[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Nowy w pracy? Zobacz, jak przetrwać

Pierwsze trzy miesiące w nowej pracy to jedno wielkie pole minowe. Wiedza pracowicie zdobywana w szkołach przydaje się średnio, a najważniejsza okazuje się sztuka dyplomacji i umiejętność poruszania się po nieznanym terenie.

nowa praca, praca, kariera Najważniejsze w nowej pracy to dać się polubić.
Poradniki – typu: „Jak być skutecznym w pracy”, „Jak przejść przez rozmowę kwalifikacyjną”, „Jak się zaprezentować i zrobić wrażenie” – znikają z półek. Widać, że zaczynamy doceniać wiedzę psychologiczną jako narzę- dzie do osiągnięcia sukcesu w pracy. Jednak wydaje się, że większość tych książek dotyczy świata idealnego i uparcie podtrzymuje pewne mity.

Np. szefowie chcą zatrudniać jak najlepszych pracowników (nieprawda); sukces odnoszą ci, którzy przynoszą firmie jak największe zyski (nieprawda); firma jest miejscem, w którym główną ludzką aktywnością jest wytwarzanie dóbr lub świadczenie usług (nieprawda). Im prędzej nauczysz się, na czym polega aktywność wykonywana w godzinach 9-17, tym lepiej.

REKLAMA

Przeczytaj też: 10 patentów na sukces w biznesie

Dla wielu będzie to sprawa przetrwania. Naiwny młody pracownik co rusz natyka się na miny, jakimi jest najeżone otoczenie. Niewłaściwie sformułowane pytanie czy gazeta prze czytana zanim zrobił to prezes mogą kompletnie pogrążyć cię. Oto krótki samouczek, jak omijać niebezpieczne rejony i po okresie próbnym zdobyć upragniony angaż na czas nieokreślony.

Własne zdanie

Na pierwszą rozmowę trzeba przyjść punktualnie i wyglądać porządnie – jasna sprawa. Nie zawadzi przejrzeć jakiś poradnik, typu: „Jak przeżyć rozmowę kwalifikacyjną”. Ale prawdziwe miny kryją się niewinnych pytaniach szefa:

O twoją opinię: „Co Pan sądzi o naszej stronie internetowej (folderach reklamowych, nowej aranżacji biura itp.)”.

Błąd: Starając się zrobić wrażenie człowieka kompetentnego, oceniasz surowo, mówiąc, jak można by to zrobić lepiej. I co? Szef czuje się głęboko urażony, bo to właśnie on jest dumnym autorem tego dzieła. A nawet jeśli nie, to ma osobisty stosunek do wszystkiego, co robi jego firma i wyjątkowo źle znosi krytykę ze strony jakichś obcych łebków. Nawet jeśli dostaniesz pracę, już on znajdzie sposób, żeby ci wykazać niekompetencję i brak gustu.

Dobry ruch: Chwalisz, zwracając uwagę na szczegóły dzieła, podkreślasz oryginalność koncepcji, pamiętając, by wypadło to jak najbardziej naturalnie. Robisz wrażenie osoby kulturalnej, sympatycznej, a co najważniejsze – kompetentnej. Jednym słowem – swój człowiek.

O przeszłość: „Słyszałem, że źle się dzieje w pańskiej byłej firmie”.

Błąd: Myśląc, że robisz przyjemność było nie było konkurencji – przytakujesz. I co? Dałeś się nabrać i zaprezentowałeś się jako facet nielojalny, a twój były przełożony jest zapewne kumplem twojego aktualnego szefa. Pamiętaj, że w branży ludzie się znają.

Dobry ruch: Odpowiadasz: „Uważam, że praca tam była ważnym doświadczeniem w mojej karierze zawodowej, wiele się nauczyłem i bardzo dobrze wspominam tamten okres, ale praca w waszej firmie stanowi dla mnie wyzwanie”. Wychodzisz na faceta lojalnego, pozytywnego, entuzjastycznie nastawionego do życia, niekonfliktowego. Pamiętaj, że nikogo nie interesują twoje prawdziwe opinie. Oni tylko sprawdzają, czy znasz kod. Innymi słowy – jeśli znasz odzew na dane hasło – jesteś swój.

Hierarchia

Koledzy z pracy to nie są tak naprawdę twoi koledzy. Zapomnij. Atmosfera w pracy może być prawie rodzinna, nikt nawet nie śmie głośno wypowiedzieć słowa „rywalizacja”, ale świat firmy jest jak góra lodowa. To, co widoczne, stanowi jedynie siódmą część tego, co kryje się pod powierzchnią. Miny są właśnie tam. Ponieważ pracownicy prawie nigdy nie zarabiają tyle, na ile we własnej opinii zasługują, próbują rekompensować to sobie znaczącą pozycją.

Niewidzialna hierarchia w firmie rzadko pokrywa się ze strukturą stanowisk. Niemniej istnieje i ma dla ludzi ogromne znaczenie. Najlepiej od razu staraj się rozpracować, kto tu jest najważniejszy i do kogo należy zwracać się z odpowiednim szacunkiem. Firma to przede wszystkim grupa ludzi, którzy zachowują się zgodnie ze wszystkimi regułami psychologii grupy. Co to znaczy? Przypomnij sobie swoją paczkę z podwórka. Struktura jest zawsze taka sama:

  • przywódca
  • kilku takich, którzy usiłują zająć jego pozycję
  • wierni i oddani, którzy natychmiast poinformują szefa o każdym przypadku nielojalności
  • grupka walczących między sobą o przychylność szefa, a że szef bywa kapryśny, więc układ sił zmienia się dosyć często
  • kozioł ofiarny.

Jeżeli stanowi to dla ciebie zbyt trudną łamigłówkę, zapytaj miłej, młodej koleżanki, o której wiesz, że pracuje tam od niedawna.

Błąd: Chcesz zaistnieć jako fajny facet, dowcipny, towarzyski i w ogóle najlepszy kumpel wszystkich. Zagadujesz, opowiadasz o sobie, chociaż nikt cię nie pyta. A jeszcze popełniasz rzecz oburzającą, a mianowicie pozwalasz sobie na żarty i niby to niewinne docinki pod adresem innych.

I co? Nie zauważyłeś tego lodowatego spojrzenia, jakim cię mierzą starsi (w hierarchii) koledzy? Wszystkich wkurzasz i zaraz ci w ten czy inny sposób pokażą, gdzie twoje miejsce. Błędem jest również zaprzyjaźnianie się z kozłami ofiarnymi. Oni przynoszą pecha.

Dobry ruch: Uprzejmie słuchasz wszystkich, pytasz się o ich opinię, prosisz o radę i w żadnym wypadku nie wyskakujesz przed szereg. Przyjdzie na to czas. Terytorium Obrona własnego terytorium stanowi potężny, a przeważnie niedoceniany impuls. Możesz mówić, że to śmieszne i godne jaskiniowca, ale spróbuj tylko niepytany wziąć książkę z biurka kolegi. Naruszanie przestrzeni starszych w hierarchii osób zawsze wywołuje agresję.

Może ona być maskowana i ujawnić się dopiero po pewnym czasie, ale reakcja nieuchronnie nastąpi. Co ludzie uznają za swoje terytorium, to już inna historia. Dla jednych jest to ich własne biurko, dla innych cały pokój, a jeszcze inni rozciągają swoje „państewko” na cały dział, łącznie z pracownikami (a zwłaszcza damską częścią zespołu). Błędy:

  • Siadanie na cudzym miejscu albo przysiadanie na blacie czyjegoś biurka.
  • Włażenie do cudzego komputera.
  • Czytanie porannej gazety przed jej prawowitym właścicielem.
  • Podrywanie koleżanek z działu.
  • Przyczepianie na ścianie wspólnego pokoju swoich kartek, plakatów, zdjęć itp., bez pytania innych o zgodę.

Dobry ruch: Zajmujesz tylko tyle terenu, ile ci przydzielono i ani centymetra więcej. Nie panoszysz się, nie przynosisz swoich zdjęć z narzeczoną ani tabliczek z bardzo zabawnymi hasłami. W miarę umacniania się twojej pozycji będziesz stopniowo rozszerzać zasięg swojego terytorium.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij