Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Kreowanie wizerunku w sieci: 4 podstawowe błędy personal brandingu

Umiejętne kreowanie wizerunku sprawi, że Twoja kariera nabierze rozmachu. Z kolei niedbalstwo na tym polu może wepchnąć Cię na długie lata do kategorii "pracownik nierokujący".

Kreowanie wizerunku Jak Cię widzą, tak Cię piszą. W XXI wieku to powiedzenie dotyczy również Twojego wizerunku online.
Portale społecznościowe stały się nową formą komunikacji społecznej, ale nie możesz zapominać, że to również kopalnia wiedzy o Tobie. Od lat amerykańskie firmy, zanim kogoś zatrudnią albo awansują, najpierw przeszukują internet w poszukiwaniu informacji o kandydacie.

Czyni tak aż 80% pracodawców. W naszym kraju sytuacja zaczyna wyglądać podobnie. Wszystko, co zamieścisz na swoim profilu – zdjęcia, filmy, linki, wpisy – może stanowić cenną informację dla Twojego szefa.

Niestety, wchodząc na rynek pracy, musisz zacząć uważać na to, co beztrosko pakujesz do sieci. Nie od rzeczy jest zacząć myśleć marketingowo o swoim profilu, jako o prezentacji własnej marki. Miej pod kontrolą informacje o sobie, jakie wysyłasz w świat.

Czy zdjęcia z imprezy to dobry pomysł?

Zdrowy rozsądek podpowiada Ci zapewne, że lepiej nie pokazywać światu chwil totalnego zeszmacenia i głupawy. Jasne. Ale specjaliści podpowiadają też inną zasadę. Dbając o pozycjonowanie swojej marki, musisz unikać „taniego” wizerunku. Negatywne słowa klucze to tandetny wystrój wnętrz, niechlujny strój, głupie miny, bałagan na stołach. Wiesz, o co chodzi?

Nie każdy ma poczucie humoru. Jesteś pewny, że ty masz?

Zabawne klipy i żarty, które beztrosko wrzucasz na swoją stronę, mogą być odebrane jako głupie albo wręcz obraźliwe. Szczególnie unikaj takich tematów, jak polityka, religia i seks. Urażony kolega to pikuś, urażony szef może być problemem.

Czy wszyscy muszą wiedzieć, że masz właśnie kaca?

Jeśli masz szefa wśród znajomych na Facebooku, zapewne widzi każdy Twój wpis. Zmień ustawienia prywatności, aby Twoja aktywność na profilu była widoczna tylko dla tych, którzy mogą być faktycznie ciekawi, co u Ciebie słychać, ale nie wykorzystają tego przeciwko Tobie.

Jesteś zagorzałym fanem paintballa?

Możesz stosunkowo łatwo zapanować nad tym, co widzą na Twoim profilu inni. Ale już przyłączenie się do jakiejś grupy zainteresowań czy graczy jest aktem jawnym. Twój potencjalny pracodawca, ewentualnie klient, może być trochę zdziwiony, że Twoja największa pasja lajkowanie zdjęć na profilu "strasznie się bała, ale dała"  albo gangsterskie porachunki w „Mafia Wars” i zajmujesz się tym 12 godzin dziennie. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij