[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Pracuj krócej, zarabiaj więcej

Masz tyle roboty, że nie wiesz, w co ręce włożyć? Może wcale nie jesteś taki zapracowany, tylko po prostu źle zorganizowany? Zobacz, co musisz zmienić, by w krótszym czasie pracować wydajniej i lepiej, a zaoszczędzony czas dobrze zainwestować. Bądź spokojny - szef to doceni.
fot. Diego Cervo 2011/shutterstock.com
Co zrobić z zaoszczędzonym czasem?To jasne, musisz go korzystnie zainwestować. Na przykład w lekturę innych artykułów na naszej stronie.

Krok 3: priorytety. Pewne rzeczy mogą jednak poczekać, inne nie. Ważne, żebyśmy nie musieli się każdego dnia zastanawiać, od czego zacząć. Porządnie przemyślany plan należy tylko wykonywać, a nie zmieniać co rano. Modyfikacji ulegają jedynie drobiazgi i stąd:

Krok 4: nawyk. Do planu należy zaglądać każdego dnia wieczorem, by go zaktualizować. Rano krótko go jeszcze analizujemy. Jeśli chcemy zapanować nad naszym dniem, musi nam to wejść w nawyk.

Spotkania służbowe

Ważną częścią pracy wielu z nas są spotkania. Planując je, pomyśl:

o możliwych utrudnieniach: na przykład o remoncie ulicy, który może spowodować spóźnienie;

o miejscu: jeśli spotkanie odbędzie się w Twoim biurze, musisz dodać kilka minut na "uprzątnięcie" spraw, nad którymi pracujesz, jeśli w sali konferencyjnej - musisz ją zarezerwować;

REKLAMA

o czasie: zaplanuj je tak, by nie kolidowało z innymi spotkaniami. Są takie pory, które uniemożliwiają umówienie się na inne terminy. Na przykład późny ranek unieruchamia Cię zarówno wcześnie rano, jak i przed lunchem;

o swoim zegarze biologicznym: umawiając się, rób to zgodnie z własną naturą. Jeśli rano powoli się rozkręcasz, nie umawiaj się na 7 rano, bo rozmowa będzie mało efektywna. Nie zawsze możesz dopasować wszystko do siebie, ale staraj się.

Kłopoty to inni

Wszyscy, którzy wpadają do Ciebie na minutkę, mogą rozwalić nawet najlepszy plan. Dlatego warto wypróbować cztery proste sposoby, które pomogą Ci sobie z nimi poradzić:

1. Odmawiaj. Jeśli ktoś Ci przeszkadza, po prostu powiedz: "Nie. Jestem zajęty". Proste?

2. Odkładaj. Jeśli ktoś jest wyjątkowo namolny, powiedz: "Teraz jestem zajęty. Porozmawiajmy później". Poćwicz przed lustrem, by wypadło stanowczo.

3. Ograniczaj. Jeśli już musisz zgodzić się na rozmowę, powiedz: "OK. Ale mam tylko 5 minut". I starannie przestrzegaj limitu czasu.

4. Zapobiegaj. Porozmawiaj z sekretarką, by zapewniła Ci ochronę przed niechcianymi gośćmi, wywieś kartkę z napisem "Nie przeszkadzać".

Bardzo ważne, byś przez cały czas pozostał uprzejmy, nawet mówiąc dziesiąty raz "nie". Chcesz być zorganizowany, a nie arogancki.

Twoje otoczenie to Ty

Marek, lat 26, jest pracowity, energiczny, szybko podejmuje decyzje, z których większość jest trafna. "Znam swoje zalety i ograniczenia - mówi. - Bardzo długo nie awansowałem. Gorsi ode mnie szli w górę. W końcu poprosiłem szefa o szczerą rozmowę. Chciałem, żeby mi wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje. Dowiedziałem się, że prezes uważa mnie za bałaganiarza i blokuje wszelkie próby awansu. Zgubił mnie bałagan na biurku".

1 2 3 ... 4
STRONA 2 z 4

Komentarze

 (16)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij