[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Rozmowa kwalifikacyjna przez Skype, pływanie na opanowanie i korzystne kwasy

Wiedziałeś, że to właśnie pływanie najszybciej przegna hormony stresu? Albo, że oko kamery sprawia, że znacznie trudniej nam rozmówcę okłamać? Poruszyliśmy jeszcze kilka innych ciekawych kwestii.

pływanie fot. Getty Images
Rozmowa za pośrednictwem Skype'a lub Face Time'a sprawia, że kłamstwa wychodzą z nas jak przysłowiowe szydło z worka. Na Wichita State University przeprowadzono symulowane transakcje giełdowe. Wcześniej jednak studenci dostali informacje o wahaniach cenowych.

Musieli więc wprowadzać swoich rozmówców w błąd. Ci, którzy rozmawiali za pośrednictwem kamery, najszybciej przyznawali się, że oszukują. Oko kamery sprawia, że doświadczamy "efektu światła rampy" – czujemy się podobnie jak przesłuchiwany, który myśli, że wszystko, co robi, jest mocno kontrolowane. 

Jeśli chcesz zataić przed rozmówcą pewne dane, staraj się unikać wideorozmów. Łatwiej ukryć informacje, pisząc SMS-y lub rozmawiając na czacie. Kamera zdradza nas nawet szybciej niż rozmowa twarzą w twarz. 

Pohamuj emocje

Badania psychologów z University of Missouri pokazały, że i pracownicy, i kadra zarządzająca cenią współpracę z osobami powściągliwymi. Zbytnie okazywanie czułości szefowi jest postrzegane jako lizusostwo, podobnie jak nadmierna radość z awansu kolegi.

Nie warto także przesadzać z chwaleniem się swoimi osiągnięciami. To dopiero wkurzy kolegów, którzy też przecież liczą na awans. Summa summarum – im większy dystans do innych i skromność w stosunku do siebie, tym bardziej profesjonalnie. 

REKLAMA

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij