Test MH: zbadaj swoją inteligencję finansową

Niby pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich wiadomo - żyć jest ciężej. Zrób nasz test, wybierając tylko jedną odpowiedź w każdym punkcie, i sprawdź, jak sobie radzisz z kasą, co robisz nie tak i jak możesz to poprawić, aby wreszcie nie martwić się o pieniądze.

pieniądze Andrey_Popov, shutterstock.com
fot. Andrey_Popov, 2015, shutterstock.com
11. Chciałbym zostać...

REKLAMA

A. Kimś sławnym

B. Człowiekiem z charyzmą

C. Kimś ogólnie szanowanym

D. Osobą o wielkiej wiedzy

12. Najlepiej pracuję wtedy, gdy...

A. Jestem w ciągłym ruchu

B. Lubię ludzi, z którymi pracuję

C. Działam zgodnie z planem

D. Mogę rozwiązywać skomplikowane problemy

13. Do działania potrzebuję mieć świadomość, że...

A. Wkrótce otrzymam wynagrodzenie

B. To, co robię, ma jakiś sens

C. Mam doświadczenie w tym zakresie

D. Mam zapewnione konieczne warunki

14. Gdy coś mi się nie udaje...

A. Śmieję się z tego

B. Zastanawiam się, jak mogło do tego dojść

C. Staram się wyjść z tego obronną ręką

D. Wyciągam wnioski na przyszłość

15. Gdy przejdę na emeryturę, zamierzam...

A. Dobrze się bawić

B. Być użytecznym, na przykład jako wolontariusz

C. Spędzać więcej czasu ze swoją rodziną

D. Wciąż poszerzać wiedzę

Sprawdź, jakich odpowiedzi masz najwięcej

Wypisz obok, ile razy zaznaczyłeś odpowiedź przy poszczególnych literach. Najwyższy wynik wskazuje na to, jakiego typu podejście do pieniędzy jest dla Ciebie charakterystyczne.

Bartosz Chochołowski, dziennikarz z portalu finansowego Money.pl, radzi, jak zarządzać finansami w każdym przypadku.

A suma – artysta

B suma – idealista

C suma – strażnik

D suma  – analityk

Jakim jesteś typem finansowym

1. Artysta 

Dla Ciebie ważniejsze jest, jak oprocentowany jest debet na koncie i karta kredytowa, a nie to, ile mogą przynieść inwestycje. Możesz to zmienić. Jeśli zarabiasz w okolicach średniej krajowej albo powyżej, to inwestuj 5, 10 lub 15% swojej pensji.

Do pieniędzy masz lekki stosunek, zatem zrób ze swojego konta stałe zlecenie, koniecznie dzień po wypłacie, na fundusz akcji. Zyski mogą być dobre, a jeśli stracisz, to trudno – przecież i tak pieniądze znikają z Twojego portfela jak lód wiosną, więc nawet nie poczujesz straty.

A jeśli będą zyski, to nie tylko spłacisz długi, ale jeszcze będziesz mógł poszaleć bardziej niż zwykle i to za swoje, nie za pożyczone.

2. Idealista

Pieniądze nie są dla Ciebie zbyt ważne, jednak możesz z nimi zrobić coś dobrego i jeszcze trochę zyskać, nie do końca uczestnicząc w podłej kapitalistycznej walce o maksymalizację zysków.

Zainwestuj w spółki prowadzące odpowiedzialny biznes. Na giełdzie dla takich spółek stworzono indeks Respect. Można też poszukać funduszy deklarujących, że kupują tylko akcje firm odpowiedzialnych, lub lokaty w banku, który wspiera akcje charytatywne.

Takie myślenie nie zagwarantuje Ci godziwego zysku, ale za to będziesz miał pewność, że finansowo wspierasz instytucje godne Twojego wsparcia.

3. Strażnik

To właśnie dla Ciebie banki tworzą lokaty, a skarb państwa wydaje obligacje. Procent z tego mały, ale nie sposób stracić, chyba że w wyniku ruchu płyt tektonicznych Polska zniknie z powierzchni ziemi.

W takim scenariuszu jednak stracą wszyscy, zatem nie ryzykujesz więcej niż inni. Wybierając lokatę, zwróć tylko uwagę, czy oprocentowanie jest wyższe niż inflacja.

Abyś coś zyskał – a nie tylko uchronił pieniądze przed utratą wartości – oprocentowanie nie może być niższe niż wzrost cen.

4. Analityk

Jesteś z tych nielicznych, którzy mogą pojąć, co to jest analiza techniczna i świece (nie te od romantycznych kolacji, ale te japońskie, o których mówią analitycy giełdowi).

Poza tym Twój analityczny umysł na podstawie informacji ze spółek notowanych na giełdzie może wyłowić te, które zyskają w najbliższym czasie.

Zatem – jeśli jeszcze nie masz – załóż rachunek w biurze maklerskim i ruszaj na podbój parkietu. Zarobić możesz od kilku do kilkuset procent. Tyle samo możesz także stracić. Po tym eksperymencie przekonasz się, ile konkretnie warte są Twoje zdolności.

MH 04/11

STRONA 2 z 2
Zobacz również:
Usiąść do klawiatury po treningu, w trakcie którego organizm spalił niemal 2000 kcal, nie jest łatwo. Zwłaszcza gdy całe ciało boli i domaga się wysokooktanowego paliwa, a nie kolejnych godzin przy biurku. To ten moment, w którym szacunek dla sportowców-amatorów, którzy znajdują w sobie siłę do codziennych ćwiczeń, wzrasta do niewyobrażalnego poziomu.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA