REKLAMA

Jak rozmawiać o podwyżce?

Od lat harujesz za te same pieniądze i jakoś nikt dotąd nie wpadł na pomysł, że zasługujesz na więcej? Zamiast czekać, aż ktoś wreszcie doceni Twoją pracę, weź sprawy w swoje ręce i zawalcz o podwyżkę. Podpowiadamy, jak zrobić to skutecznie.

Dmitriy Shironosov 2010/shutterstock.com
fot. Dmitriy Shironosov 2010/shutterstock.com
Jeśli Twój szef zaskoczył Cię krytyką albo wytknął błąd z przeszłości, nie wpadaj od razu w popłoch. Spróbuj spojrzeć na to jak na swoją szansę. Wreszcie razem możecie ustalić, co w swojej pracy powinieneś poprawić. Po takim uzgodnieniu koniecznie zapytaj, czy po spełnieniu określonych warunków możesz liczyć na podwyżkę.

Bywa i tak, że szef całkowicie się z Tobą zgadza, że zasługujesz na podwyżkę, ale odmawia, bo np. trwa zły okres w firmie. W takiej sytuacji masz już niezłą przewagę. Spróbuj ustalić termin powrotu do tej rozmowy.

Pokój na zakończenie

Bez względu na wynik rozmowy zakończ ją w przyjaznej atmosferze. Nawet jeśli rezultat negocjacji okaże się dla Ciebie niekorzystny, nie możesz palić za sobą mostów. Będziesz przecież jeszcze jakiś czas tam pracował. Na zakończenie rozmowy uściśnij dłoń przełożonemu i podziękuj za poświęcony Ci czas. Takie zachowanie szef na pewno będzie pamiętał przy następnej rozmowie o podwyżce.

REKLAMA

Unikaj tych błędów

Psycholog Marta Darmoros tłumaczy, co robimy nie tak, że wciąż płacą nam mniej, niż powinniśmy zarabiać:

• Denerwujesz się na zapas. Gdy prosisz o podwyżkę, niemal zawsze przeżywasz ogromny stres. Dlatego podczas rozmowy o pieniądzach zacinasz się, czerwienisz lub trzęsą Ci się ręce. Te nerwy biorą się z dwóch powodów. Boisz się, że możesz wyjść na niezadowolonego buntownika i zostać ukarany, np. utratą pracy albo jakichś przywilejów czy choćby sympatii szefa.

Po drugie, w wielu firmach nie ma jasnych przepisów, określających warunki, jakie trzeba spełnić, aby ubiegać się o większą płacę. W efekcie jesteś zdany wyłącznie na subiektywne zdanie szefa.

• Sam sobie jesteś winien. Nie zwalaj winy tylko na pracodawcę. I Tobie może się zdarzyć niewybaczalny błąd. Grzechem głównym jest przyjmowanie na siebie dodatkowych obowiązków i nieupominanie się o większe, należne pieniądze. Jeżeli szef zleca Ci dodatkowy projekt albo wymaga pracy po godzinach, zgódź się, ale od razu zapytaj o dodatkowe wynagrodzenie. Jeżeli poprosisz o podwyżkę dopiero gdy będziesz już kompletnie wypalony, zapewne spotkasz się z odmową.

Dlaczego szef powie "nie"? Bo pokazałeś, że jesteś gotowy pracować za półdarmo. Warto też pamiętać, że pracodawca nie daje podwyżki za zasługi, tylko a konto przyszłych osiągnięć. Jeżeli szef ma wobec Ciebie plany, możesz liczyć na zwiększenie zarobków.

• Liczysz na inicjatywę szefa. Jeżeli jednak wykorzystał Cię tylko do realizacji konkretnego pomysłu lub zastępstwa, możesz zapomnieć o większych pieniądzach. Ostatni wielki błąd, jaki najczęściej popełniamy, to czekanie, aż temat podwyżki zostanie poruszony przez szefa. Dowodem na to niech będzie moja firma. Prowadzę ją od trzynastu lat i przez ten czas żaden z pracowników nie zapytał, czy mógłby zarabiać więcej. Przecież w ten sposób można czekać na podwyżkę w nieskończoność.

MH Sukces 2006

1 ... 2 3 4
STRONA 4 z 4

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA