąt może się czuć pomijana”– mówi Wright.
Potencjalne odczucie pominięcia jest powodem, dla którego bardzo ważne jest – zresztą tak, jak w przypadku każdego rodzaju związku – utrzymywanie innych bliskich relacji w swoim życiu, poza związkiem.

Do tego dochodzą kwestie logistyczne i społeczne, z jakimi spotykają się ludzie, ponieważ świat jest zbudowany z myślą o związkach dwuosobowych – spotkania towarzyskie, wakacje i wynajęcie pokoju w hotelu, wspólne kupno mieszkania, itp. Mimo, że utrzymanie szczęśliwej triady jest wymagającym zadaniem (w końcu nawet życie we dwójkę bywa bardzo trudne) to niektórym się udaje to przez wiele lat. Kluczem, jak we wszystkich innych relacjach, jest komunikacja i uczciwość .

Opowiedzcie nam o życiu w triadzie

Respondenci podzielili się z amerykańskim redaktorem Men’s Health swoimi historiami o tym, jak stworzyli ten nienormatywny związek, co lubią w życiu w triadzie, jak radzą sobie z zazdrością, a także tłumaczą, jakie są największe nieporozumienia na temat ich stylu związku. Oto nasi rozmówcy:

– Annie Wylie , 28 lat, content manager, żyła wcześniej w triadzie przez rok

– John Smith (nazwisko zmienione), 43 lata, sprzedawca, aktualnie żyje w triadzie od 8 lat

– Asher Gelman, 35 lat, reżyser/dramaturg, aktualnie żyje w triadzie od 3 lat

– Thomas Keen, 34 lata, producent mebli, aktualnie żyje w triadzie od 2 lat

– Cathy Keen, 40, menedżerka społeczności w multipartnerskiej platformie randkowej Feeld, aktualnie żyje w triadzie od 2 lat

– Nicole Everett , 28 lat, projektantka obuwia, aktualnie żyje w triadzie od 2 lat

(Uwaga: Thomas i Cathy są małżeństwem, a Nicole jest ich partnerką.)

Jak to się zaczęło?

Annie: Moja dziewczyna (w tamtym czasie) i ja szukałyśmy na Feeld męskiego partnera do trójkąta. Odniosłyśmy niewielki sukces, a potem poznałyśmy Jacka (imię zmienione). Jakoś wszyscy po prostu się zakochaliśmy w sobie.

John: Moja żona i ja zaczynaliśmy jako para w społeczności swingersów. Około września 2011 r. natknęliśmy się na profil online uroczego, młodego samotnego faceta, który deklarował, że szuka małżeństwa i że również jest bi. Po kilku miesiącach poznawania się i spędzania wspólnie czasu, zarówno moja żona, jak i ja w końcu się zakochaliśmy w nim. Nie planowaliśmy życia w triadzie i na początku nie wiedzieliśmy, że to, co robimy, jest właśnie tym.

Asher: Mój mąż i ja byliśmy razem przez siedem i pół roku, kiedy poznaliśmy naszego obecnego partnera. Przyszedł pewnego wieczoru na trójkąt seksualny i szybko stworzyliśmy dłuższą relację, chociaż zajęło nam kolejne dwa i pół roku, aby przyznać się przed sobą, że jest to romantyczny związek.

Mój mąż i ja mieliśmy złe doświadczenia z poliamorią kilka lat wcześniej (na podstawie tego doświadczenia napisałam swoją sztukę Afterglow ). Mąż szczególnie stanowczo sprzeciwiał się ponownemu romantycznemu otwarciu naszego związku. Pomimo tego, że nasz partner spędzał z nami noc raz w tygodniu, robiliśmy z nim prawie wszystko, łącznie z wyjazdem na kilka wspólnych wakacji i szczerą miłością, jaką dzieliliśmy ze sobą we trójkę, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że trwa to tak długo i jest tak mocne, ponieważ bardzo baliśmy się konsekwencji bycia poliamorycznym .

Thomas: Cathy i ja jesteśmy w otwartym związku od 8 lat. Spotkałem jedną z przyjaciółek Catherine, Nicole, pewnej nocy na imprezie i pojawiła się iskra. Catherine zaaranżowała między nami spotkanie i sprawy potoczyły się dalej.

Cathy: Thomas i ja jesteśmy małżeństwem, ale w otwartym związku. Mieliśmy kilka innych związków, zanim poznaliśmy Nicole, a Nicole spotykała się z inną parą, zanim się z nami związała. Myślę, że fakt, że wszyscy mieliśmy wcześniejsze doświadczenia, ułatwił nam pomyślną nawigację w triadzie.

Nicole: Cathy i ja poznałyśmy się w pracy. Po spotkaniu z jej mężem Thomasem i zorientowaniu się, że jest poważna chemia między nami, Cathy zaprosiła mnie na kolację we trójkę. Zostawiła Thomasa i mnie, abyśmy mogli się „zapoznać”.Kilka miesięcy później Cathy i ja również zaczęliśmy mieć związek.

Na jaki rodzaj triady się zdecydowaliście

Annie: To raczej zamknięty układ, choć szczerze mówiąc, nigdy tak naprawdę o tym nie rozmawialiśmy. Myślę, że kiedy po raz pierwszy jesteś w trójkącie, to trudno jest nawiązywać inne relacje. Poza tym, spędzaliśmy razem dosłownie CAŁY czas!

John: Częściowo otwarta triada, co oznacza, że ​​jesteśmy w sobie zakochani i mamy się na wyłączność, chyba że wszyscy zaaprobowaliśmy jakiś rodzaj „zajęć pozalekcyjnych.

Asher: Trudno powiedzieć. Oprócz tego, że ja i mój mąż jesteśmy głównymi partnerami, nasz partner ma swojego głównego partnera – swojego chłopaka, który mieszka na zachodnim wybrzeżu. Nasza trójka to jedyny trójkąt, w jakim kiedykolwiek byłem, który nigdy nie musiał wprowadzać żadnych zasad; wszyscy zachowujemy się wobec siebie naprawdę uczciwie.

Thomas: Nie jesteśmy zamknięci. Nicole od kilku miesięcy spotyka się z innym facetem. Catherine i ja jesteśmy zawsze otwarci na spotkania i nawiązywanie kontaktów z nowymi ludźmi.

Cathy: Jeśli kogoś z nas pociąga inna osoba, dyskutujemy o tym, robimy dla niego miejsce i wspieramy się w tym.

Nicole: Od samego początku zawsze byliśmy otwarci. Wszyscy mieliśmy innych partnerów przez cały czas, kiedy byliśmy razem, chociaż nasz trójstronny związek jest zawsze na pierwszym miejscu. W tej chwili mam partnera, który nie jest w „układzie”.

Co najbardziej lubisz w byciu w trójkącie

Annie: Uwielbiam mieć dwie osoby, o które trzeba się troszczyć i wspierać, a także być przez nich zaopiekowana i wspierana. Uwielbiam wprowadzać nowe punkty widzenia i doświadczenia do naszych codziennych rozmów. Uwielbiałem to, że moje regularne życie seksualne to trójkąt.

Asher: Podoba mi się, że ten związek zmusił mnie do rozwoju i porzucenia potrzeby posiadania kogoś na wyłączność. Podoba mi się to, że mogę obdarować swoją miłością dwóch wspaniałych mężczyzn, którzy odwzajemniają się na różne sposoby. Uwielbiam to, że bycie w trójkącie wzmocniło moje małżeństwo. Uwielbiam to, że mam dodatkowe opcje randkowe. Również seks jest naprawdę fantastyczny.

Thomas: Lubię patrzeć, jak blisko są Catherine i Nicole. Lubię też być blisko z nim i czuć się inaczej. Czuję, że ten związek wydobywa inną wersję mnie samego.

Cathy: Nicole wnosi tak piękną, zrównoważoną i ciepłą energię do naszego związku jako całości. Czuję, że intymność, którą z nią dzielę, jest czymś innym od tego, co dostaję od Thomasa i odwrotnie, więc ta dwójka naprawdę się uzupełnia.

Nicole: Wiem, że to brzmi banalnie, ale poczucie wspólnoty. Zawsze masz osobę trzecią do omówienia tematów i pomysłów, nie wspominając o mediatorze w przypadku sporu.

Czego najbardziej nie lubisz w byciu w triadzie

Annie: Tego, że czasami mam ochotę na seks, a oni nie – czuję się wtedy odrzucona. Poza tym partner nie wprowadza mnie w swoje relacje z przyjaciółmi i rodziną. Brak uczestnictwa w jego życiu poza naszym związkiem był dla mnie bolesny i sprawiał, że czułam się niekochana i odrzucana.

John: Nie lubię uzgadniania wszystkiego z pozostałymi dwoma. Od dawna jestem osobą niezależną, więc podjęcie jednostronnej decyzji jest dla mnie łatwe. Ale często muszę z nimi negocjować, aby upewnić się, że to co robię jest korzystne dla nas wszystkich.

Asher: Logistyka — nasze społeczeństwo jest zbudowane dla par. Cały czas dostaję zaproszenia plus jeden i muszę zdecydować, czy warto prosić o dodatkowe zaproszenie. Nawiasem mówiąc, Disney World jest całkowicie pomyślany dla trójosobowych grup (dwoje rodziców i ich dziecko). Byliśmy tam półtora roku temu i byliśmy mile zaskoczeni, w jak wielu zajęciach nasza trójka mogła uczestniczyć wspólnie.

Cathy: Konieczność tłumaczenia naszego stylu życia, gdy spotykamy się z negatywną oceną.

Nicole: Będąc trzecią osobą wchodzącą w istniejący związek, ludzie zawsze zakładają, że jestem wykorzystywana, co wcale nie jest prawdą.

Co jest/było najtrudniejsze w byciu w triadzie

John: Najtrudniejszą częścią jest ujawnienie się. Każda z naszych trzech matek wie o nas. Wiedzą o nas nasi najbliżsi przyjaciele. Ale żyjemy w nieco konserwatywnym stanie, a moja praca opiera się w dużym stopniu na dobrej opinii. Musimy być ostrożni w sytuacjach publicznych.

Asher: Najtrudniejszą częścią, jak w każdym związku, jest komunikacja. To naprawdę ważne, aby rozumieć oczekiwania innych i być wobec siebie otwartym i szczerym. Jak każdy związek wymaga to pracy, co pochłania czas i energię.

Thomas: Zarządzanie czasem to najtrudniejsza część bycia w grupie. Czasami aranżacja sypialni może być nieco niewygodna.

Cathy: Nie powiedziałabym, że to „trudne” – ale posiadanie dodatkowej osoby do „ogarnięcia” wymaga więcej czasu niż w przypadku związku małżeńskiego.

Nicole: Konieczność poświęcenia większej ilości czasu na komunikację, ponieważ istnieją dodatkowe uczucia, które należy wziąć pod uwagę. Jednak ta komunikacja pozwoliła nam połączyć się na głębszym poziomie.

Jak przezwyciężyliście problemy związane z zazdrością

Annie: Po pierwsze, nie jestem osobą zazdrosną. Po drugie, zazdrość nie jest szkodliwa z automatu. Wszystko zależy od tego, jak sobie z nią radzisz. Naprawdę ważne jest posiadanie naprawdę otwartej komunikacji i przyznawanie się do winy – wiedząc, że nie oznacza to końca związku.

John: Jestem mniej zazdrosny niż moja żona, ale oboje tego doświadczamy. Mieliśmy epizody uzasadnionej zazdrości i sami przez to przebrnęliśmy. Chodzi o komunikację.

Asher: Rozmawiamy o naszych problemach z zazdrością, kiedy się pojawiają. Dodatkowo, kiedy ta dwójka spędza czas wspólnie, a ja nie jestem w to zaangażowany, instynkt podpowiada mi, żebym dołączył. Opieram się chęci bycia zawsze we wszystko włączonym, ponieważ ważne jest, aby dać pozostałym dwóm przestrzeń do pracy nad ich własną relacją.

Thomas: Nie żeby zazdrość nie była problemem w przeszłości, ale w tym związku tak nie jest, ponieważ bycie otwartym i szczerym jest priorytetem, a ponadto każdy z nas daje sobie nawzajem wolność do życia tak, jak byśmy chcieli, co powoduje minimalne tarcie. Zazdrość w przeszłości pojawiała się z powodu braku równowagi sił i braku uczciwej komunikacji.

Cathy: Nie sądzę, aby kiedykolwiek można było całkowicie uniknąć zazdrości w związkach, niezależnie od ich struktury. Ale istotna jest możliwość mówienia szczerze o swoich uczuciach, co sprawia, że ​​problemy się zmniejszają.

Ludzie często myślą, że w trójkącie zawsze jest dwoje bardziej ze sobą związanych osób, a ta trzecia może poczuć się pominięta. Czy to się Wam zdarzyło?

Asher: Tak, ale najlepszą lekcją, jaką wyniosłem z bycia w tym związku, jest to, że nie zawsze wszystko musi dotyczyć mnie. Wspaniale jest zrozumieć, że opieranie się pokusie bycia zawsze w centrum wzmacnia wszystkie relacje.

Thomas: Nie powiedziałbym, że ktokolwiek czuł się pominięty w naszym związku, ale dwoje z nas zbliżyło się już wcześniej. (Nicole i ja byliśmy sobie bliżsi, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, a potem z czasem Cathy i Nicole zbliżyły się do siebie.) Ale jak w przypadku większości związków, rzeczy ciągle się zmieniają i dostosowujemy się do tych zmian.

Cathy: Osobiście nigdy nie czułam się pominięta, ale przeszliśmy przez etapy, kiedy dwoje z nas było bliżej. Kiedy Thomas i Nicole spotkali się po raz pierwszy, wychodzili razem imprezować, a ja zostawałem w domu, ale naprawdę cenię ten czas, ponieważ mam rodzinę i bardzo wymagającą pracę, więc czas sam na sam jest bardzo rzadki.

Nicole: W naszym związku wszyscy jesteśmy fetyszystami kompresji. (Kompresja to uczucie zastępczej radości, kiedy widzimy naszego partnera w innym zwizku, który przynosi mu radość).

Jakie są inne błędne wyobrażenia ludzi na temat bycia w trójkącie

Annie: Że to zbyt skomplikowane. Kochaj, bądź kochany, bądź otwarty i szczery, a każda relacja może Cię rozwijać.

Asher: Myślę, że wiele osób myśli, że chodzi przede wszystkim o seks i chociaż nasza trójka z pewnością zaczęła od niesamowitego związku seksualnego, szybko przekształciła się w znacznie głębszy związek.

Thomas: Zawsze pojawia się sugestia, że jestem kolesiem obsługiwanym przez dwie kobiety, że są w jakiś sposób moją własnością i są po to, by mnie zadowolić. Również identyfikuję się jako osoba panseksualna i pociągają mnie ludzie bez względu na ich tożsamość płciową, więc jest prawdopodobne, że w pewnym momencie nasz związek znów się rozwinie.

Cathy: Że to czyni nas złymi rodzicami. Mamy 8-letniego syna, który uwielbia Nicole (Ciocia Nicole) i rozumie, że zarówno Thomas, jak i ja ją kochamy. Uważamy, że bycie z nim całkowicie szczerym jest zdrowe i pozwala mu zrozumieć, że relacje i rodziny mają różne formy. Wszyscy obserwowaliśmy, jak nasi rodzice walczą o pozostanie razem (wszyscy nasi rodzice są rozwiedzeni) z powodu braku komunikacji i/lub niewierności. Chcieliśmy robić wszystko inaczej i traktować priorytetowo szczerość wobec siebie. Uważam, że nasza szczerość i otwartość może być dobrą lekcją dla młodego człowieka.

REKLAMA