REKLAMA

Czy ładni ludzie mają więcej partnerów seksualnych? [Badania]

Czy Ty też masz wśród znajomych gościa, który może poszczycić się bardzo licznym gronem kobiet odwiedzających jego sypialnię? On zazwyczaj nawet nie potrafi jakoś specjalnie uwodzić, podrywać, czy grać, jak powiedzieliby puasi. Jedyne, co ma, to niedorzecznie dobry wygląd.

uwodzenie, seks, atrakcyjność seksualna shutterstock.com
Tak, to może być frustrujące dla przeciętnych śmiertelników, ale… to kwestia nauki. Dr Justin Lehmiller, autor książki „Tell Me What You Want” wykonał ostatnio kawał dobrej roboty i przeanalizował badania dotyczące wpływu atrakcyjności fizycznej na liczbę partnerów seksualnych. Uczony na swoim blogu szczegółowo opisał trzy różne i niezależne od siebie badania, z których każde prowadziło do jednego wniosku – dobrze wyglądający ludzie uprawiają seks z większą liczbą kochanków. To oczywiście nie oznacza automatycznie, że uprawiają w życiu więcej seksu – mowa po prostu o liczbie partnerów seksualnych.

ZOBACZ: Atrakcyjny mężczyzna - 6 cech

REKLAMA

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem psychologów ewolucyjnych cechy fizyczne, które są atrakcyjne u kobiet i przyciągają mężczyzn, stanowią o ich zdrowiu i płodności. U mężczyzn za atrakcyjne ewolucyjnie uznaje się te cechy, które mają wskazywać, czy mężczyzna jest w stanie zapewnić zasoby, jak żywność i schronienie.

Naukowcy argumentują, że cechy, które uważamy za atrakcyjne u innych, mają wartość w tym sensie, że służą nam jako wskazówki dotyczące potencjalnego sukcesu i reprodukcji. U kobiet cechy te obejmują takie kwestie, jak stosunek talii do bioder, a u mężczyzn są to siła i rozmiar górnej części tułowia (klatka piersiowa, szerokie barki, mocne ramiona). W obu przypadkach wysoko ceniona jest symetria twarzy, która rzekomo jest wyznacznikiem dobrego zdrowia. W konsekwencji ludzie, którzy posiadają ten zestaw cech, mogą liczyć na wyższą liczbę partnerów seksualnych.

W pierwszym badaniu, które analizował dr Lehmiller, wyszło czarno na białym, że mężczyźni posiadający symetryczną twarz oraz pożądane proporcje ciała, notowali większy odsetek krótkoterminowych relacji seksualnych. Nie miało to jednak przełożenia na relacje długoterminowe. W przypadku kobiet symetryczna budowa twarzy była powiązana z kolei z większą liczbą relacji długoterminowych, niekoniecznie zaś z przygodnym seksem.

Kolejne badanie przeprowadzone na grupie 215 studentów-mężczyzn dotyczyło ogólnej liczby partnerek seksualnych, bez podziału na czas trwania relacji, i wykazało, że posiadanie ww. cech wiąże się, zgodnie z wszelkimi przypuszczeniami, z wyższą liczbą nacięć na łóżku. Bez zaskoczenia.

Do bardzo ciekawych wniosków prowadziło za to badanie przeprowadzone na grupie kontrolnej 101 studentek. Okazało się, że najwięcej partnerów seksualnych miały studentki najatrakcyjniejsze i… najmniej atrakcyjne. Najmniejszą liczbą partnerów seksualnych miały studentki o średnim poziomie atrakcyjności. Warto zaznaczyć, że poziom atrakcyjności badanych studentek był mierzony przez grupę mężczyzn przed badaniem. Jaki z tego wniosek?

PRZECZYTAJ: Chemia pożądania - co dzieje się w Twoim mózgu?

„Chociaż niżej ocenione na skali atrakcyjności studentki mogą mieć mniej okazji na seks, jest bardziej prawdopodobne, że zgodzą się na stosunek, jeśli tylko nadarzy się taka okazja” – twierdzi dr Lehmiller.  „Może być to związane z próbą budowania poczucia własnej wartości poprzez seks” – dodaje uczony. Warto jednak mieć świadomość, że te ustalenia mają charakter spekulacyjny i, co równie istotne, opierają się na subiektywnych ocenach atrakcyjności. „Atrakcyjność i piękno istnieją w oku patrzącego, więc nasuwa się pytanie, kto ocenia atrakcyjność w tych badaniach” - mówi Lehmiller.

Podsumowując, wyższa atrakcyjność fizyczna w rozumieniu ewolucyjnym (symetria twarzy, odpowiednie proporcje ciała) jest bramą do krainy, w której czeka większa liczby partnerów seksualnych. To fakt. Nauka tylko potwierdza to, co wszyscy podskórnie czujemy i rozumiemy na tzw. chłopski rozum na podstawie obserwacji – choćby naszego niedorzecznie atrakcyjnego kumpla.

Czy daje to poczucie szczęścia? Tutaj nauka i dr Lehmiller są bezradni. Coś więcej może powie kumpel. A jeśli zależy Ci na tym, by przez Twoje łóżko przewinął się tabun krzyczących z zachwytu kobiet, a natura poskąpiła Ci lica Adonisa, pamiętaj, że swoją atrakcyjność można wypracować, przynajmniej częściowo.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA