[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Pieniądze w związku - najważniejsze kwestie

Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi zazwyczaj o pieniądze. Ta stara prawda dotyczy również sporów partnerskich. Nie ma co udawać, że pieniądze nie są ważne i że liczy się tylko uczucie.

pieniądze, związek, finanse Kasia, misiu, kasa.
Dżentelmen nie rozmawia o pieniądzach. Zwłaszcza z damą. A szkoda, bo ten wstydliwy temat prędzej albo później może stać się powodem numer jeden waszych kłótni. No, chyba że wcześniej ustalicie pewne zasady normujące sprawy finansowe. Oto kilka trudnych sytuacji, które mogą cię spotkać.

Czy facet musi wciąż płacić?

Miłe spotkanie w restauracji dobiega końca, podchodzi kelner z rachunkiem i oczywiście wręcza go tobie. A ty oczywiście płacisz. Płacisz też za lunch z koleżanką z pracy i za obiad, na który zabrałeś wiekową ciotkę z Lądka Zdroju. Z wyjątkiem tej ostatniej sytuacji, którą możesz potraktować jako konieczną inwestycję a conto obiecanego zapisu w testamencie, w pozostałych przypadkach naprawdę nie musisz być taki rycerski. Zwyczaj płacenia za kobietę pochodzi z dawnych czasów, kiedy panie nie miały własnych pieniędzy i były całkowicie ekonomicznie uzależnione od mężczyzny. Te czasy minęły, cokolwiek na ten temat sądzimy, a zmiana stylu życia i statusu kobiety musiała wpłynąć na zmianę obyczajów.

REKLAMA

Naszym zdaniem. Zasada powinna być taka: płaci ten, kto zaprasza. Nie ma powodu, żeby ludzie, którzy podobnie zarabiają, mieli się nawzajem sponsorować. To jasne, że żmudne podliczanie, kto, ile i za co płaci jest niezręczne i kłopotliwe. Umówcie się po prostu, że raz płacisz ty, a drugi raz ona. Jeżeli jesteś w sytuacji starającego się o względy i usiłujesz zrobić na niej korzystne wrażenie, szastanie pieniędzmi raczej nie będzie na dłuższą metę dobrą metodą.

Po pierwsze – przyzwyczajasz ją, a po drugie, zastanów się, czy naprawdę chcesz być z kobietą, której takie rzeczy imponują? No, chyba że cię na to stać. A i tak prędzej czy później pojawi się ktoś zamożniejszy. I okaże się, że inwestycja nie była trafiona. Ale to już zupełnie inna historia.

Przeczytaj też: Jak uniknąć kłótni o pieniądze

Wspólne mieszkanie

To już naprawdę najwyższa pora, aby uzgodnić wasze stanowiska w podstawowych sprawach. Kto ile wnosi do wspólnego budżetu i na co jest on przeznaczany. Jeżeli jeszcze nie jesteście małżeństwem, tylko dopiero próbujecie wspólnie żyć, przed wami pierwsze kłótnie o pieniądze. To doskonały trening przed rozpoczęciem wspólnego życia na serio. Jeżeli przejdziecie przez to zwycięsko, to dobrze rokuje wam obojgu.

Naszym zdaniem. Jasne, że trudno robić wspólne inwestycje, jeżeli brak przekonania, co do trwałości układu. Z drugiej strony życie w atmosferze wiecznej prowizorki i braku podstawowych rzeczy jest męczące. Proponujemy następujący podział: ty wyposażasz łazienkę, ona kuchnię, ty sypialnię, ona salon, ona kupuje telewizor, ty wieżę...

Wszystko, oczywiście, w granicach zdrowego rozsądku oraz dostępnych funduszy. Wtedy wiadomo, co jest czyje i w razie rozstania nie trzeba będzie przepiłowywać kanapy na dwie części. Bierzecie swoje zabawki i rozchodzicie się każde w swoją stronę.

Jeżeli ona więcej zarabia

To trudna sytuacja dla większości facetów, ponieważ wysokość pensji często stanowi jedyny miernik sukcesu zawodowego, a tym samym życiowego. Dla części mężczyzn ich przewaga materialna jest sposobem na podporządkowanie sobie kobiety, a gdy tego elementu zabraknie, nie czują się wystarczająco męscy.

Naszym zdaniem. My lubimy kobiety, które sobie dobrze radzą w życiu. I są w dodatku bezinteresowne. Spójrz na to pozytywnie – skoro jest z tobą, to widocznie ceni w tobie prawdziwe wartości: charakter, wdzięk, poczucie humoru i miłość do zwierząt. Pamiętaj, że wkład obu stron w życie domowe może być nie tylko materialny.

Ty ze swej strony dajesz czas, umiejętności techniczne, talent do załatwiania męczących spraw w urzędach etc. Jeżeli to jest jasne dla obydwu stron, to problem nie istnieje. Jeżeli spotykają cię z tego powodu upokorzenia z jej strony, widzimy tylko jedno rozwiązanie. Odejdź. Ten układ nie ma przyszłości.

Małżeństwo to nie żarty

O ile w wolnym związku sprawy finansowe mogą być traktowane dosyć swobodnie, o tyle w małżeństwie wasze relacje finansowe reguluje prawo. Z chwilą zawarcia związku małżeńskiego powstaje wspólność majątkowa obejmująca dochody z pracy oraz z majątku wspólnego. Wyłączone z niej są tylko rzeczy nabyte przed zawarciem małżeństwa, spadek, dochody z tytułu praw autorskich lub odszkodowania za uszkodzenia ciała.

Nie możesz samodzielnie dysponować wspólnym majątkiem w sposób wykraczający poza czynności zwykłe (zakupy, remonty). Nie możesz np. sprzedać wspólnego mieszkania czy wziąć kredyt hipoteczny, potrzebujesz do tego zgody współmałżonka. W razie rozwodu majątek dzielony jest po połowie. Wszystko świetnie, jeżeli między wami dobrze się układa. Ale co zrobić, jeśli któreś z was okaże się hazardzistą albo ekonomicznym idiotą, który wpakował wasz wspólny majątek w bezwartościowe akcje?

Naszym zdaniem. Rozczarowanie partnerem czy wręcz rozpad małżeństwa da się przeżyć; gdy dochodzi do tego ruina majątkowa, sytuacja staje się nie do pozazdroszczenia. Ale można tego uniknąć. Na taką ewentualność prawo przewiduje intercyzę, która stanowi formalną umowę pomiędzy małżonkami i spisuje się ją notarialnie. Zgodnie z nią wspólnotę majątkową można ograniczyć, rozszerzyć lub znieść całkowicie. Intercyza jest korzystna, gdy:

  • Pomiędzy małżonkami istnieje spora różnica w majątku i dochodach. Intercyza zapewnia bezkonfliktowy podział mienia w wypadku rozwodu lub śmierci jednego z małżonków.
  • Jedno z małżonków prowadzi działalność gospodarczą. Intercyza zabezpiecza interesy współmałżonka w sytuacji bankructwa i zajęcia majątku osobistego.
  • Jedno z małżonków jest hazardzistą, narkomanem, osobą niezrównoważoną psychicznie i zachodzi obawa, że wspólny majątek może być zagrożony.

Komentarze

 (15)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij