Bankowość: poznaj zasady gry

Każda umowa z bankiem jest trochę jak gra - jeśli w nią wchodzisz, a nie znasz ustalonych z góry zasad, możesz sporo stracić. Dlatego warto wiedzieć, gdzie czają się prowizje, ukryte koszty i nie do końca uczciwe zapisy prawne. Sprawdź, na co należy uważać.

gra monopoly Jon Le-Bon, shutterstock.com
Jon Le-Bon, 2014, shutterstock.com

6. Kryzys na rynkach

REKLAMA

Światowy kryzys ekonomiczny pokazał, że w jednej chwili może się zawinąć nie tylko jeden klient z drugim, ale i cały bank. Pamiętaj, Komisja Nadzoru Finansowego uważa, że bank nie może wykorzystać kryzysu na rynkach do zwiększenia marży, oprocentowania lub dodatkowego zabezpieczenia pożyczki.

7. Załączniki

Niektórzy obawiają się, że nie mają one takiej mocy, jak umowa. Zwłaszcza gdy informacje o opłatach i kosztach kredytu znajdą się właśnie w załącznikach. „Nic podobnego! – wyjaśnia Małgorzata Chrzanowska. – Załącznik, jak sama nazwa wskazuje, musi być z czymś powiązany, stanowi integralną część umowy”. W jej treści musi być jednak wskazana liczba i rodzaj załączników. Nie ma tu pułapki: Ty i bank podpisujecie się pod umową i jej załącznikami. I w takim samym stopniu musicie ich przestrzegać.

8. Podejrzane transakcje

Brzmi groźnie, ale przepisy zmieniły się w tym względzie na Twoją korzyść. Teraz masz więcej czasu na zgłoszenie bankowi wątpliwych ruchów na Twoim koncie. Widzisz, że ktoś w Rzymie płacił z Twojego konta, podczas gdy Ty bawiłeś pod Giewontem? Masz 13 miesięcy na zgłoszenie reklamacji. Jeszcze niedawno bank dawał Ci tylko 2 tygodnie.

9. Przelewy zagraniczne

Nowe przepisy na Twoją korzyść narzuciły bankom większe tempo, jeśli chodzi o przelewy na terenie Unii Europejskiej. Wcześniej bank miał obowiązek zrealizować przelew najpóźniej w dwa dni od otrzymania zlecenia. Teraz będzie musiał to zrobić następnego dnia roboczego.

10. Spóźnienie

Może się zdarzyć, że zapomnisz o terminie spłaty. Nie masz chyba wątpliwości, że za to spóźnialstwo zapłacisz. Ale pamiętaj: bank ma możliwość albo obciążyć Cię dodatkową opłatą, albo naliczyć odsetki, o których wyraźnie mówi ustawa. Nie może jednak stosować tych dwóch rzeczy naraz: to jeden z zapisów niedozwolonych.

11. Przewalutowanie

Jeśli umowa pozwala Ci na zmianę waluty, w której spłacasz kredyt, nim podejmiesz taki krok, zastanów się dwa razy. Wszyscy „frankobiorcy” wiedzą, co znaczy, gdy kurs tej waluty idzie w górę: miesięczna rata może wzrosnąć o kilkaset zł. Pamiętaj, że wzrasta też cały kredyt: z zaciągniętych 100 tys. zł możesz mieć do spłaty nawet 300 tys.!

Dekoder bankowy

1. Stopy procentowe

To inaczej cena pożyczonego pieniądza. Główną stopę ustala Rada Polityki Pieniężnej. W oparciu o nią banki określają oprocentowanie kredytów i lokat. Jeśli stopy idą w górę, płacisz wyższe raty, ale więcej zarabiasz na lokatach.

2. Prowizja bankowa

To jednorazowa opłata dla banku. Zwykle jest to procent od wysokości kwoty, jaką pożycza Ci bank.

3. Marża

Część składowa oprocentowania Twojego kredytu. Marżę bank pobiera przez cały okres spłaty.

4. Hipoteka

Bank zabezpiecza kredyt na wypadek, gdybyś przestał go spłacać. Pamiętaj zatem, że jeśli nie wywiązujesz się z umowy, bank może przejąć Twoją nieruchomość.

5. Spread

Gdy bank udziela Ci kredytu w walucie, liczy ją po niższym kursie (kupna); gdy spłacasz, liczy drożej (po kursie sprzedaży). To zarobek na różnicy w kursie.

6. Zdolność kredytowa

Bank sprawdza, ile zarabiasz i czy stać Cię na comiesięczne raty. Jeśli miesięczna rata wynosi 1000 zł, musisz zarabiać zdecydowanie więcej – około 3000-4000 zł.

Małgorzata Chrzanowska, doradca finansowy EFA:

„Rozgłos, jaki wywołała sprawa Amber Gold, spowodował, że czujność Polaków wzrosła – niestety, na krótko. Zanim pójdziesz po pożyczkę lub założysz lokatę, wejdź na stronę Komisji Nadzoru Finansowego (knf.gov.pl). Tam jest lista instytucji, które mają prawo działać, oraz tych, które to robią bez zezwolenia. W przypadku lokat oszczędnościowych zwróć uwagę przede wszystkim na oferowaną stopę zwrotu. Nie można poważnie traktować zapewnień o 30% zysku w skali roku.

Osobiście odradzam korzystanie z usług firm, które nie mają zgody KNF, ponieważ wiąże się to ze zbyt dużym ryzykiem. Co do firm udzielających pożyczek, to sytuacja jest trochę inna, bo to my bierzemy od nich pieniądze. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na koszty, czyli oprocentowanie i prowizje związane z zaciągnięciem takiej pożyczki. Może się okazać, że szybka pożyczka od ręki równie szybko wpędzi w finansowe tarapaty. Zdecydowanie zaczęłabym od banków.”

MH 04/2013

STRONA 2 z 2
Zobacz również:
REKLAMA