[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Rozmowa kwalifikacyjna - poznaj typy rekruterów

Zostałeś wreszcie zaproszony na rozmowę. Super! Ale teraz czeka Cię prawdziwa potyczka. Musisz zaprezentować się w jak najlepszym świetle.

rozmowa kwalifikacyjna, rekrutacja

Jak się najlepiej sprzedać podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Przydatna jest znajomość różnych technik wywierania wpływu, czyli, jak kto woli – drobnych manipulacji. Rozmowa kwalifikacyjna jest Twoją reklamą. A wiadomo, że reklama nie jest wprawdzie kłamstwem, ale też nie do końca jest prawdą. Służy sprzedaniu produktu, czyli w tym wypadku Ciebie. Wiedz, że osoba, która prowadzi nabór, nie ma wobec Ciebie dobrych intencji; jej zamiarem jest zdemaskowanie Twoich najgorszych cech i zmuszenie Cię, byś pokazał, że potrafisz walczyć ze stresem. Zazwyczaj sama jest dobrze zorientowana w technikach manipulacji. Podpowiemy, jak wejść w prowadzone przez pracodawcę gierki, bronić się przed nimi i przejść do ofensywy.

Kogo masz przed sobą

Sprawdź, czego pracodawca od Ciebie oczekuje. Zwroty, których używa, podpowiedzą Ci, jaki to typ i jak powinieneś odpowiadać. Doradca, zachęcając do wypowiedzi, daje Ci największą szansę na autopromocję. Możesz sobie pozwolić na kilka błyskotliwych myśli, ocen. Weryfikator oczekuje uzasadnienia wszystkiego, co o sobie mówisz, np. „Jestem dobry, bo w poprzedniej firmie udało mi się podwoić sprzedaż”.

REKLAMA

Egzaminator wciąga Cię w ogień krzyżowych pytań, jak na przesłuchaniu. Musisz się wykazać pasją i profesjonalizmem, z entuzjazmem opowiadaj o sukcesach. Łatwy do zbajerowania jest lider: oczekuje komplementów i poklasku, bo lubi się dowartościowywać. Lepiej nie zdradzaj się z poglądami odmiennymi od niego. Na każdy z typów zadziała niespodzianka, którą zaserwujesz na końcu spotkania – coś, czym go zaskoczysz. Nie chodzi o błaznowanie czy szokowanie. Wystarczy coś oryginalnego, np. niebanalna opinia, anegdotka, dowcip.

ZOBACZ TEŻ: Prosta droga do awansu.

To taka gra

Zdaniem Tomasza Witkowskiego, psychologa i autora książki „Psychomanipulacje”, budowanie związków (czy to z partnerem, czy z szefem w pracy) na manipulacjach – nie sprzyja ich trwałości. Klęską kończy się to, gdy wyjdą one na jaw, szczególnie zaś gdy trafisz na osobę w manipulacjach sprawniejszą od Ciebie.

Jeśli jednak decydujesz się na taką grę, warto zdawać sobie sprawę, że najskuteczniejsze techniki manipulacyjne bazują na właściwej każdemu człowiekowi potrzebie podtrzymywania i podwyższania własnej samooceny. Każdy chce być lubiany i akceptowany. Edward E. Jones, badacz zajmujący się manipulacjami, wyróżnił trzy podstawowe techniki zdobywania przychylności rozmówcy:

Konformizm. Człowiek najbardziej lubi tych ludzi, którzy w jakimś stopniu są podobni do niego. Nawet zwykłe fizyczne podobieństwo jest dla nas czymś cenniejszym niż odmienność. Badania pokazują, że reagujemy pozytywnie na prośby ludzi podobnie ubranych. Z takimi osobami chętniej nawiązujemy rozmowę czy robimy interesy. Tak samo jest z poglądami. W rozmowie kwalifikacyjnej powinieneś wyrazić kilka poglądów zgodnych z opiniami pracodawcy.

Komplement. Umiejętnie podany i przyprawiony może zauroczyć do tego stopnia, że pracodawca wybierze z listy kandydatów właśnie Ciebie. Stworzenie pozorów bezinteresowności daje największą szansę na zwycięstwo pochlebstwa. Np. powiedz komplement tak jakby pochodził od kogoś innego, np. „Słyszałem od..., z nieformalnych źródeł wiem..., panuje taka opinia...” Jednak banalne prawienie słodkich tekstów nie jest skuteczne.

ZOBACZ TEŻ: Co robić, gdy Twój szef jest od Ciebie młodszy?

Ponieważ każdy człowiek ma cechy, na których mu zależy, i takie, co do których jest obojętny, skuteczniejsze jest chwalić istotne cechy pracodawcy (firmy), a pokpiwać sobie z mało istotnych. Okazuje się, że osoby, które dostrzegają nasze wady i skazy, uważamy za bardziej inteligentne, wiarygodne i interesujące od tych, które nam tylko schlebiają.

Autoprezentacja. Niedopuszczalne jest całkowite rozmijanie się z prawdą. Natomiast nie ma nic zdrożnego w podrasowywaniu swojego wizerunku. Najprostszym sposobem jest selektywne ujawnianie informacji. Możesz pochwalić się stanowiskami czy nazwami firm w twoim CV, które Cię nobilitują, a pominąć fakt, że np.na początku kariery pracowałeś jako pakowacz w fabryce żarówek.

Opisuj siebie i swoje cechy, używając mocnych, sugestywnych przymiotników, np. profesjonalny, dobrze wykształcony, perfekcyjny, ale uważaj z gloryfikowaniem własnej osoby. Bezpieczniej jest poprzedzić każde samochwalstwo formułką usprawiedliwiającą, np. „przepraszam, że tak nieskromnie powiem, ale jestem dobry w...”

Przeczytaj też: Jak trening wpływa na awans w pracy?

W pytaniu o wady najczęściej tkwi pułapka. Musisz odpowiadać przewrotnie. Przygotuj np. dwie niewinne wady, które nie mają nic wspólnego z dziedziną pracy, o którą się ubiegasz, np. „nie lubię gotować, nie umiem tańczyć” itp. Skuteczną metodą autoprezentacji jest pławienie się w blasku czyjejś chwały – „mimochodem” wspomnisz o osobistościach czy prestiżowych postaciach wdanej branży, z którymi coś Cię łączy, używasz w rozmowie nazwisk ważnych osób, opowiadasz o zdarzeniach, w których „przypadkiem” przewijają się ważni ludzie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij