[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Codzienne okazje do seksu - ile szans zmarnowałeś?

To prawda, okazja czyni złodzieja, ale okazja także czyni z nas mężczyzn ę. Najważniejsze, aby wiedzieć, kiedy jest ten właściwy moment i podjąć właściwą decyzję.

uwodzenie, historie, seks Wszystko się może zdarzyć...
Suma przypadków i zbiegów okoliczności, które składają się na nasze życie, sprawia, że ma się ochotę zawołać: Dzięki ci, Panie, za Twe hojne dary! Nieprzewidywalność, zwłaszcza w dziedzinie uczuć i seksu, a nie pracy i zarobków, pozwala nam cieszyć się każdą chwilą, uciekać od monotonii i, jak mawiali klasycy, wprowadzać element baśniowy do szarej rzeczywistości. Jedni mają do tego większy talent, inni mniejszy – najważniejsze, by zrozumieć, że codziennie zdarzają się nam sytuacje, czasem zupełnie banalne, których scenariusz nie jest jeszcze do końca napisany. I tylko od nas zależy dalszy rozwój wypadków.

Windą do nieba

– Najfajniejsza historia – opowiada Maciek, 28-letni architekt – zdarzyła mi się w pracy. A właściwie po pracy. Było już bardzo późno, gdy wychodziłem z pracowni. Wsiadłem do windy, piętro niżej weszła do niej jakaś kobieta. Była nawet atrakcyjna, ale po 12 godzinach przy komputerze byłem zbyt skonany, by zwrócić na to uwagę. Nagle światło zaczęło mrugać, po chwili zgasło na amen, a winda stanęła między piętrami.

Naciskaliśmy wszystkie guziki, bo w kompletnych ciemnościach ciężko się było zorientować i zdecydowanie nie było nam do śmiechu. Nasze komórki pokazywały brak zasięgu, a winda stała jak wmurowana. Po jakiejś pół godzinie walki z guzikami i stukaniu w drzwi zdecydowaliśmy się usiąść na podłodze i z godnością czekać na powolną śmierć.

Zaczęliśmy rozmawiać, trochę żartować i, sam nie wiem kiedy, moja dłoń znalazła się na jej udzie. Poczułem narastające podniecenie, tym większe, że jej nogi zachęcająco się rozchyliły. Zdaje się, że dziwaczność tej sytuacji działała na nas oboje, bo kiedy wsunąłem dłoń w jej majtki było tam już bardzo wilgotno.

Historie pełne erotyki: Seks wysokiego ryzyka

Nie przykładaliśmy się specjalnie do przepisowej gry wstępnej; zadarłem jej spódnicę, odsunąłem na bok majtki i wszedłem w nią od tyłu. Opatrzność na szczęście nie była na tyle perfidna, aby właśnie w tym czasie spowodować usunięcie awarii, ale czyniony przez moją partnerkę hałas mógł ściągnąć strażaków z całego miasta. Zrobiliśmy to dwa razy, zanim po godzinie nadeszła pomoc. Nikt się nie zorientował i przepraszano nas bardzo gorąco. A przecież naprawdę nie było za co.

Daleko do szosy

– Nigdy nikogo nie zabieram na drodze – mówi Krzysztof, pracownik działu marketingu – chociaż jeżdżę dużo i okazji jest cała masa. Ale wóz jest służbowy, strażniczki lasu mnie nie interesują, bo można coś podłapać, a tak w ogóle, to zawsze się spieszę. Raz tylko zdecydowałem się zatrzymać na machanie; noc, leje jak z cebra, pioruny, łeb urywa, a na poboczu mała figurka.

Zahamowałem, figurka wsiadła i natychmiast pożałowałem tego aktu miłosierdzia. Dziewczyna mokra jak topielica, wszędzie pełno wody, całe siedzenie chlupocze, a ja jutro przekazuję auto koledze z firmy. Chryste! Zamieniliśmy kilka zdawkowych zdań co do celu podróży, ale rozmowa się nie kleiła. Dziewczyna trzęsła się z zimna i, mimo ogrzewania włączonego na maksa, marne były szanse, aby zdołała przeschnąć.

Otworzyła plecak, wyjęła ręcznik i zaczęła wycierać włosy; zapytała, czy może przejść na tylną kanapę i nie czekając na odpowiedź zrobiła to. Obniżyłem lusterko i zobaczyłem, jak wyjmuje ciuchy z plecaka i zaczyna powoli się rozbierać – widziałem kołyszące się piersi, cienie na płaskim brzuchu i ręcznik niespiesznie wycierający jej ciało. Włożyła T-shirt, ale ściąganie przemoczonych dżinsów to był kolejny spektakl.

Zapytałem, czy nie przeszkadza jej moja osoba. Odpowiedziała, że nie. Skręciłem w pierwszą leśną dróżkę. Rozłożyłem siedzenia, zrzuciłem spodnie i koszulę w rekordowym tempie i zabrałem się do dzieła. Kontrast między jej zimnymi pośladkami i gorącym, wilgotnym wnętrzem podniecał mnie jak diabli. Do tego jeszcze noc, deszcz walący o dach i nieznajoma, śmiejąca się dziewczyna. Usiadłem i posadziłem ją sobie na udach.

Kochaliśmy się powoli, aż do chwili, gdy jej ruchy biodrami we wszystkich kierunkach stały się mocne i zdecydowane. „Weź mnie od tyłu” – powiedziała i uklękła przede mną, podpierając się na łokciach. Dotykała swych piersi i łechtaczki, a ja z tyłu, głęboko w jej środku, miałem orgazm jak salwa z Aurory. Odwiozłem ją później pod sam dom. Choć teraz często przejeżdżam tą trasą, nigdy więcej jej nie spotkałem.

REKLAMA

REKLAMA

Zwarty i gotowy

Kobiety lubiące seks mają wyjątkową intuicję do wyczuwania męskiego zainteresowania. Zawsze wiedzą, czy są obiektem pożądania i czego się mogą po facecie spodziewać. Nie trzeba więc robić maślanych oczu i wpadać w stupor na widok głębokiego dekoltu koleżanki – ta koleżanka oczekuje raczej zdecydowania i inicjatywy. Istnieje kilka reguł, które znakomicie ułatwiają współpracę na tym polu.

Seks okiem kobiet: Niezapomniane historie łóżkowe

Po pierwsze, dyskrecja – jeżeli masz skłonność do publicznych wystąpień na temat swoich sukcesów erotycznych, twoje szanse na nowy podbój znacznie maleją. Żadna nie zechce być bohaterką kolejnej opowieści.

Po drugie, szczęście – awaria windy może się zdarzyć z 2-metrowym rugbistą-gejem. Ale szczęście sprzyja szczęściarzom – wierz w siebie i szukaj swojej szansy.

Po trzecie, gotowość – każdą sytuację można zamienić w erotyczną, ale zmarnowanych okazji nie da się przywrócić. Kluczem do przypadkowego seksu jest umiejętność szybkiego reagowania.

Po czwarte, inicjatywa – świat pełen jest staruszek narzekających: Dlaczego mu się wtedy nie oddałam? I starszych facetów plujących sobie w brodę, że niegdyś nie wykorzystali okazji. Skoro obie strony żałują tego samego, nie popełniaj tych samych błędów.

Po piąte, konsekwencja – nic bardziej nie nudzi kobiety, jak przedłużające się, niespełnione flirty. Dotyczy to zwłaszcza okoliczności biurowych – przerwij w końcu towarzyskie kawki i adorujące maile, wyznacz spotkanie za pół godziny w magazynie, archiwum, zapleczu kantyny, w swoim pokoju i uszanuj jej wdzięki we właściwy sposób.

Po szóste, higiena – nie znasz dnia ani godziny, kiedy sytuacja może zaiskrzyć, więc lepiej być przygotowanym. Czysta bielizna, świeże skarpety i ciało po porannym prysznicu to bardzo przyjemny obowiązek.

Po siódme, pieniądze – nie chodzi tu o podryw na portfel, ale bardziej o swobodę organizacji – zakup kwiatów, wynajęcie małego pokoju w hoteliku, taksówka, alkohol. Niespodziewana sytuacja – teraz albo nigdy! – może wymagać od ciebie takich inwestycji.

Wygrać szansę

Nie ma uniwersalnego sposobu na rozpoznanie, czy moment frontalnego ataku jest właściwie dobrany i czy jest skierowany pod właściwym adresem. Biblioteki, puby, ulice, biura pełne są dziewczyn, które czekają na twój pierwszy krok. A po nim naprawdę już może zdarzyć się wszystko...

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij