Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Męskie zawody: mistrz kierownicy

Jeśli za młodu naoglądałeś się "Szybkich i wściekłych" z pewnością nie raz marzyłeś, by zostać zawodowym kierowcą (nie na tirach, rzecz jasna). Podpowiadamy, jak spełnić to dziecięce marzenie.

Kierowca rajdowy
Samozwańczych rajdowców niestety w naszym kraju nie brakuje. Żeby jednak zyskać sobie miano prawdziwego mistrza kierownicy, potrzeba wielogodzinnych treningów i odpowiednich predyspozycji mentalnych. Kajetan Kajetanowicz (rocznik 1979) ilustruje to w następujący sposób: „14 km odcinków specjalnych i 20 minut pełnego skupienia, różnice pomiędzy zawodnikami na mecie rzędu 2,5 sekundy. W tym sporcie odnajdują się tylko ludzie o silnej psychice”.

To zajęcie dla pasjonatów, bo nie zarabia się kroci na startach. „Za wygraną otrzymuje się symboliczny puchar” – wyjaśnia Kajtek. O pieniądze trzeba walczyć poza drogą, zabiegając o wsparcie sponsorów. Zatem jeśli chcesz myśleć o karierze kierowcy rajdowego, a masz na utrzymaniu rodzinę, pamiętaj, że prócz wyników w zawodach należy wykazać się też zmysłem przedsiębiorcy, który potrafi sprzedać swój wizerunek.

W wyścigach z finansami jest podobnie - tylko w F1 podpisuje się z zespołami milionowe kontrakty, w innych seriach głównie od operatywności zawodnika zależy grubość jego portfela.

Od czego zacząć: najpierw trzeba ścigać się w tzw. KJS-ach (Konkursowych Jazdach Samochodem). Można zdobyć podczas nich punkty, które pozwalają na udział w Pucharze PZMOT – a stąd już prosta droga do zdobycia licencji R1.

Ile czasu potrzeba: aby osiągać przyzwoite rezultaty w mistrzostwach Polski, musisz poświęcić sporo czasu na treningi – nowicjuszom zajmuje to średnio 2 lata.

Jaką cechę musisz mieć: koordynacja ruchowa mile widziana.

Bonusy: przede wszystkim adrenalina w sporych dawkach, a jeśli dopisze Ci szczęście – także sława i pieniądze. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij