[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

6 typów ludzi w korpo [Jak przetrwać w pracy]

Młodzi ludzie przychodzą do pracy z przekonaniem, że prawdziwa wartość, czyli oni, sama się obroni. Nie zdają sobie sprawy, że nasza skuteczność zawodowa jest tylko wypadkową rzeczywistych kompetencji i sztuki dyplomacji. Często z przewagą tej drugiej.

Ludzie w sali konferencyjnej Ci okropni ludzie...
Wydaje się, że największą przeszkodą w odnoszeniu sukcesów w pracy są inni ludzie. Do postawienia tej śmiałej tezy skłoniły mnie niezliczone wyznania znajomych, pacjentów, a także moje własne doświadczenia zawodowe. Okazuje się, że gdyby nie inni ludzie, nasze życie zawodowe toczyłoby się miło i bezkolizyjnie. Dostawalibyśmy premie i awanse w nagrodę za nasze rzeczywiste osiągnięcia, a inni zostawaliby słusznie ukarani za ich podstępną działalność, mającą na celu zdeprecjonowanie pracy innych.

Niestety, świat mniejszych i większych firm jest zdominowany przez rozmaite paskudne, denerwujące jednostki, które w godzinach 9-17 poświęcają się głównie psuciu krwi innym, tym pracowitym i oddanym firmie, czyli nam. Cóż, prawda jest taka, że firma to nie grono przyjaciół.

Twoja kariera: 16 kroków do sukcesu

Jesteście już dużymi chłopcami, więc prawdopodobnie zdążyliście się zorientować, że praca jest terenem mniej lub bardziej zakamuflowanej walki o władzę, wpływy i pieniądze. Ty też o to walczysz, nie oszukuj się. Zamiast obrażać się na rzeczywistość i lamentować, że nie wszyscy ludzie są szlachetni, uczciwi, bezinteresowni i prawdomówni, spróbuj poznać reguły gry.

Jeżeli zdarzyło ci się pracować w wielu miejscach, na pewno zauważyłeś, że pewne charakterystyczne typy denerwujących ludzi występują wszędzie. Jeżeli jeszcze nie nauczyłeś się z nimi postępować, zapoznamy cię pokrótce z ich charakterystyką, a także z metodami ich neutralizacji bądź obrony przed nimi.

Gaduła

Stosunkowo najmniej szkodliwy typ. Sympatyczny, przyjacielsko usposobiony osobnik, który siedzi z tobą w jednym pokoju. Ma w zanadrzu mnóstwo historyjek do opowiadania. O dzieciach, o znajomych, o małżonce, o programie, który wczoraj oglądał w TV. Zawsze mu się coś ciekawego przytrafia. Ty, na przykład, wychodzisz po bułkę do sklepu i co najwyżej ochlapie cię przejeżdżający samochód. On z takiej wyprawy wraca bogatszy o fascynującą historię, którą musi ci natychmiast opowiedzieć. Fakt, że masz do załatwienia dziesiątki telefonów lub ważny tekst do napisania, nie robi na nim najmniejszego wrażenia. Ty, jako osoba w miarę dobrze wychowana, uśmiechasz się, kiwasz głową i mówisz w odpowiednich momentach: „O, naprawdę?!”, czy coś w tym rodzaju. Pod koniec dnia masz ochotę go zakneblować.

Rada

Bądź asertywny. Powiedz krótko, że masz pracę do wykonania i że jego gadanie ci przeszkadza. Obrazi się? Trudno. Nie muszą wszyscy cię lubić. Ale najprawdopodobniej wcale się nie obrazi. Ludzie szanują stanowczość. Inny sposób: szepnij koledze, że ściany mają uszy, a słyszałeś, jak szefowie mówią o nim, że gada zamiast pracować. Ręczę, że poskutkuje.

Pracoholik

Tak roboczo nazwiemy typa, który ma zawsze furę roboty do wykonania. Trudno stwierdzić, co właściwie robi, i nikt tego dokładnie nie sprawdza, ponieważ zagadnięty o to pracoholik natychmiast znękanym głosem opowiada, że wczoraj siedział nad tymi papierami do północy i wygląda na to, że następny weekend spędzi w pracy. Opanował do perfekcji sztukę autoprezentacji, dzięki której dyrekcja doskonale wie, że jeśli w tej firmie ktoś naprawdę pracuje, to właśnie on.

Nie musiałoby cię to właściwie obchodzić, gdyby nie mały drobiazg. Otóż, na tle twojego kolegi, ty najprawdopodobniej wychodzisz na ostatniego obiboka. Taki typ ma też skłonność do opowiadania przy dyrekcji o wszystkich prawdziwych i urojonych potknięciach innych ludzi. Mówi to mniej więcej w taki sposób: „X (czyli ty) jak zwykle zapomniał o umówionym spotkaniu. Na szczęście byłem w pobliżu i załatwiłem sprawę. Dzięki temu mamy kontrakt”.

Sprawdź: Czy jesteś już uzależniony od pracy?

Rada

Walcz tą samą bronią. Sam opowiadaj przy każdej nadarzającej się okazji, jak ciężko pracujesz. Zobaczysz, że prawdą obiektywną staje się to, w co uwierzy większość. Po miłym spotkaniu z klientem mów, jaką straszliwą walkę stoczyłeś o kontrakt, jak fantastycznie negocjowałeś. Przyjdź na godzinę w niedzielę do firmy, a potem przez tydzień opowiadaj wszystkim, że zarywasz weekendy, bo jest tyle roboty. Zresztą przypatruj się jemu, jest w tym mistrzem. A potem rób to samo.

Maruda

Typ, który ma o wszystkim coś niemiłego do powiedzenia. Wszystkich krytykuje, wieszczy rychły kryzys spowodowany błędami w zarządzaniu, przynosi informacje o sukcesach konkurencji. W zasadzie takiego kogoś można spotkać w każdej firmie. Odgrywa tam rolę swego rodzaju wentyla bezpieczeństwa. Wypowiada na głos obawy, frustracje i niepokoje reszty personelu. Ale działa również destrukcyjnie.

W sytuacji gdy wszyscy pracujecie dzień i noc nad realizacją projektu, siłą napędową waszej pracy jest wiara, że to, co robicie, ma sens. A taki facet, który nieustannie marudzi, wydatnie osłabia morale zespołu i motywację do działania. Walka z nim może być trudna, bo prywatnie jest to często wrażliwy, inteligentny i dowcipny kolega, który po prostu nie wytrzymuje tempa pracy albo nie odpowiada mu to, co robi.

Rada

Zamiast wysłuchiwać marudy, można zasugerować mu jakąś aktywność. Niech coś zrobi z tym problemem. Napisze raport, wybada konkurencję, cokolwiek... W sytuacji kiedy okaże się, że aktywność wymaga więcej wysiłku niż narzekanie, być może przez jakiś czas postara się siedzieć cicho. Jeżeli jest niereformowalny, warto namówić odpowiednie czynniki do przeniesienia go na inne, samodzielne stanowisko, tak aby nie musiał pracować w zespole.

REKLAMA

REKLAMA

Manipulant

Osobnik, który po mistrzowsku opanował sztukę pogrywania na ludzkich słabościach. Temu szepnie słówko, tu rzuci aluzję i w rezultacie wszyscy są poobrażani na wszystkich. Czasami, niestety, taką rolę odgrywają szefowie. Ich dewizą jest „dziel i rządź”. Każdy z pracowników, po rozmowie z szefem, jest przekonany, że cieszy się szczególnymi łaskami, a inni to zgraja nieudaczników, którzy w dodatku obgadują go za plecami.

Manipulator to często wyjątkowo niebezpieczne stworzenie. Może próbować wyciągać od ciebie jak najwięcej informacji w przyjacielskiej rozmowie, żeby potem posłużyć się twoimi wypowiedziami wyrwanymi z kontekstu i zaszkodzić ci. Może prowokować cię do emocjonalnych zachowań po to, aby później rozgłaszać, że „dziwnie się ostatnio zachowujesz”.

Rada

pamiętaj, że pod każdym względem korzystniej jest otrzymywać informacje, niż ich udzielać. Nie zwierzaj się nikomu w pracy, mów tylko to, co konieczne. Zachowaj spokój w sytuacji, gdy czujesz się przypierany do muru, i daj sobie czas na zastanowienie. Nie musisz odpowiadać na każde pytanie. Możesz udzielać odpowiedzi wymijających lub wprost pytać: „Dlaczego chcesz to wiedzieć?”.

Serdeczny kolega

Strategia tego typu ludzi polega na wikłaniu cię w relacje zależności i zobowiązania oraz wykorzystaniu cię przy nadarzającej się okazji. Taki człowiek może nieproszony załatwić ci np. bilet na interesującą imprezę (zauważ, że nic go to nigdy nie kosztuje, bo akurat ma tam ciotkę czy kogoś w tym rodzaju) albo dawać ci jakieś gadżety, które, powiedzmy, dostał od klienta.

Mimo że ty wcale o to nie prosiłeś ani prezent nie jest dla ciebie aż taki cenny, wywołuje w tobie przymus zrewanżowania się. I nawet się nie obejrzysz, jak piszesz za niego raport po godzinach albo jedziesz na drugi koniec Polski na spotkanie z jego klientem, bo on akurat nie może.

Rada

Najlepiej przejrzeć jego grę i również załatwić problem zobowiązania nic nieznaczącymi prezencikami (niewyczerpanym źródłem są tu gadżety firmowe, z którymi nigdy nie wiadomo, co zrobić), zamiast tracić cenny czas na wykonywanie za kolegę jego pracy.

Awanturnik

Jest to osoba, której sposobem na realizację celów jest emocjonalny atak na przeciwnika. Może to być zarówno twój klient, szef, jak i kolega z pracy. To również jeden ze sposobów manipulacyjnego wpływania na innych, ponieważ ludzie z reguły źle znoszą czyjąś agresję i gotowi są ulec awanturnikowi, żeby tylko mieć spokój. Najmniej skuteczną strategią w tym wypadku jest uleganie, ponieważ w ten sposób uczysz awanturnika, że może dalej w ten sposób cię traktować. Również emocjonalny kontratak z twojej strony nie pomoże rozwiązać problemu, a spowoduje jedynie eskalację konfliktu.

ZOBACZ TEŻ: Typy facetów, których kobiety nie cierpią.

Rada

Zrozum, że awanturnik krzyczy, bo uważa, iż w inny sposób nie zostanie wysłuchany. Zachowaj spokój, nie daj się sprowokować, tylko spróbuj wysłuchać, co ma do powiedzenia. Najlepiej jeszcze wcześniej nakłoń go, żeby usiadł. To go uspokoi. Powiedz, że nie lubisz, jak się na ciebie krzyczy, ale chciałbyś wiedzieć, na czym polega problem.

Daj do zrozumienia, że słuchasz, powtórz własnymi słowami to, co usłyszałeś (bardzo ważne), i jak w klasycznych negocjacjach skieruj uwagę na możliwe rozwiązania problemu. Cholerykom na ogół złość przechodzi dosyć szybko. Metoda ta w 90% przypadków jest skuteczna, pozwalając obu stronom wyjść z konfliktu z twarzą.

......................................

A oto miejsce na typ, jaki ty sam reprezentujesz. Tak, tak, niestety. Dla innych ludzi my też często jesteśmy w najwyższym stopniu denerwujący i bywa, że uważają nas za główną przeszkodę na drodze do własnych sukcesów zawodowych. Zanim się zacznie krytykować innych, warto czasem spojrzeć na siebie z boku.

Co robić? Relacje pomiędzy pracownikami stanowią ważny element naszego życia zawodowego. Jako psycholog chętnie bym napisała, że wszystkie problemy można rozwiązać w sposób otwarty, w szczerej rozmowie, na bieżąco wyjaśniać nieporozumienia i dalej już będzie pięknie. Niestety, jako praktyk doskonale wiem, że firma to nie grupa terapeutyczna i nadmierna szczerość oraz otwarta komunikacja często może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Należy pamiętać, że ludzie są, jacy są, my ich na pewno nie zmienimy i zamiast się na nich złościć, trzeba nauczyć się z nimi postępować. Wymaga to taktu, dyplomacji i umiejętności kontrolowania własnych emocji. Możesz się upierać, że nie będziesz szedł na żadne kompromisy i prawdziwa wartość (czyli ty) sama się obroni. Sukcesy w pracy odnoszą ludzie, którzy potrafią realizować własne cele w sposób dyplomatyczny.

Na pocieszenie dodam, że inni wcale nie są tacy źli, po prostu tak jak ty, dbają o własne interesy. Lubią pochlebstwa, są przewrażliwieni na punkcie ego, lubią czuć się ważni i docenieni, nie chcą się przepracowywać, ale za to chcieliby odnosić sukcesy. Dokładnie tak jak ty. Wystarczy, że będziesz o tym pamiętał, a ułatwi ci to znacznie kontakty z nimi.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij