[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Nie taki kryzys straszny

Nie żeby zaraz drania lekceważyć, ale nie ma tego złego, co by... itd. Nawet w najgorszej sytuacji można znaleźć dobre strony, albo przynajmniej nie takie złe.

finanse, kryzys, pieniądze

1. Polska reprezentacja może coś wygrać

Nie ma się co śmiać. Małolatom przypominamy, że największe sukcesy w piłce nożnej mieliśmy za czasów komuny, gdzie kryzys panował permanentnie, a o zimnym piwie w restauracji mogłeś tylko pomarzyć. Najbliższa butelka była w Helsinkach.

2. Znowu zaczniesz lubić swoich znajomych

Znowu, bo już miałeś serdecznie dosyć oglądania na imprezach zdjęć z ich egzotycznych podróży. Nie mówiąc już o tym, że niekończące się rozmowy o inwestycjach w nieruchomości zaczynały doprowadzać Cię do szału. Teraz będzie spokój, bo nikt nie chce poruszać w towarzystwie przygnębiających tematów.

REKLAMA

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak wyjść z długów?

3. Nareszcie nadrobisz zaległości książkowe i filmowe

Wcześniej nie bardzo był na to czas, a teraz żegnajcie wypady za miasto w weekend i na miasto wieczorami. Ale w fotelu z książką też jest sympatycznie, prawda?

4. Świat będzie mądrzejszy

Młodzi, zdolni, inteligentni ludzie przestaną szturmować uczelniane wydziały finansów i bankowości. Zamiast tego wybiorą inżynierię i różne takie pożyteczne kierunki. Dla wszystkich lepiej jest mieć do czynienia ze zdolnym inżynierem niż z kiepskim analitykiem finansowym. Ten pierwszy przynajmniej przewidziałby katastrofę własnego domu.

5. Wybory zaczną mieć znaczenie

Ciężkie czasy sprawiają, że zaczynamy szukać ludzi na ciężkie czasy i będziemy dłużej się zastanawiać nad urną, zanim postawimy krzyżyk.

6. Może nauczysz się gotować

Dobrze by było zacisnąć trochę pasa i przestać stołować się po knajpach, ale jeść trzeba. Przypomnij sobie domowe obiadki. Dobre były, no nie?

ZOBACZ TEŻ: Jak podzielić pieniądze ze wspólnej kasy w związku

7. Nie zginiesz od tsunami

Chyba że pogoda do końca zwariuje i tsunami wyrośnie nad Helem lub Bieszczadami, gdzie będziesz spędzał wakacje. Bo chyba jest jasne, że Tajlandię czy Bora Bora na razie odpuszczamy. Powiększasz też szanse przeżycia, bo nie wsiadasz do samolotu. Same korzyści, a Bieszczady też piękne.

8. Muzyka będzie nareszcie do słuchania

Od dawna zauważono, że napięcia społeczne, kryzysy, wojny rodzą lepszą muzykę, a okresy spokoju, zadowolenia, prosperity i lenistwa prowokują beztalencia do śpiewania i tańczenia na jedno kopyto. Tego nie da się słuchać!!!

9. Opanujesz nowe wyzwania

Kiedy człowiek zaczyna się naprawdę liczyć z każdym groszem, przychodzą mu do głowy przedziwne, wcześniej niespotykane, pomysły. „A może sam skoszę trawnik zamiast płacić panu Staszkowi?”, albo „Co to za filozofia wymienić uszczelkę, a ten krwiopijca, hydraulik, bierze stówę za wizytę”. Idź tą drogą. Możesz przy okazji nauczyć się wielu fajnych rzeczy, które nie tylko są pożyteczne, ale – zadziwiające! – mogą sprawić Ci wiele radości. I może się niespodziewanie okazać, że to nie praca w marketingu była Twoją pasją, tylko praca w ogródku. Albo w warsztacie ze szlifierką w dłoni.

10. Nawiążesz nowe znajomości

Dobrobyt, paradoksalnie, towarzysko dzieli ludzi, a nie łączy. Znajomości dobierają się kastowo, we własnym gronie, pod kątem wspólnych sukcesów i interesów. Kryzys ułatwia zaprzyjaźnianie się, bo jest wspólny.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij