5 rzeczy, które mogą niszczyć Twoje libido

Wiadomo, że na dobry seks składa się coś więcej, niż tylko sprawne działanie Twojej maszynerii. Seks to praca zespołowa całego organizmu, w tym mózgu. Uzależnienie od pornografii, konflikt w rodzinie, czy presja w pracy może mieć większy wpływ na Twoje życie seksualne, niż Ci się wydaje.

libido,seks shutterstock.com
Bez względu na to, która część ciała wydaje się odgrywać główną rolę w tym całym spektaklu, Twoja głowa ma ogromny wpływ na to, co się dzieje na dole. Seksuolodzy od dawna tłumaczą nam, że zdrowie psychiczne łączy się nierozerwalnie ze zdrowiem seksualnym. Uzależnienia, niepokój, przygnębienie, depresja, czy zażywane leki to czynniki, które musimy uwzględniać. Ale z drugiej strony, kto tak naprawdę jest absolutnie wolny od nich? Zobaczcie, co nam rzuca kłody pod nogi w łóżku i jak się z tym uporać. 

REKLAMA

Problem: Kiepski nastrój

Kluczowe obszary mózgu i drogi nerwowe odpowiedzialne za libido, podniecenie, erekcję i orgazm są również powiązane z naszymi emocjami, tym jak myślimy i czujemy. To dlatego tak często spadek nastroju, stres, zmęczenie, niepokój prowadzą do osłabienia pożądania, problemów z erekcją, lub trudności z osiągnięciem orgazmu. 

Co z tym zrobić?

Utrata zainteresowania erotyką i usterki w funkcjonowaniu Twojej maszynerii seksualnej są dosyć typowymi objawami stresu, wypalenia czy depresji. Jeśli poważnie nie podejdziesz do tak poważnej sprawy, jak wypoczynek, to niewiele tu można pomóc. Przy czym, mówiąc wypoczynek, nie mamy na myśli leżenia z piwem na kanapie. Ma być aktywnie i na świeżym powietrzu. Rozumiemy się? I odbierz ten zaległy urlop.

To jest całkowicie normalne, jeśli podczas jakiegoś stresującego okresu przed deadlinem tracisz na jakiś czas zapał do wyczynów w łóżku. Masz prawo. Natomiast jeśli po wypoczynku sytuacja się nie poprawia, to umów się na wizytę do lekarza. Informujemy, że większość specjalistów przyjmuje obecnie również online, co może być dla Ciebie mniej krępujące.  

Problem: Uzależnienie od pornografii 

Czy się do tego przyznają, czy nie, to jednak większość facetów (i spora część kobiet) korzysta z pornografii.  Nie ma w tym nic zdrożnego, o ile zachowane są rozsądne proporcje. Jednak trzeba mieć świadomość, że od pornografii można się uzależnić, tak samo jak od używek. I, jak twierdza specjaliści, liczba uzależnionych stale rośnie. Jeśli czujesz, że w miejsce chęci pojawia się przymus i pornografia zaczyna dominować Twoje życie seksualne wpływając negatywnie na relacje z partnerką, to znak, że rzeczy zaczęły wymykać się spod kontroli.

Co z tym zrobić?

Gdy niepokoi Cię to ile czasu poświęcasz pornografii spróbuj najpierw sam sobie wprowadzać ograniczenia czasowe. Wymyśl jakieś aktywności zastępcze (spacer, film) w tym czasie, w którym zwykle oddawałeś się tej przyjemności. Może pomoże Ci dokonywanie stopniowych cięć z tygodnia na tydzień. Jeśli nie, to wiedz, że tego rodzaju problemami zajmują się specjaliści od uzależnień behawioralnych, którzy również prowadzą terapię online.

Problem: Leki

Przyjmowanie leków wspomagających zdrowie psychiczne nie jest powodem do wstydu. Wręcz przeciwnie, oznacza, że jesteś świadomy i umiesz zadbać o siebie. Ale takie leki, podobnie zresztą, jak większość środków medycznych, mogą powodować skutki uboczne.  Dzieje się tak, miedzy innymi dlatego, że wpływają na te same neuroprzekaźniki, które pośredniczą w reakcjach seksualnych. Dlatego zdarza się, że osoby, które przyjmują leki antydepresyjne skarżą się na utratę zainteresowania seksem, na osłabioną erekcję, albo na trudności w osiąganiu orgazmu. 

Co z tym zrobić?

Obecnie stosowane jest szerokie spektrum leków na problemy psychiczne, dlatego lekarz może przepisać Ci inne leki. Nie jesteś skazany tylko na te, które aktualnie przyjmujesz. Masz wybór.

Problem: Lęk przed porażką

Większość mężczyzn zna to uczucie, kiedy w pewnym momencie, mimo że sytuacja idzie niby w dobrym kierunku, maszyneria zawodzi. Najczęstszą przyczyną jest właśnie lęk. Niepokój, czy nie zawiedziesz, nie skompromitujesz się. W ostatnim czasie coraz powszechniejsze  wśród młodych mężczyzn są też kompleksy na punkcie swojego ciała.

Co z tym zrobić?

Uświadom sobie, że seks to nie egzamin. To tylko taka zabawa dla dorosłych ludzi i raczej nie ma tu miejsca na popisy, czy rywalizację. Jeśli czujesz się niekomfortowo, czujesz, że możesz być oceniany, czy wyśmiewany, to może jesteś w łóżku nieodpowiednią osobą? Przekieruj uwagę z własnej osoby na samej czynności. Skup się na chwili obecnej, na przyjemności, na partnerce, zmierzaj do celu powoli rozkoszując się każdym elementem gry wstępnej. 

Problem: Kręcą Cię nietypowe rzeczy

„Czy to nie jest zboczone, że kręci mnie bielizna, stopy, lesbijki….(wstaw odpowiednie słowo)?” No, nie jest. Zaburzenie pojawia się wtedy, gdy powoduje u kogoś znaczne cierpienie, zaczyna zakłócać jego codzienne życie i/lub krzywdzi jego, lub inne osoby. Więc ogólnie rzecz biorąc, chociaż ta „dziwna” rzecz, którą lubisz, może być nieco specyficzna, jeśli nie jest nielegalna, nie rani partnerki, ani nikogo innego i nikt nie zgłasza pretensji, to są duże szanse, że jesteś najzupełniej w porządku. 

Co z tym zrobić?

Jeśli masz dobry kontakt z partnerką, to możesz zaryzykować podzielenie się z nią swoimi fantazjami. Może ona też ma swoje nietypowe fantazje? Kto wie. To Ci przyniesie ulgę, a z drugiej strony może też wzbogacić Wasze życie w sypialni. Natomiast, jeśli obawiasz się, że jednak te szczególne fantazje niosą w sobie element ryzyka, to wiesz co robić.  Już wspominaliśmy o specjalistach przyjmujących online. W tym przypadku pomocny byłby seksuolog.

Zobacz również:
W trzy dni przepłynąłem kajakiem 160 km. A dokładnie 161 kilometrów i 180 metrów. Na wodzie spędziłem łącznie 23 godziny 41 minut i 38 sekund. Spaliłem w tym czasie 12 tysięcy 619 kcal, płynąc z maksymalną prędkością 14,8 km/h oraz ze średnią z trzech dni 6,9 km/h. Nie wiem, ile razy zanurzyłem wiosło w wodzie. Wiem natomiast, że Wisła jest piękna, jej ujście do morza bywa zdradliwe, fala na Bałtyku to nie przelewki, a wiosłowanie pod prąd... cóż, na niecenzuralne słowa pozwolę sobie później.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA