[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

5 najgorszych typów szefów: jak sobie z nimi radzić?

Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego - głosi popularne powiedzenie. Jeśli jednak spędzasz co najmniej 8 godzin dziennie w towarzystwie kompletnego dewianta, może to być niebezpieczne dla Twego zdrowia i kariery. Nie daj się i daj mu odpór.

fot. Diego Cervo 2009/shutterstock.com
Kiedy szef staje się Twoim głównym problemem i tematem nocnych koszmarów, oznacza to, że musisz poszukać rozwiązań, które ochronią Twoją psychikę przed trwałymi uszkodzeniami. Potraktuj tego psychopatę jak pacjenta. Masz przewagę. Możesz go obserwować z ukrycia lub podczas tego czegoś, co on nazywa rozmową. Znajdź jego słabe strony i je wykorzystaj. Być może niełatwo Ci uwierzyć, ale Twój przełożony z pewnością stanowi przypadek zbadany i opisany, zaliczający się do jednej z pięciu kategorii.

Szef nr 1: tyran

Permanentnie niezadowolony ze swoich pracowników. Jest mistrzem zastraszania, a jego przemowy przypominają inscenizację "Ryszarda III" w teatrzyku w zakładzie o zaostrzonym rygorze. Ale przyjrzyj mu się choć raz z dystansem. W rzeczywistości Tyran jest bezradnym, umierającym ze strachu przed swoim szefem elementem łańcucha pokarmowego firmy. Sfrustrowany, traktuje Cię jak worek treningowy. Zaczyna być Ci go żal? Niepotrzebnie! Lepiej zastosuj kilka prostych sposobów.

- Sprowadzaj go do parteru. Skoncentruj się na wyłapywaniu jego słabostek i potknięć: językowych błędach, histerycznym falsecie, groteskowej mimice. Przypominaj sobie o nich przed każdym starciem.

- Traktuj go jak mistrza. Pytając o opinię, utwierdzasz go w przekonaniu, że wysoko cenisz jego zdanie. Ostatecznie tych kilka pytań w tygodniu nie naruszy Twojej godności osobistej. A za to Ty staniesz się balsamem na jego niepewność. Będzie cały Twój. Z drugiej strony, nie przeginaj. Nie o to chodzi, żeby wyjść przed nim na kompletnego niedojdę. Wraz z pytaniami prezentuj swój sposób na rozwiązanie problemu.

Kilka skutecznych ripost:
On: Wyobrażasz sobie, że zrobię to za ciebie?
Ty: Ależ skąd! Z pana pomocą mógłbym jednak to zrobić jeszcze lepiej.

On: Masz jakiś pomysł, jak zmusić tę twoją bandę nierobów do podwojenia obrotów?
Ty: Oczywiście, obetnę ci twój paskudny łeb i obiecam, że będą mogli nim zagrać w piłkę - myślisz, ale mówisz coś innego: Jestem przekonany, że potrafię to zrobić. A już na pewno mając takiego szefa.

 

Szef nr 2: marzyciel

Groźny typ. Może otumanić Cię swoim entuzjazmem, tak że zaczniesz wierzyć we wszystkie jego brednie. I tracić czas oraz energię na jałowe dyskusje nt. głębokości rynku w segmencie żeliwnych garnków do kwaszonki. Zostaniesz ofiarą jego chorej wyobraźni i słomianego zapału. Obrona wymaga finezji i precyzji. Możesz przetrwać, pracując nad przełomowymi dla cywilizacji zadaniami i nie doprowadzić firmy do powolnego upadku. A Twój cichy opór nie wzbudzi najmniejszych podejrzeń szefa co do Twojej o nim opinii.

- Nie osądzaj pomysłu szefa od razu. Nie mów, że to nierealne. Niech myśli, że traktujesz go z całą powagą.

- Zapytaj go, jak ważne są te nowe zadania. I co masz zrobić z innymi sprawami, którymi do tej pory się zajmujesz.

- Zaufaj firmowej biurokracji. Pomyśl, z jaką szybkością Twoja firma przyjmuje nowości. A on i tak jutro będzie miał nowy pomysł.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij