Jak rozmawiać z szefem: zasady

Trafiłeś szóstkę w Lotto i na awansie, podwyżce lub premii już Ci nie zależy? Nie? W takim razie uważaj na to, co mówisz podczas rozmowy z szefem. Oto 11 rzeczy, których Twój przełożony nie powinien nigdy od Ciebie usłyszeć.

atelier22 2010/shutterstock.com
Czasem warto zakneblować sobie na chwilę usta, żeby usłyszeć głos rozsądku (fot. atelier22 2010/shutterstock.com)
4. "Nie jestem typem sportowca"

REKLAMA

Twój szef też nie. I co z tego? Nie przeszkadza mu to uważać, że sportowe typy lepiej się nadają do sprzedawania instalacji grzewczych czy czym tam zajmuje się Twoja firma.

Powiedz: "Na studiach byłem kapitanem drużyny siatkówki".

5. "Wiesz, wczoraj mieliśmy takie małe spotkanie z dyrektorami X i Y..."

Nawet nie kończ. Co Ty właściwie robiłeś na spotkaniu z szefami innych działów czy z jakimiś innymi szychami? I dlaczego on o tym nie wiedział? Konspirowałeś, Judaszu? Kopiesz dołki pod swoim szefem? Pamiętaj, on nie znosi, jak coś się dzieje poza jego plecami.

Powiedz, o czym rozmawialiście i poproś go o opinię na ten temat. Trzymaj się wersji, że było to czysto służbowe, formalne spotkanie.

6. "To nie leży w zakresie moich obowiązków"

Rozumiem. W takim razie dysponujesz zapewne ścisłym opisem stanowiska pracy i szczegółowym zakresem obowiązków? Nie? W takim razie zapamiętaj sobie, że zakres Twoich obowiązków brzmi następująco: "Rób to, co powinno być zrobione, tak aby Twój szef uważał, że jesteś niezastąpiony. Albo chociaż, że bez Ciebie będzie gorzej".

Powiedz: "Adresowanie kopert? Pewnie, że to zrobię!"

7. "Jestem zmęczony"

Ty zmęczony?! Faceci nie bywają zmęczeni. Faceci zaciskają zęby i maszerują dzień i noc, jeżeli zażąda tego ich dowódca. Tak zapewne widzi to Twój szef. To on decyduje, kiedy pracownik ma prawo być zmęczony.

Powiedz: "Przesłałem Ci ten raport na skrzynkę. Czy mogę wyjść dzisiaj wcześniej? Umówiłem się na tenisa".

8. "Nie podnoś na mnie głosu! Wypraszam sobie!"

A wypraszaj sobie, ile chcesz! Prawda jest taka, że jeśli nie masz na oku lepszej roboty - musisz akceptować humory szefa. On jest zestresowany, przeciążony odpowiedzialnością i w dodatku w tym właśnie momencie uważa wszystkich pracowników za bandę leniwych darmozjadów. Każdy by się wkurzył, nie? Zapewne zaraz mu przejdzie. Najgorsze, co możesz zrobić, to odpowiadać tym samym.

Powiedz: ...albo lepiej nic nie mów. W takich momentach najlepsze jest podejście Zen, czyli spokój mędrca wobec zawirowań tego zwariowanego świata.

9. "Albo dostanę podwyżkę, albo odchodzę"

O co zakład, że usłyszysz: "OK. Droga wolna"? Lepiej się nie zakładaj. Szefowie nie znoszą szantażu. Prędzej Cię zabiją, niż się ugną. Nazwij to kompleksami. Nazwij to zresztą jak chcesz.

Powiedz: "Chętnie wezmę na siebie archiwizowanie/ tłumaczenia etc. Czy możemy porozmawiać o rozszerzeniu moich zadań?"

10. "Przesaaadzasz"

Lęki, fobie, obsesje Twojego szefa są dla niego rzeczywistością. I kim Ty w ogóle jesteś, żeby traktować je z wyższością?

Powiedz: "Doskonale Cię rozumiem".

11. "Kocham Cię"

Nie da się cofnąć rzeczy raz powiedzianych, nawet na imprezie po pijaku. Więc lepiej nie pij z szefem, a już na pewno nie tyle, żeby stracić nad sobą kontrolę.

Powiedz: "Bardzo lubię tę pracę/firmę/ekipę. Naprawdę".

MH 03/2007

STRONA 2 z 2
Zobacz również:
Trenuj 4 dni w tygodniu, robiąc dzień przerwy między treningami. W wolne dni rób 20 minut bardzo lekkiego kardio (marsz, trucht, rower). Pracuj ze średnio ciężkim kettlem.  Ten trening da Ci wszystko, co ważne: moc, siłę, szybkość i sylwetkę.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA