Omikron nie taki łagodny

Wielu z nas ma nadzieję, że łagodniejszy od poprzednich wariantów Omikron oznacza początek końca pandemii. Zdaniem niektórych ekspertów dominująca ostatnio na świecie odmiana wirusa jest o wiele łagodniejsza i nie powoduje aż tak poważnych zakażeń. Jednak prof. Vincent Racaniello patrzy na Omikrona z mniejszym optymizmem.

omikron nie taki bezpieczny Shutterstock.com

„Dla tych, którzy uważają, że Omikron powoduje łagodną chorobę: ponad 400 zgonów w Nowym Jorku. Tyle zgonów nie było od maja 2020 r., a siedmiodniowa średnia ruchoma dla umieralności nadal idzie w górę. Szczyt oczekiwany jest dopiero pod koniec tego miesiąca” – alarmuje na Twitterze prof. Vincent Racaniello z Wydziału Mikrobiologii i Immunologii Uniwersytet Columbia. Informację tę przekazał także na Twitterze prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

REKLAMA

Prof. Krzysztof Pyrć uważa, że liczba ofiar śmiertelnych z powodu zakażenia Omikronem zaczyna rosnąć w poszczególnych krajach, jednak efekt szczepień jest bardzo wyraźny. „Miejmy nadzieję, że w Polsce wystarczy nam odporności na tę falę” - dodaje na Twitterze.

ZOBACZ TEŻ: Przechorowałeś COVID, ale czy jesteś już zdrowy?

W USA jest nieznacznie większy niż w Polsce odsetek osób zaszczepionych przeciwko COVID-19. Z danych Our World in Data wynika, że 17 stycznia 2022 r. w pełni zaszczepionych było 62 proc. Amerykanów, 57 proc. Polaków oraz 70 proc. Brytyjczyków. Trzecią dawkę (booster) na 100 mieszkańców otrzymało w USA 24,6 osób, w Polsce – 23,8, a w Wielkiej Brytanii – 53,7. Według National Health Service w Zjednoczonym Królestwie trzecią dawką zaszczepionych jest 91,9 proc. populacji w wieku co najmniej 60 lat, znacznie więcej niż w USA i Polsce.

Czy przesunąć studniówki?

Ekspert ds. COVID-19 Naczelnej Rady Lekarskiej dr Paweł Grzesiowski ostrzega przed masowymi imprezami, takimi jak studniówki. „Masowe, wielogodzinne imprezy w szczytowym okresie kolejnej fali pandemicznej przyspieszą transmisję wirusa. A można je przełożyć” – zaznacza na Twitterze. Jego zdaniem taka decyzja to „szkoła odpowiedzialności społecznej”.

Propozycja wydaje się dosyć radykalna, bo przygotowania idą już pełną parą, ale jeśli się weźmie pod uwagę, jakie mogą być konsekwencje masowego rozprzestrzeniania się wirusa (izolacje, kwarantanny, zakażenia osób z grup wysokiego ryzyka), być może warto rozważyć przesunięcie terminu studniówek na inny termin, gdy fala opadnie? 

SPRAWDŹ TEŻ: Powikłania po COVID mogą być groźniejsze niż sama choroba

Superodporni

Ekspert przyznaje, że coraz częściej wykrywane są osoby nazywane „super odpornymi”, czyli takie, które mają bardzo wysoki poziom przeciwciał po dwóch szczepieniach i zachorowaniu na Deltę (albo odwrotnie). „Mieszana odporność (naturalna oraz poszczepienna) chroni przed ciężkim zakażeniem Omikronem, a trzecia dawka u tych osób może być przesunięta” – podkreśla.

 Źródło: naukawpolsce.pl, autor: Zbigniew Wojtasiński

REKLAMA