Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Jak zaplanować domowy budżet - porady na cały rok

Z budżetem domowym jest jak z finansami firmy - jeśli mądrze nimi zarządzasz, nie musisz bać się kryzysów, długów itp. Zobacz, jak przez cały rok zarabiać, oszczędzać, inwestować i wydawać pieniądze, aby nie martwić się o swoje finansowe bezpieczeństwo.

Znacie bajkę o koniku polnym i mrówce? Widząc, co się dzieje na świecie, można stwierdzić, że jest wciąż aktualna. Beztroskie koniki polne, które całą hossę sobie przehulały, mają długi. A zapobiegliwe mrówki śmieją się im w nos. Oto Twój plan, jak przez rok zbudować sobie finansowe bezpieczeństwo.

Styczeń: Narzuć sobie dyscyplinę i konsekwencję.

Styczeń to dobry miesiąc na zmiany - na szczęście jeszcze trwa, więc możesz zaczynać. Rozsądne gospodarowanie pieniędzmi wymaga konsekwencji, zatem zacznij od odkładania stałych kwot. Aby robić to regularnie, ustanów stałe zlecenia przelewów. Wybierz sobie sposób oszczędzania lub inwestowania - lokata, fundusze inwestycyjne czy rachunek maklerski. W przypadku lokaty musisz wybrać taką, która ma oprocentowanie wyższe niż inflacja, czyli minimum pięć procent. Przy niskim oprocentowaniu Twoje pieniądze realnie będą tracić na wartości, czyli z miesiąca na miesiąc za odłożoną kwotę będziesz mógł kupić coraz mniej.

Ustal maksymalną kwotę, jaką możesz odkładać - może to być choćby 100 zł miesięcznie. Oczywiście im więcej, tym lepiej. Datę przelewu ustal na dzień po wypłacie, abyś od razy wiedział, ile Ci zostaje pieniędzy "na życie". Jeśli Twój bank ma skromną ofertę, jeśli chodzi o produkty inwestycyjne, to wybierz taki, który oferuje dużo. Najlepiej, gdyby dał Ci możliwość inwestowania w produkty nie tylko tych instytucji finansowych, które są w jego grupie kapitałowej. Możesz też skorzystać z produktów firm niezależnych od Twojego banku.

Datę przelewu czynszu i rachunków również ustaw na początek miesiąca. Mam lekki stosunek do pieniędzy, ale odkąd ustawiłem płatności wszystkich zobowiązań na początek miesiąca (nawet jeśli data płatności przypada na 23), to znacznie łatwiej mi gospodarować budżetem. Już tuż po wypłacie wiem, ile mi zostaje na codzienne wydatki i czy stać mnie na to, aby troszkę zaszaleć.

Od tego momentu przestań też być leniem i zmuś się do staranniejszego niż dotychczas przeglądania ofert, którymi dysponują banki, biura turystyczne, operatorzy telefonii komórkowej, dostawcy kablówki czy internetu. Wybór najbardziej korzystnych finansowo propozycji może sprawić, że na koniec roku w Twoim portfelu zostanie nawet kilka tysięcy złotych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Finanse w związku

Luty: Bądź prymusem rozliczeń podatkowych

Do końca miesiąca powinieneś mieć już wszystkie PIT-y od pracodawców i zleceniodawców (jeśli dorabiałeś na umowach zlecenia lub o dzieło). Jeśli masz już wszystko, koniecznie jak najszybciej rozlicz podatek. Pamiętaj o wszystkich przysługujących Ci ulgach, bo z wielu z nich skorzystasz po raz ostatni - jeśli premier spełni swoje zapowiedzi. Gdy okaże się, że masz zwrot, od razu rozlicz PIT i zrób to on-line. Ten sposób ma wielką zaletę: dużo szybciej niż zanosząc papierowy formularz, otrzymasz pieniądze.

Jeśli masz dopłacić, to nie rozliczaj się - czekaj do drugiej połowy kwietnia. Wtedy zapłacisz należny podatek, ale już od lutego zacznij odkładać pieniądze na konto tego wydatku. To znacznie tańsze wyjście niż branie kredytu na zapłatę podatku. Ewentualnie będziesz miał czas na kontakt z doradcą podatkowym, który pomoże Ci legalnie zmniejszyć daninę.

Marzec: Raczej nie planuj ekscesów

Poświęć ten miesiąc na zaciskanie pasa (jeśli musisz fiskusowi dopłacić) lub na rozdysponowanie środków, jakie tenże miły urząd Ci dostarczy. W pierwszym przypadku odłóż na później wydatki, z którymi da się tak zrobić.

W drugim nie planuj ekscesów - za to spłać kartę kredytową czy debet na koncie. Jeśli masz jakiś kredyt, którego wcześniejsza spłata nie wiąże się z dodatkowymi opłatami, to te pieniądze przeznacz na tego typu cele. Wyzeruj swoje zobowiązania. Co prawda nie poszalejesz, ale uwolnisz się od długów, a to też miłe uczucie - przynajmniej ja je lubię.

Kwiecień: Nie szalej w święta

Pierwszy tydzień tego miesiąca to przygotowanie się do świąt. Po pierwsze, nie szalej. Nie warto rujnować domowego budżetu na nie wiadomo jakie fajerwerki, bo goście i tak tego mogą nie docenić. Lepiej w miarę możliwości tanio, za to z pomysłem urządzić przyjęcie. Po drugie, świąteczne porządki wykorzystaj na posegregowanie papierów. Te związane z podatkami czy z tym podobnymi płatnościami wyrzuć, jeśli mają więcej niż pięć lat. Te młodsze posegreguj, aby nie zaskoczył Cię list z urzędu skarbowego lub z firmy windykacyjnej.

PRZECZYTAJ TEŻ: Kreowanie wizerunku - podstawowe błędy

Dostałem niedawno wezwanie do zapłaty bajońskiej kwoty za to, że nie płacę składki OC za samochód. Bardzo pomogła mi wiedza, gdzie leży umowa kupna-sprzedaży tego auta. W takiej sytuacji wystarczy wysłać kopię umowy windykatorowi i sprawa będzie wyjaśniona. Niestety, wiele instytucji potrafi sprzedać firmie windykacyjnej nieistniejące już zobowiązania. W zależności od sprawy zobowiązania tego typu przedawniają się po trzech lub po pięciu latach.

Maj: Pomyśl o polisie ubezpieczeniowej

Jeśli już ogarnąłeś swoje finanse, to sprawdź, jak jesteś zabezpieczony. Jeśli Ty i Twoja rodzina nie jesteście ubezpieczeni, to sprawdź, na jaką polisę możecie sobie pozwolić. Niektóre mają wiele ciekawych opcji. Nawet jeśli nie zakładasz, że niebawem zejdziesz z tego świata, to warto mieć ubezpieczenie, w ramach którego dostaniesz pieniądze w przypadku dłuższego pobytu w szpitalu lub niezdolności do pracy.

To się może przytrafić zawsze i każdemu, choćby podczas banalnego szusowania na desce po stoku. W przypadku najgorszego Twoja polisa może na przykład pokryć spłatę kredytu hipotecznego. Zostawisz najbliższym mieszkanie wolne od hipoteki.

Sprawdź również ubezpieczenie swojego auta. Czasy się zmieniły i ceny również. Możesz mieć zniżkę nie tylko za bezszkodową jazdę. Sprawdź ofertę swojego banku - może ma ubezpieczenia od "zaprzyjaźnionych" instytucji finansowych i w zamian za to, że masz konto, fundusze inwestycyjne, kredyt, dostaniesz dodatkową zniżkę?

Czerwiec: To może być czas na poważniejsze inwestycje

Jeśli planujesz zmianę samochodu i rozważasz kupno używanego, to nadchodzące wakacje mogą być dobrą okazją. Rynek wtedy zamiera i jest mało kupujących. Niestety, sprzedających również, szczególnie tych zawodowych. Jednak Ci, którzy chcą sprzedać, z każdym tygodniem są bardziej skłonni do negocjacji. Do sprzedaży skłania ich to, że mają już nowe auto, a właśnie wygasa im polisa na stare. Jeśli nie pozbędą się pojazdu, będą musieli ponieść dodatkowe koszty. Stąd wynika skłonność do ustępstw cenowych. To sprawdzone, bo sam sprzedawałem samochód w takim okresie i poszedł naprawdę tanio, w dodatku po dorzuceniu dobrych opon zimowych gratis (w dodatku dobrej i drogiej firmy).

Gdy planujesz kupić nowe auto, poczekaj z tym do zimy. Podobny mechanizm działa na wtórnym rynku nieruchomości. Gdy ktoś jest zmuszony do szybkiej sprzedaży, to jest gotów na ustępstwa, bo jest mało klientów. Pamiętaj jednak o amerykańskiej zasadzie: kupuj najdroższe mieszkanie, na jakie Cię stać, i najtańszy samochód, jakim wypada Ci jeździć. Nieruchomość to inwestycja, a samochód to konsumpcja, czyli zbytek - jego wartość maleje i zawsze stracisz na jego odsprzedaży.

Lipiec: Należy Ci się wypoczynek

Porządkowanie domowych finansów nie oznacza, że musisz sobie odmawiać wszystkiego. Dobry wypoczynek jest niezbędny. Dostosuj jednak plany do możliwości. Uważaj też na wczasy reklamowane jako last minute. Niekiedy są rzeczywiście dużo tańsze, ale bywa, że to tylko chwyt marketingowy.

Jeśli nie masz sprecyzowanych planów przy wyborze kierunku podróży, kieruj się kursami walut. Warto wybrać się do kraju, którego waluta jest obecnie stosunkowo tania wobec złotego: możesz sporo zaoszczędzić na wydatkach podczas pobytu. Jeśli podróżowanie jest Twoją pasją, marzysz o zwiedzeniu konkretnych krajów, planuj wyjazd z dużym wyprzedzeniem. Będziesz miał czas na wybranie lotów w promocyjnych cenach (jeśli lecisz na własną rękę) albo dokładnego przejrzenia ofert biur podróży i wybrania ofert first minute.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu turystycznym! Tylko niewiele podniesie ono koszty wyjazdu, a pozwoli Ci uniknąć poważnych tarapatów finansowych w przypadku napotkania nieciekawych przygód. Opcje ubezpieczenia dobierz do charakteru wyjazdu. Rodzaj ochrony zależy od tego, czy jedziesz uprawiać sporty ekstremalne, czy opalać się przy hotelowym basenie, czy też jedziesz własnym samochodem. Wykupując wycieczkę w biurze podróży, sprawdź dokładnie, co Twoja polisa Ci gwarantuje.

Sierpień: Rozejrzyj się za dodatkowymi zleceniami

Sezon urlopowy w pełni, w biurze pustki. Jeśli praca Twoich koleżanek i Twoich kolegów leży odłogiem, zaproponuj szefowi, że przejmiesz na czas ich urlopów część obowiązków. Zabłyśniesz jako pracownik zaangażowany, który troszczy się o firmę i jej klientów. Warto to zrobić, jeśli wiesz, że Twoja firma zapłaci Ci za nadgodziny, a szef przyzna uznaniową premię. Pozwoli Ci to na dopływ gotówki, która po urlopie przeważnie jest potrzebna.

Gdy w tych tematach masz niemiłe doświadczenia, oczywiście siedź cicho. Gdy Twoja firma w sezonie urlopowym popada w stan hibernacji i niewiele się w niej dzieje, postaraj się o zlecenia z innych źródeł - dawniej nazywano to fuchami. Skoro nie wracasz do domu zmęczony, to masz energię, aby coś jeszcze zrobić. Jeśli pracujesz na etacie, to od umów zlecenia nie są pobierane składki na ZUS. Opłaca się to Tobie i zleceniodawcy.

Wrzesień: Daj rodzinie lekcję ekonomii

Początek roku szkolnego to dobry moment, aby - jeśli masz dzieci - zmienić zasady przepływu gotówki wewnątrz rodziny. Zmniejsz dzieciom kieszonkowe, ale zacznij im płacić za wykonanie drobnych prac. Oczywiście nie za wszystko - posprzątanie własnego pokoju powinno być zwykłym obowiązkiem. Płacenie za to byłoby demoralizujące. Jednak za ponadnormatywne zadania możesz wyznaczyć stawkę.

Dziecko powinno się dowiedzieć, ile wysiłku kosztuje zarobienie niewielkiej kwoty. Nauczy się może szacunku do pieniędzy i zacznie je rozsądniej wydawać. Możesz też wykorzystać znajomych - może dadzą dorobić Twojemu dziecku przy sprzątaniu mieszkania po remoncie lub "zatrudnią" je przy zrywaniu owoców z drzew w przydomowym sadzie.

DLA CIEKAWSKICH: Twoje finanse - inwestuj w przyszłość

Październik: Miesiąc oszczędności

Jeśli okazało się, że jednak możesz oszczędzać, to idź krok dalej. Zacznij dodatkowo odkładać - nawet niewielkie kwoty - na emeryturę. Może warto otworzyć lokatę, rachunek w domu maklerskim bądź kupować jednostki funduszy inwestycyjnych w ramach indywidualnego konta emerytalnego. Da Ci to możliwość inwestowania bez płacenia podatku Belki. Odkładając nawet po sto złotych, można uzbierać kilkaset tysięcy na starość, a - uwierzcie mi - będą Wam wtedy bardzo potrzebne.

Listopad: Czas na nowe auto

To dobry czas, aby rozejrzeć się za nowym samochodem. Szczególnie wtedy, gdy chcesz nim długo jeździć. Wybadaj dealera, czy modeli, które Cię interesują, ma dużo, czy tylko parę sztuk. Jeśli to drugie, to bierz ze wszystkimi rabatami i bonusami, które Ci teraz oferuje. W przypadku pierwszej opcji wstrzymaj się. W grudniu, a tym bardziej w styczniu desperacja, aby wyprzedać auta z datą produkcji kończącego się roku, będzie większa. Warto ją wykorzystać.

Jeśli często wymieniasz samochody, to jednak nie kupuj na przełomie roku. Poczekaj do stycznia i kup auto z nowego rocznika. Jeśli się nim już nacieszysz, to dobrze wybierzesz moment sprzedaży (koniec roku): pozbędziesz się de facto trzyletniego samochodu za cenę dwulatka. Jednak planując jeździć nim wiele lat, nie ma znaczenia, czy kupisz go na wyprzedaży ubiegłorocznych modeli, czy nie. Różnica ceny między ośmiolatkiem o dziewięciolatkiem jest niewielka. Samochody najszybciej tracą na wartości, gdy są młode.

Grudzień: Uwaga na kartę kredytową

Zapomnij o karcie kredytowej. Schowaj ją głęboko i płać tylko kartą płatniczą środkami, które masz na koncie. Prezenty dostosuj do swoich możliwości. Pozbądź się wreszcie myślenia, że kartę kredytową po wypłacie jakoś spłacisz. Pamiętaj, że kredyt na karcie jest drogi - z reguły kosztuje około 20 procent. Jeśli jednak użyjesz karty i nie będziesz w stanie spłacić całego zadłużenia, sprawdź, czy Twój bank oferuje zamianę należności na kredyt o niższym oprocentowaniu. W coraz większej liczbie banków jest taka oferta.

MH 02/2012

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij