Jak wrócić do biura i nie zwariować?

Pandemia koronawirusa zmusiła nas do pracy zdalnej, a nowa rzeczywistość, z którą przyszło nam się zmierzyć, budziła w nas i w pracodawcach sporo obaw. I choć nie była to opcja idealna dla wszystkich, to dość szybko przyzwyczailiśmy się do nowego systemu pracy. Jedni mogą pozostać w nim nadal, drudzy przeszli na system hybrydowy, ale są i tacy, którzy do biura na stałe wracać nie chcą, ale muszą.

praca w biurze, korporacja shutterstock.com
Co zrobić, jeśli powrót do pracy stacjonarnej przyprawia nas o ból głowy, bo znów będziemy tracić czas na dojazdy, wkurzać się na kumpla siedzącego biurko obok, jeść nieregularnie odgrzewane w mikrofali posiłki i pracować na gorszym sprzęcie niż ten, który mamy w domu?

REKLAMA

„W pierwszej kolejności udaj się na rozmowę do szefa i spróbuj się dogadać. Wyjaśnij, dlaczego home office był korzystniejszy dla Ciebie, ale przede wszystkim, jakie korzyści z tego miał pracodawca. Jeżeli to się nie uda, postaraj się wynegocjować pracę hybrydową: trzy dni w domu, dwa dni w biurze, albo chociaż odwrotnie. Jeśli to też nie przejdzie, nie rób tragedii. Postaraj się na nowo zorganizować pracę stacjonarną” – radzi Dominika Rossa, ekspertka komunikacji w biznesie, doktorantka na Wydziale Psychologii Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej SWPS.

I podpowiada, aby zmiany zacząć od ogarnięcia swojej biurowej przestrzeni. Zrób porządki, wyrzuć wszystkie stare i niepotrzebne rzeczy oraz papiery. Na biurku postaw zieloną roślinę, ramkę ze zdjęciem dziecka, pupila albo fotkę z wakacji. Przynieś też z domu ulubiony kubek. Jeśli masz stary komputer, który doprowadza Cię do szału, zgłoś to przełożonemu. Użyj solidnych argumentów, dlaczego nie nadaje się już do pracy i zanim dostaniesz nowy sprzęt, noś do biura swój laptop.  

Pracujesz w otwartej przestrzeni? Zapewne nie tylko Ciebie drażnią niektóre zachowania współpracowników. Zróbcie z kolegami pudło, do którego będziecie wrzucać anonimowe karteczki z problemem i propozycją jego rozwiązania.  W mniejszym pokoju, który współdzielisz z kilkoma osobami, tym bardziej należy mówić o tym, co nam przeszkadza. I choć zapewne nieraz masz ochotę przywalić kumplowi, uwierz: nie ma sensu zaogniać konfliktu. Lepiej szukać kompromisów. Pamiętaj, że Ty też nie jesteś idealny. Ciebie wkurza, że ktoś non stop przeklina, a kogoś fakt, że zbyt głośno rozmawiasz przez telefon. Zróbcie listę zasad panujących w waszym pokoju i starajcie się ich przestrzegać.

A co zrobić, jeśli Twój szef jak nikt inny potrafi podnieść Ci ciśnienie? Gdy znów dowali Ci kiepskim żartem, albo będzie szukał dziury w całym, nie denerwuj się: weź kilka głębokich oddechów i przejdź się. Najlepiej wyjdź na świeże powietrze.

„Stres najlepiej wychodzić, a kilkuminutowe przerwy od pracy i komputera dobrze jest robić w ciągu dnia co jakiś czas; nie tylko wtedy, gdy ktoś wyprowadzi nas z równowagi” – zapewnia  Dominika Rossa. OK, godzinne stanie w korkach (podczas pracy zdalnej w tym czasie mogłeś zrobić trening) rzeczywiście jest frustrujące. Ale może zamiast jechać autem do pracy, wsiądź na rower, albo przerzuć się na komunikację miejską i w czasie podróży poczytaj książkę? I pamiętaj: do pracy poza biurem przecież też na początku wcale nie byłeś przekonany.

Zobacz również:
Trening, żeby przynosił efekty, musi się odbyć. Dlatego nie daj się posadzić na ławkę oczekujących na wizytę do lekarza z powodu urazu. Oto 5 sposobów na uniknięcie kontuzji i 5 na to, by szybko wrócić do gry.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA