REKLAMA

Jak rozmawiać o podwyżce?

Od lat harujesz za te same pieniądze i jakoś nikt dotąd nie wpadł na pomysł, że zasługujesz na więcej? Zamiast czekać, aż ktoś wreszcie doceni Twoją pracę, weź sprawy w swoje ręce i zawalcz o podwyżkę. Podpowiadamy, jak zrobić to skutecznie.

Dmitriy Shironosov 2010/shutterstock.com
fot. Dmitriy Shironosov 2010/shutterstock.com
Czego szef nie wie?

Pracodawcy, który stale myśli o redukcji kosztów, podwyżka kojarzy się tylko z dodatkowymi wydatkami. Zamiast przypierać szefa do muru, lepiej spokojnie udowodnić, że podwyżka naprawdę przyniesie mu czysty zysk. Doceniony i zadowolony z zarobków, będziesz przecież pracował więcej, chętniej i jeszcze wydajniej niż do tej pory.

Szef nie musi pamiętać o wszystkich Twoich sukcesach. To Ty musisz mu przypomnieć o tym, kto przygotował dla firmy kluczowy projekt, sfinalizował na korzystnych warunkach intratną umowę, pozyskał ważnego klienta, świetnie poradził sobie w sytuacji kryzysowej i miał najlepsze pomysły, gdy zmienialiście branżę. Gdy wyliczysz swoje sukcesy, szef automatycznie skojarzy Twoją osobę z zyskami.

Niezbędna wiedza o firmie

Umów się na rozmowę z szefem dopiero wtedy, gdy na poniższe pytania będziesz mógł odpowiedzieć pozytywnie:

Czy przez ostatnie pół roku Twoja firma miała więcej zysków niż strat?

Czy wasza działalność ma optymistyczne prognozy na przyszłość?

Czy firma planuje kolejne inwestycje?

Czy plany wynagrodzeń obejmują zwiększenie płac i przyznawanie premii?

Czy do tej pory dobre wyniki pracy wiązały się z nagrodami finansowymi?

REKLAMA
Przed rozmową o podwyżce rozważ, czym zamiast pieniędzy nie lepiej wybrać np. służbowy laptop lub samochód, pakiet socjalny, szkolenie na koszt firmy...

Przyjdź we właściwym czasie

Nie proś o podwyżkę, gdy szef jest wściekły, zmęczony albo gdy ważą się losy całego przedsiębiorstwa. Poczekaj na sprzyjające okoliczności, np. na nowy, atrakcyjny kontrakt dla firmy, dodatkowy zastrzyk pieniędzy po zawarciu korzystnej transakcji, ocenę okresową, zwłaszcza jeśli wydatnie się przyczyniłeś do wysokich wyników. Równie ważne jest wyczucie nastroju szefa. Jeżeli Twój pracodawca tryska energią i humorem, to dobry moment!

Inne opcje

Bywa, że pracodawca z różnych powodów długo nie może nam podnieść pensji, a gdy wreszcie to robi, wymarzona podwyżka jest niewielka. Dlatego jeszcze przed rozmową powinieneś dokładnie rozważyć, na czym jeszcze oprócz pieniędzy Ci zależy. Są przecież inne opcje, mniej bolesne dla szefa. Być może istnieje możliwość wynegocjowania np. służbowego telefonu, laptopa, samochodu, atrakcyjnego pakietu socjalnego, indywidualnej ścieżki kariery, która zaprocentuje w przyszłości, kursów i szkoleń, awansu, nowego gabinetu.

Bardzo pana cenimy, ale...

Niestety, często zdarza się, że mimo najlepszego przygotowania przegrywasz. Dowiadujesz się, że firma nie ma pieniędzy, Twoje osiągnięcia nie wyróżniają Cię z tłumu, podwyżka może być najwcześniej za rok, a w ogóle, jak Ci się nie podoba, zmień pracę. Postaraj się dowiedzieć, dlaczego usłyszałeś "nie".

Najczęściej szef wytyka w takiej sytuacji brak odpowiednich kwalifikacji lub dobrych wyników. Niekiedy szczerze przyzna, że sytuacja firmy jest gorsza, niż się wydaje. Dużo częściej jednak porówna Cię z ambitniejszymi kolegami. Nie daj sobie wmówić, że jesteś bezwartościowy. Co zrobić, aby ta rozmowa nie zepsuła waszych stosunków?

Uspokój się. Zamiast wykłócać się z szefem, przenieś rozmowę na poziom rzeczowych argumentów. Argumenty zmuszą go do sensownego uzasadnienia odmowy.

1 ... 2 3 4
STRONA 3 z 4

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA