[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Wypalenie zawodowe - nowa choroba cywilizacyjna?

Możesz się łudzić, że to tylko modne słowo i nie ma się czym przejmować, ale problem w tym, że wypalenie zawodowe grozi nie tylko utratą pracy. Zobacz, jak rozpoznać, czy to tylko zły dzień w robocie, czy też Twój organizm właśnie zgłasza poważną awarię.

praca, kariera Nie prześpij momentu, w którym zaczynasz się spalać.
Steve Blank zorientował się, że coś jest nie tak, w piątkowe popołudnie, podczas narady. Blank pracował wówczas w dwóch firmach w Dolinie Krzemowej – jedna obsługiwała firmy przemysłu zbrojeniowego, druga producenta procesorów Zilog. Tyrał po 16 godzin na dobę przez sześć, siedem dni w tygodniu, ale wiedział, że jest dobry i że sprawdza się równie dobrze w obu obszarach. Nie narzekał więc na napięty harmonogram.

Właśnie w trakcie zebrania jeden z kolegów przypomniał Blankowi o szkoleniach, które miał wkrótce poprowadzić, i podkreślił, że jak zwykle „diabeł tkwi w szczegółach”. Blank bez namysłu odparował środowiskowym żartem biznesu zbrojeniowego, że „ma to pod kontrolą, no chyba że diabeł przyleci na SS-18” (SS-18 to rosyjska rakieta balistyczna).

REKLAMA

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak poradzić sobie ze stresem w pracy

Spodziewał się zwykłej reakcji – śmiechu, ale natknął się tylko na nierozumiejące żartu spojrzenia. Wtedy dotarło do niego, że nie spotyka się z wojskowymi, tylko z zespołem od procesora. Co gorsza, uświadomił sobie wówczas, że nie pamięta, jak tu dotarł, nie pamięta powitania oraz ani jednego zdania z całego popołudnia, które spędził w tym budynku. Szef zaproponował, żeby w ten weekend trochę odpuścił. „Wyglądasz na trochę wypalonego” – powiedział. Miał rację.

Wielka dźwignia

Niewykluczone, że nie masz pojęcia, co to w ogóle jest wypalenie zawodowe. To, co dotknęło Blanka, to wcale nie zwykłe zmęczenie i znudzenie rutyną. Wypalenie zawodowe jest wyniszczające. Robisz się obojętny i cyniczny, tracisz wiarę w swoje kompetencje, zaczynasz nienawidzić klientów i kolegów z pracy, a wstanie z łóżka, żeby iść do roboty, wydaje się ponad Twoje siły. Możesz mieć wrażenie wyobcowania, zupełnie jakbyś żył na autopilocie. Wypalenie zawodowe może zniszczyć człowieka, ale i całą firmę.

Prof. Michael Leiter, psycholog pracy z Deakin University w Australii, wykrył przynajmniej jeden z objawów wypalenia u co czwartego pracownika, którego badał. Wypalenie jest egalitarne – nie dyskryminuje nikogo. Dotyka i pracowników biurowych, i fizycznych – telefonistki i nauczycieli, webdesignerów i prezesów spółek giełdowych. To kwestia kulturowa – wyjaśnia Blank. – Zasadę, że prawdziwy facet pracuje do upadłego, wpoił mi mój szef, któremu wpoił to jego szef, który... I tak to się ciągnie od neandertalczyka”. Być może wypalenie zawodowe jest wdrukowane w nasze DNA. Niedawno szkoccy uczeni odkryli genetyczne podłoże depresji, a ona jest dosyć mocno powiązana z wypaleniem.

ZOBACZ TEŻ: Jak przetrwać zimową depresję

W piekle ASAP-u

„Bez wątpienia dziś jesteśmy bardziej narażeni na wypalenie niż jeszcze 10 lat temu” – mówi psycholog Ron Friedman, zajmujący się terapią wypalenia. Jednak zarówno pracownicy, jak i ich szefowie wciąż nie za bardzo wiedzą, co to takiego jest to wypalenie i jak z nim walczyć. Przeważa przekonanie, że pracownik załamuje się, gdy przestaje sobie radzić. „Takie podejście sprawia, że zaczynasz myśleć, że to z Tobą jest coś nie tak, że jesteś słaby albo niekompetentny” – wyjaśnia prof. Christina Maslach, psycholog z University of California.

Ale to nie Twoja wina! Wokół Ciebie pełno jest czynników stresujących i jeśli aktywuje się akurat o jeden za dużo, mogą Ci porządnie namieszać w głowie. Niektóre z nich są fizyczne, inne psychologiczne. Jeszcze inne łączą w sobie oba obszary – taką hybrydę nosisz codziennie w kieszeni. Smartfony oskarża się dziś o wszystko: o zaburzenia pamięci, kłopoty z koncentracją, aż po wady postawy i syndrom cyfrowego kciuka. Prawdopodobnie to również one są odpowiedzialne za rosnącą falę wypaleń. „

Jesteśmy otoczeni przez urządzenia, których głównym zadaniem jest przykuwać naszą uwagę. Dziś wszystko wydaje się pilne” – mówi Friedman. Zanim pojawił się internet i komórki, wychodząc z pracy, wychodziliśmy z pracy. Dziś dźwigasz biuro ze sobą przez całą dobę. Niedawno firmy Kronos Incorporated i Future Workplace w ramach badania zjawiska wypalenia przebadały szefów działów HR. 32% z nich wskazało „nadmiar obowiązków/pracę po godzinach” jako jeden z głównych powodów wypalenia zawodowego pracowników.

SPRAWDŹ: Coraz więcej znerwicowanych ludzi wokół nas.

Jak to zmienić? Moglibyśmy Ci poradzić, żebyś po wyjściu z pracy odłożył telefon, tyle że i tak byś tej rady nie posłuchał. Wobec tego przynajmniej pogrzeb trochę w ustawieniach. Zacznij od odkopania opcji wyświetlania monochromatycznego. Nie jest to banalnie proste, ale możliwe. Wg uczonych z Center for Humane Technology ludzki mózg uwielbia kolory – to m.in. dlatego tak uzależniliśmy się od smartfonów. Jeśli przejdziesz na tryb czarno-biały, przymus sprawdzania co chwila ekranu będzie słabszy. Jeśli tylko możesz, nie zabieraj roboty do domu. Ale to tylko pierwszy krok.

Bo przecież i tak większość dnia spędzasz w pracy, w otoczeniu kolegów. A być może to właśnie ludzie, Twoi współpracownicy, dokładają do pieca Twojego wypalenia. Prof. Leiter przepytał wypalonych zawodowo pracowników szpitala, co najbardziej przeszkadzało im w pracy. Wielu wskazało właśnie na złe relacje ze współpracownikami: skarżyli się na menedżerów nieodpowiadających na mejle, lekarzy traktujących z wyższością wszystkich innych i ogólnie na złą atmosferę.

Żeby sprawdzić, czy rzeczywiście mogło to być przyczyną wypalenia, Leiter zorganizował szereg spotkań wszystkich pracowników, na których zachęcał ich do otwartej rozmowy o problemach. Na spotkaniach uczył ich też, jak ze sobą rozmawiać w miły, nieagresywny sposób. Efekt? Po roku pracy w przyjaźniejszej atmosferze stan psychiczny pracowników wyraźnie się poprawił.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij